Reklama

Hodowca psów z Sochaczewa odpowie za znęcanie się nad zwierzętami

13/09/2016 14:25

Yorki, pinczery, sznaucery miniaturowe, labradory, maltańczyki. 62 psy i 18 szczeniąt. Wciśnięte w małe klatki, gołębniki. W skandalicznych warunkach. Jeden na drugim. Niemal zagotowane pod blaszanym dachem nagrzanym upalnym słońcem. W dniu wczorajszym na teren pseudo hodowli w Sochaczewie weszli przedstawiciele Fundacji Zielony Pies w asyście policji i prokuratora. Za zgodą Urzędu Miasta Sochaczew, psy zostały zabrane.

 

Odebrane hodowcy psy od wczoraj są pod tymczasową opieką Fundacji Zielony Pies. W interwencji wzięli udział wolontariusze, policjanci, prokurator i pracownicy Urzędu Miejskiego. - Hodowcy postawiono zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem oraz groźby karalne - donosi Fundacja Zielony Pies, która doprowadziła do interwencji.  Z postępowania wykluczono powiatowy inspektorat weterynarii.

Reklama

Fundacja zdecydowała się podjąć kroki w kierunku wyjaśnienia sytuacji w hodowli po otrzymaniu zgłoszenia, iż suki ze szczeniętami przetrzymywane są tu w blaszanym garażu bez możliwości wyjścia na zewnątrz. Spodziewano się znaleźć najwyżej kilka zwierząt. Ostatecznie jednak okazało się, że w niehumanitarnych warunkach przetrzymywane są w sumie 62 psy i 18 szczeniąt w wieku od 8 dni do kilku tygodni. Zwierzęta męczyły się w wielkiej ciasnocie, w ogromnym brudzie, nie wszystkie miały wodę w miskach, jakość jedzenia budzi wielkie wątpliwości.

W tej chwili pieski nie są do adopcji. O ich losie, podobnie jak o losie hodowcy, zdecyduje sąd.

Reklama


Foto źródło i za zgodą Fundacji Zielony Pies

 

Komentarz Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie:


12 września w miejscowości Sochaczew  skończyły się męczarnie 62 psów i 18 szczeniaków, które trafiły do miejsca, gdzie będą mieszkały w godnych warunkach, zapewnioną będą miały pomoc lekarską i obdarzone będą miłością, nikt nie będzie ich traktował jak przedmioty, na których można zarobić pieniądze.

Pod koniec sierpnia pseudo hodowlą zainteresowała się Fundacja Zielony Pies, która uzyskała informacje, że psy przebywają w niewłaściwych warunkach bytowych i dochodzi do znęcania się nad  nimi. 1 września Fundacja zrobiła prowokację i dostała się do wnętrza hodowli, gdzie zrobiła zdjęcia ukazujące, w jak niegodnych warunkach psy są przetrzymywane. W związku z zaistniałą sytuacją fundacja powiadomiła Prokuraturę i Policję. Przybyła na miejsce Prokurator wraz z Policją dokonali przeszukania i sfotografowania posesji. W związku z tym, że zwierzęta przebywały w niewłaściwych warunkach oraz miały niewłaściwą opiekę, która doprowadziła do groźnych chorób zakaźnych, dochodzenie zostało wszczęte przez Prokuraturę. Wobec właściciela hodowli Prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutu szczególnego znęcania się nad zwierzętami.

Reklama

12 września o godzinie 10.00 na miejsce hodowli przyjechali Policjanci, przedstawiciel Urzędu Miasta  Sochaczew, Fundacja Zielony Pies, lekarz weterynarii. Na miejscu zastano  Andrzeja M., właściciela posesji, który został przez pracownika Urzędu Miasta zapoznany z decyzją Burmistrza Miasta o czasowym odebraniu od dnia 12.09.2016r. właścicielowi hodowli Mariuszowi. M. 62 psów i 18 szczeniaków oraz przekazaniu pod opiekę Fundacji Zielony Pies, w związku z tym, iż właściciel utrzymywał zwierzęta w niewłaściwych warunkach bytowania oraz niewłaściwie się nimi opiekował, doprowadzając do groźnych chorób zakaźnych, grzybiczych i innych prowadzących do ich śmierci.   

Właściciel został wezwany wielokrotnie do otworzenia posesji, aby umożliwić wykonanie czynności służbowych, mężczyzna nie zastosował się do wydawanych poleceń, w związku z tym został zatrzymany za utrudnianie czynności  służbowych.  Na miejsce przybył też właściciel hodowli, który nie rozumiał, że  czynności wykonywane na miejscu są dla dobra zwierząt. Dla mężczyzny liczyły się sprawy finansowe, a nie dobro zwierząt.

