Hiszpanie ocenią Bielice Rząd uaktywnia się w sprawie lotniska
Tygodnik Echo Powiatu
29/05/2005 14:28
Ostatnie dni przywróciły do życia zamarły przez ponad rok temat rządowego projektu budowy drugiego narodowego lotniska w Polsce, tzw. Okęcia II. Hiszpańska firma INECO nareszcie podpisała kontrakt na wykonanie audytu wobec czterech potencjalnych lokalizacji dla tego portu, m. in. Sochaczewa. W niedługim czasie Hiszpanie zbadają wojskowe lotnisko w Bielicach, oceniając nasze możliwości udźwignięcia wielkiej inwestycji.
Port we mgle O rządowym kontrakcie z Hiszpanami rozmawiali na ubiegłotygodniowym spotkaniu członkowie Stowarzyszenia Port Lotniczy Sochaczew. Zastanawiano się, czy w jakikolwiek sposób ożywienie tematu narodowego lotniska i sochaczewska szansa na jego lokalizację ingerują w sens istnienia Stowarzyszenia. SPLS powstało w związku z tym właśnie projektem, ale widząc zależności polityczne w rządowym „konkursie piękności” na lokalizację (a także wobec faktu, że zepchnięto nas na drugie miejsce w tym rankingu) i nikłe szanse na jakąkolwiek realizację tego projektu w najbliższym czasie, ukierunkowało swoje działania na doprowadzenie do stworzenia w Bielicach cywilnego portu tanich linii lotniczych. Wydaje się jednak słuszne przypuszczenie, że rządowe plany, jeśli w ogóle zostaną zrealizowane, to najwcześniej za 10-15 lat, tym bardziej, że w związku z budową terminalu II na Okęciu, przepustowość tego lotniska się zwiększy (wg ekspertów inwestycja zabezpieczy polski ruch lotniskowy do 2015 roku). Członkowie Stowarzyszenia doszli do wniosku, że zdecydowanie nie ma co czekać na wyniki hiszpańskiego studium wykonalności, a już na pewno nie na finał rządowego projektu, i trzeba robić swoje.
Radni zdecydują Na czerwcowych sesjach sochaczewscy radni miejscy, powiatowi i gminni, a także być może sąsiadujących z nami samorządów (np. Łowicza czy Błonia), otrzymają pod głosowanie projekt uchwały o utworzeniu, a jednocześnie wstąpieniu do lotniskowej spółki handlowej. Zmieniła się ostatnia koncepcja co do charakteru tej spółki, na co pewien wpływ miało również podpisanie kontraktu z Hiszpanami. Stowarzyszenie Port Lotniczy Sochaczew przygotowało projekt uchwały mówiący o utworzeniu spółki na razie wyłącznie samorządowej. Początkowy pomysł włączenia do niej od razu inwestorów prywatnych podyktowany był potrzebą natychmiastowego wykonania studium wykonalności bielickiej inwestycji. W obecnej sytuacji, kiedy nad właściwie identycznym dokumentem pracować będą Hiszpanie, sens jego dublowania stoi pod znakiem zapytania. Członkowie SPLS, wśród których, przypomnijmy, są przedstawiciele sochaczewskich rad, burmistrzowie i wójt gminy Sochaczew, uznali, że spółka samorządowa na razie wystarczy do poprowadzenia zadania. Miałaby ona początkowo posiadać niewielki kapitał (spółka, by mogła powstać, musi posiadać minimum 50 tysięcy złotych kapitału - gminom ościennym proponowany będzie zapewne symboliczny udział, by zapewnić dominującą pozycję sochaczewskich samorządów i nie rozdrabniać spółki), formalne i dokumentacyjne kroki wykonując z wykorzystaniem pieniędzy pożyczonych od zainteresowanych inwestorów prywatnych. Na spotkaniu stowarzyszenia zdecydowano, że jego członkowie wezmą udział w sesjach, by móc odpowiedzieć na wszelkie wątpliwości radnych związane z tym projektem.
Monika Figut
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze