Gra na czas i manipulacje decydentów powiatowych.
Po zakończeniu XXXVIII sesji Rady Powiatu w Sochaczewie (25 listopada br.) na stronie internetowej Starostwa Powiatowego pojawił się propagandowy, stronniczy artykuł pt. „Niezrozumiały brak głosowania wśród opozycji”. Głosowanie dotyczyło petycji w sprawie budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego i Kolei Dużych Prędkości. Przypomnę, iż 25 sierpnia br. do Biura Rady wpłynął wniosek od jednego z mieszkańców powiatu sochaczewskiego, dotyczący wyżej wymienionego tematu. Na sesję październikową przyszli mieszkańcy z transparentami przeciwko CPK zapytać dlaczego przewodniczący nie reaguje na złożone w sierpniu pismo. Przewodniczący obiecał publicznie, że temat pojawi się na następnej sesji. Mieszkańcy przybyli więc znowu z transparentami przeciwko CPK na sesję 25 listopada i usłyszeli, że wnioskiem z 25 sierpnia zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Powiatu. Komisja na swoim posiedzeniu pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały w sprawie rozpatrzenia ww. petycji i powierzenia Zarządowi Powiatu przygotowanie stanowiska w przedmiotowej sprawie na następną najbliższą grudniową sesję Rady Powiatu. Tymczasem 8 radnych opozycyjnych zaproponowało przyjęcie przygotowanego przez nich stanowiska w obronie mieszkańców. Wniosek formalny o jego wprowadzenie do porządku sesji został odrzucony przez koalicję rządzącą w głosowaniu stosunkiem głosów 13:8. Stanowisko w obronie mieszkańców zostało odczytane i znajdzie się w protokole z sesji. Następnie przewodniczący Rady Powiatu poddał pod głosowanie projekt uchwały z petycją. W artykule na stronie Starostwa czytamy: „I tu stało się coś niezrozumiałego…Zaskoczeniem był fakt, że gdy doszło do głosowania nad projektem uchwały w sprawie petycji, w następstwie czego Rada miałaby obowiązek podjąć stanowisko w sprawie budowy CPK i KDP, grupa radnych opozycyjnych nie wzięła udziału w głosowaniu i tym samym nie poparła tego, by przyjąć stanowisko, o którym mowa wcześniej …”. Za przyjęciem uchwały z petycją zagłosowało 13 radnych koalicji rządzącej.
Wniosek to czy petycja?
Pismo z 25 sierpnia do przewodniczącego Rady Powiatu w Sochaczewie zatytułowane jest jako wniosek o wprowadzenie do porządku obrad najbliższej sesji możliwości wysłuchania strony społecznej i zajęcie stanowiska ws. planowanej budowy CPK i KDP. Kwalifikacja pisma jest pierwszym krokiem do rozpoznania z jakim postępowaniem mamy do czynienia. Mając na względzie zasadę ograniczonego formalizmu, należy pamiętać by nie sugerować się nadanym przez wnoszącego tytułem! By prawidłowo rozpoznać rodzaj pisma należy kierować się jego treścią. Jeśli mamy do czynienia z wnioskiem, należy go załatwić bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca.
Jeśli to petycja, to powinna być rozpatrzona bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu 3 miesięcy od dnia jej złożenia. Kierując się zaś jej treścią, ani przewodniczący Rady Powiatu, ani radca prawny, ani Zarząd Powiatu, ani Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Powiatu nie zwrócili uwagi, że pismo w treści dotyczy powiatu żyrardowskiego (część pisma w załączeniu). Prawo mówi, że taką petycję należy odesłać bez zwłoki, nie później jednak niż w terminie 30 dni od dnia jej złożenia, do właściwego urzędu. Nie zrobiono tego!
Stanowisko radnych opozycyjnych Rady Powiatu w Sochaczewie
Niezrozumiałym i zaskakującym jest fakt, że sochaczewscy decydenci powiatowi unikają od sierpnia br. wysłuchania strony społecznej i zajęcia stanowiska w sprawie CPK i KDP, kiedy inne samorządy gminne i powiatowe stają solidarnie w obronie swoich mieszkańców. Taka postawa również większości Rady Powiatu w Sochaczewie powoduje eskalację niezadowolenia i dezaprobaty społecznej. Opozycyjni radni powiatowi są temu przeciwni, a spodziewając się dalszej obstrukcji ze strony 13 radnych, przygotowali stanowisko na ostatnią sesję (w załączeniu), natomiast w kwestii kontrowersyjnej petycji nie brali udziału w głosowaniu.
Jerzy Żelichowski - radny powiatowy /Bezpartyjni Samorządowcy/
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
pisiory i syfesy z rady powiatu wiją się jak glisty aby nie potępić tego centrum przytulania kasy bo taki mają rozkaz od jaśnie wielmożnego nadzorcy, a ten z kolei panicznie boi się pewnego gremium z małym bożkiem na czele.