Reklama

Mariusz M.  został zatrzymany w związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

W obecności pracownika Urzędu Miasta i Fundacji Zielony Pies została otwarta posesja, gdzie przystąpiono do czynności służbowych w postaci oględzin, spisania wszystkich psów oraz ich sfotografowania. Po tych czynnościach psy zostały zabezpieczone przez Fundację Zielony Pies i odwiezione do tej Fundacji.  Z uzyskanych informacji wynika, że dużo z tych zwierząt trafiło do lecznicy, jeden szczeniak labradora niestety zdechł.  

Reklama

Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, zgodnie z Ustawa o Ochronie Zwierząt art. 35 ust 1 i 2.

Wszystkie osoby mające wiedzę o zaniedbaniach, które miały miejsce w tej hodowli proszone są o kontakt z Policją pod nr telefonu 997.                                                                                                                             

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szczypior87 2016-09-15 16:24:06

    Jeszcze kilka dni temu wiele osób na facebookowym profilu służącym do wymiany broniło człowieka, który szukał psa do pokrycia jego suki labradora - efekty są opisane powyżej. Jeżeli chcecie psa rasowego, wybierzcie hodowlę, która jest zrzeszona w ZKwP.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    TIDŻEJ 2016-09-15 10:13:58

    Brawo dla fundacji i policji za szybkie działanie , okazuje się że są jeszcze ludzie , którym los naszych ,,braci mniejszych,, nie jest obojętny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    redakcja 2016-09-14 13:32:52

    Komentarz KPP Sochaczew w tej sprawie: 12 września w miejscowości Sochaczew skończyły się męczarnie 62 psów i 18 szczeniaków, które trafiły do miejsca gdzie będą mieszkały w godnych warunkach, zapewnioną będą miały pomoc lekarską i obdarzone będą miłością, nikt nie będzie ich traktował jak przedmioty, na których można zarobić pieniądze. Pod koniec sierpnia pseudo hodowlą zainteresowała się Fundacja Zielony Pies, która uzyskała informacje, że psy przebywają w niewłaściwych warunkach bytowych i dochodzi do znęcania się nad nimi. 1 września fundacja zrobiła prowokacje i dostała się do wnętrza hodowli gdzie zrobiła zdjęcia ukazujące w jakich niegodnych warunkach psy są przetrzymywane. W związku z zaistniałą sytuacją fundacja powiadomiła Prokuraturę i Policję. Przybyła na miejsce Prokurator wraz z Policją dokonali przeszukania i sfotografowania posesji w jakich warunkach przebywały psy. W związku z tym, że zwierzęta przebywały w niewłaściwych warunkach bytowania oraz miały niewłaściwą opiekę, która doprowadziła do groźnych chorób zakaźnych, dochodzenie zostało wszczęte przez Prokuraturę. Wobec właściciela hodowli Prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutu szczególnego znęcania się nad zwierzętami. 12 września o godzinie 10.00 na miejsce hodowli przyjechali Policjanci, przedstawiciel Urzędu Miasta Sochaczew, Fundacja Zielony Pies, Lekarz weterynarii. Na miejscu zastano Andrzeja m. właściciela posesji, który został przez pracownika Urzędu Miasta zapoznany z decyzją Burmistrza Miasta o czasowym odebraniu od dnia 12.09.2016r. właścicielowi hodowli Mariuszowi. M. 62 psów i 18 szczeniaków oraz przekazaniu pod opiekę Fundacji Zielony Pies, w związku z tym, iż właściciel utrzymywał zwierzęta w niewłaściwych warunkach bytowania oraz niewłaściwie się nimi opiekował doprowadzając do groźnych chorób zakaźnych, grzybiczych i innych prowadzących do ich śmierci. Właściciel został wezwany wielokrotnie do otworzenia posesji aby umożliwić wykonanie czynności służbowych, mężczyzna nie zastosował się do wydawanych poleceń w związku z tym został zatrzymany za utrudnianie czynności służbowych. Na miejsce przybył też właściciel hodowli, który nie rozumiał, że czynności wykonywane na miejscu są dla dobra zwierząt. Dla mężczyzny liczyły się sprawy finansowe, a nie dobro zwierząt. Mariusz M. został zatrzymany w związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. W obecności pracownika Urzędu Miasta i Fundacji Zielony Pies została otwarta posesja gdzie przystąpiono do czynności służbowych w postaci oględzin, spisania wszystkich psów oraz ich sfotografowania. Po tych czynnościach psy zostały zabezpieczone Przez Fundacje Zielony Pies i odwiezione do tej fundacji. Z uzyskanych informacji, dużo z tych zwierząt trafiło do lecznicy, jeden szczeniak labradora niestety zdechł. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, zgodnie z Ustawa o Ochronie Zwierząt art. 35 ust 1 i 2. Wszystkie osoby mające wiedzę o zaniedbaniach, które miały miejsce w tej hodowli proszone są o kontakt z Policją pod nr telefonu 997.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama