Abstrakcje mają tę właściwość, że każdy może dostrzec w nich coś innego. Ktoś powie że to istota z innej planety. Ktoś inny zobaczy strażników i ich pana. Tymczasem są jak chmury. W zależności od fragmentu na który się patrzy, od odległości czy nawet nastroju - można dostrzec coś innego, nowego. Mogą pozostać dla odbiorcy obojętne - bo cóż tu jest? Lub zafascynować tylko formą lub kolorem bez prób interpretacji. Mnie podoba się ta uniwersalność. :)
Komentarze