Nie ma w tej 13 osobowej większości radnych powiatowych szansy na refleksję i zdroworozsądkowe myślenie. Jest głosowanie blokiem, jak w parlamencie, żadne argumenty nie przemawiają. Wśród tej ekipy dominują oczywiście radni wielokadencyjni, którzy niezależnie od opcji zazwyczaj "potrafili się ustawić". Znam ich wszystkich bardzo dobrze z dotychczasowej działalności samorządowej. Jest też kilku radnych młodych, bez żadnego samorządowego doświadczenia, którzy zamiast uczyć się prawdziwej samorządności i działalności na rzecz dobra wspólnego, zostali obdzieleni lepiej płatnymi funkcjami w komisjach i uzależnieni od układu w którym funkcjonują. W ciągu 4 lat udało im się tylko raz "wstrzymać" w głosowaniu za sprzedażą pałacu w Giżycach. Wówczas uchwała przeszła tylko jednym głosem (9:8)!!! Było nerwowo. Na więcej samodzielności już się nie odważyli. Ulokowano ich też w Komisji Rewizyjnej, aby kontrolowali kolegów koalicjantów z Zarządu Powiatu. W komisji jest 4 koalicjantów i 1 radny z opozycji. Na znak protestu przeciwko fasadowości tej komisji zrezygnowałem z bycia jej członkiem. To bardzo smutne doświadczenie, bo z młodymi ludźmi pracowałem przez 20 lat pracy pedagogicznej i wiem jak ważne jest ich właściwe ukształtowanie dla przyszłości. Dotyczy to również samorządu lokalnego.
Toż to zwyczajny kabaret, chcieli ale nie mogli !!! Jestem za ,a nawet przeciw jak powiedział,,klasyk".
To jest kabaret z pisem i syf~esem w roli głównej, oni kłamali, kłamią i będą kłamać, opluwali innych, opluwają i będą opluwać, tak jak ten gebelsiacki ściek tvpis.
Wypowiedział się dwulicowy czlowieczek ,arogancki a kultury osobistej próżno u niego szukać!!! Zdziwienia nie ma więc niech dalej hasa ,,bohater " za 5 zł. Pluj, gryź, drap , to dla ciebie terapia .
Prawda bolała, boli i będzie boleć, tym bardziej, że porażka za progiem, już puka do drzwi, już zagląda przez dziurkę od klucza, porażka wymiecie stołki spod tłustych kotów, skończy się obiboctwo za ogromne pieniądze, wielu czeka bezrobocie albo powrót do sprzątania ulic, obsługi wc, wielu cela plus, sama myśl o tym zmienia tych jedynie słysznych w zombi lub wampiry polityczne, powoduje, że wyłazi z nich prawdziwe oblicze, prawdziwe cechy charakteru które tak usilnie skrywają udając ludzi, ludzi kulturalnych, taktownych, dobrze wychowanych, ale genów i wychowania zmienić się nie da.
Mówisz o sobie?Szczery jesteś aż do bólu.
w tym przypadku piszę usłużny otworze odbytniczy dla pewnego człowieczka, ale ty tego pewnie nie rozumiesz bo jesteś istotą zrobioną na próbę którą zapomnieli utylizować, takim typowym 3,14 fallusem pozbawionym pewnego organu znajdującego się w głowie.
"Polacy! Wy się w końcu dogadajcie... *** mać!"
Ktoś tym traktowaniem wniosku za petycję steruje z góry po linii partyjnej, bo identycznie postępują radni sąsiedniego powiatu. Bawią się już 4 miesiąc z rozpatrywaniem petycji, zamiast wprowadzić wniosek do porządku i mieć odwagę przyjęcia jakiegokolwiek stanowiska w sprawie CPK i KDP.
Wreszcie wczoraj w 5 miesiącu od zgłoszenia wniosku o wprowadzenie do porządku sesji dyskusji z udziałem mieszkańców w sprawie CPK i KDP oraz zajęcia stanowiska przez radnych powiatowych, Rada Powiatu przegłosowała uchwałę - stanowisko w sprawie KDP. Nie pozwolono na wprowadzenie do porządku obrad dyskusji z udziałem mieszkańców, a stanowisko ograniczono tylko do KDP. Zignorowano nawet rozsądny głos posła Andrzeja Rozenka, który podczas sesji zabrał krytyczny głos w sprawie CPK i apelował o dopuszczenie do głosu mieszkańców. Tak działa partiokracja!
pisiory i syfesy z rady powiatu wiją się jak glisty aby nie potępić tego centrum przytulania kasy bo taki mają rozkaz od jaśnie wielmożnego nadzorcy, a ten z kolei panicznie boi się pewnego gremium z małym bożkiem na czele.
Nie ma w tej 13 osobowej większości radnych powiatowych szansy na refleksję i zdroworozsądkowe myślenie. Jest głosowanie blokiem, jak w parlamencie, żadne argumenty nie przemawiają. Wśród tej ekipy dominują oczywiście radni wielokadencyjni, którzy niezależnie od opcji zazwyczaj "potrafili się ustawić". Znam ich wszystkich bardzo dobrze z dotychczasowej działalności samorządowej. Jest też kilku radnych młodych, bez żadnego samorządowego doświadczenia, którzy zamiast uczyć się prawdziwej samorządności i działalności na rzecz dobra wspólnego, zostali obdzieleni lepiej płatnymi funkcjami w komisjach i uzależnieni od układu w którym funkcjonują. W ciągu 4 lat udało im się tylko raz "wstrzymać" w głosowaniu za sprzedażą pałacu w Giżycach. Wówczas uchwała przeszła tylko jednym głosem (9:8)!!! Było nerwowo. Na więcej samodzielności już się nie odważyli. Ulokowano ich też w Komisji Rewizyjnej, aby kontrolowali kolegów koalicjantów z Zarządu Powiatu. W komisji jest 4 koalicjantów i 1 radny z opozycji. Na znak protestu przeciwko fasadowości tej komisji zrezygnowałem z bycia jej członkiem. To bardzo smutne doświadczenie, bo z młodymi ludźmi pracowałem przez 20 lat pracy pedagogicznej i wiem jak ważne jest ich właściwe ukształtowanie dla przyszłości. Dotyczy to również samorządu lokalnego.
Toż to zwyczajny kabaret, chcieli ale nie mogli !!! Jestem za ,a nawet przeciw jak powiedział,,klasyk".