Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zależy kto czego szuka w książkach. Ja przy książce odpoczywam. Ma mnie wciągnąć i oderwać od teraźniejszości. Nie można dzielić "czytaczy" na lepszych i gorszych dlatego, że jedni czytają "ambitną" literaturę, a inny "harlekiny".
PS: Przynam się, że lektur w szkole nie czytałam, ale po maturze nadrobiłam część zaległości. A "Pan Tadeusz" jest mistrzostwem świata, tylko trzeba to czytać na luzaka i bez musu.
Niech czytają "Pana Tadeusza". W globalnej wiosce niczego lepszego mogą już potem nie doświadczyć!
Nieważne co, ważne, żeby czytali... Już nawet żeby Coehlo zmęczyli to będzie dobrze :)
Grochola,Matuszkiwicz, Kalicińska to raczej opowieści lekkiej treści. Ktoś tu pisze, że Dom nad rozlewiskiem to literatura obyczajowa, sto razy lepsza jest Rodziewiczówna. Dom nad rozlewiskiem, to wypociny licealistki, która nic nie wie o życiu.
Pragnę jedynie zauważyć, że dobra literatura jest dobra na każde czasy. Podobnie zła będzie zawsze zła. Można by powiedzieć, że to banalne stwierdzenie, ale w kontekście artykułu chyba nie do końca.. Samo czytanie to nie tylko przyjemność, ale również pewnego rodzaju wyzwanie.
Patrząc z innej perspektywy, tylko prawdziwe wyzwania dają prawdziwą przyjemność.
Zależy kto czego szuka w książkach. Ja przy książce odpoczywam. Ma mnie wciągnąć i oderwać od teraźniejszości. Nie można dzielić "czytaczy" na lepszych i gorszych dlatego, że jedni czytają "ambitną" literaturę, a inny "harlekiny".
PS: Przynam się, że lektur w szkole nie czytałam, ale po maturze nadrobiłam część zaległości. A "Pan Tadeusz" jest mistrzostwem świata, tylko trzeba to czytać na luzaka i bez musu.
Niech czytają "Pana Tadeusza". W globalnej wiosce niczego lepszego mogą już potem nie doświadczyć!
Nieważne co, ważne, żeby czytali... Już nawet żeby Coehlo zmęczyli to będzie dobrze :)