Reklama

I na cmentarzu, i w kościele

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
17/11/2004 12:50
Odwiedzający w ostatnich dniach sochaczewski cmentarz parafialny przy ul. Traugutta dostrzegli zapewne szereg zmian, jakie zaszły na tej nekropolii.
Już z zewnątrz widać nowe, klinkierowe ogrodzenie, którego budowa dobiega końca. Gospodarz cmentarza, ks. proboszcz Piotr Żądło zapowiada, że chciałby ogrodzić teren także od strony skarpy. Na cmentarzu wiele alejek wyłożono kostką brukową, dzięki czemu do grobów dochodzi się „suchą nogą”. Proboszcz twierdzi, że łącznie położono 1500 m2 chodników.
Odnowienia doczekały się trzy cmentarne kaplice. Główna, będąca grobem rodziny Tomickich, przy której odbywają się msze św. na cmentarzu. Druga, stojąca obok niej, nieco mniejsza, ze zniszczonym w środku obrazem Matki Bożej Boleściwej. Proboszcz zapewnia, że podjął już starania o odnowienie obrazu. I trzecia kaplica- prawosławna, która po renowacji zyskała nowy, piękny wygląd. Już z dala widać jej charakterystyczną błyszczącą kopułę.
Pisaliśmy już kiedyś o pomniku jaki kilka miesięcy temu stanął na grobie ks. infułata Franciszka Łupińskiego. Ostatnio, odwiedzający zatrzymują się także przed wspólnym nagrobkiem sióstr zakonnych. Cztery oddzielne groby połączono w jeden. Spoczywają w nim trzy siostry szarytki i siostra orionistka.
Poza tym na cmentarzu zrobiło się jakby jaśniej, przyjemniej. Do takiego wyglądu przyczyniła się wycinka drzew, głównie starych akacji i kasztanów. Decyzje taką podjęto po lipcowej wichurze, która powaliła dwa drzewa i uszkodziła pomniki. Wycinka odbyła się za zgodą konserwatora zabytków, gdyż cały teren cmentarza podlega nadzorowi konserwatorskiemu.
I jeszcze jedna inwestycja, być może nieco wstydliwa, ale jakże potrzebna. Chodzi o toaletę. Odwiedzający groby 1 listopada mogli już z niej korzystać, niestety okazało się, że nie potrafimy uszanować miejsc publicznych. Proboszcz Żądło z pretensją mówi o tym, że eleganckie pomieszczenie już pierwszego dnia zmieniono w obskurny wychodek.
W ostatnim czasie wygląd zmienił nie tylko cmentarz. W październiku ub. roku na przykościelnym skwerze stanął pomnik dwóch Polaków, co spowodowało całkowitą zmianę zagospodarowania tego terenu. W tym samym czasie urządzono w kościele kaplicę Matki Bożej Różańcowej, która jest teraz miejscem cichej modlitwy i adoracji Najświętszego Sakramentu.
Zaraz po wakacjach rozpoczęło się odnawianie kościoła. Wymieniono wszystkie okna, łącznie z tym największym- witrażowym. Jak wyjaśnia proboszcz Żądło, akurat tej wymiany nie widać od wewnątrz, gdyż witraż pozostał nienaruszony. Wymieniono zewnętrzne okno, które od wewnętrznego oddziela 30- centymetrowa przestrzeń.- Kiedy padał deszcz, w środku robiło się akwarium- opowiada ks. Piotr. Teraz wstawiono solidne szyby zabezpieczające od promieni słonecznych i przenikania zimna.
Gotowy jest też ołtarz główny. Autorowi scen nawiązujących do Sądu Ostatecznego, jak i całej koncepcji plastycznej są artyści z Gdańska. Do wykonania zostały drobne prace w prezbiterium, chodzi o właściwe wyeksponowanie tabernakulum.
Proboszcz chce jeszcze wykonać kaplicę Miłosierdzia Bożego, w której zawisł już ufundowany przez Wspólnoty Różańcowe obraz Jezusa Miłosiernego. W przyszłości znajdą się tutaj także relikwie św. Faustyny Kowalskiej, od której rozpoczął się ten kult. Poświecenie kaplicy odbędzie się w przyszłym roku.
Wykonano też szereg prac niewidocznych dla postronnego obserwatora.- Chodzi tu o pomieszczenia gospodarcze, np. kotłownie pod kościołem, które nigdy nie były wykończone. Odnowione są też toalety dla odwiedzających kościół. Trzeba je jeszcze oznakować, ale rzecz w tym, aby nie potraktowano ich tak, jak tej na cmentarzu- mówi proboszcz. Ocieplony został budynek plebani, wymieniono w nim wszystkie okna i położono nową elewację.
Proboszcz Żądło nie ukrywa, że realizację tych inwestycji umożliwiły fundusze uzyskane ze sprzedaży działki przy ul. 600-lecia, na której ma stanąć supermarket. Mimo kontrowersji wokół tej transakcji, proboszcz twierdzi, że jest duże zrozumienie parafian dla podejmowanych przez niego działań. Wiele osób wspomaga przedsięwzięcia kościelne tacą bądź dodatkowymi wpłatami.
A ks. Piotrowi Żądło marzą się kolejne prace: podwyższenie wieży kościelnej, kopuła na kaplicy Matki Bożej Różańcowej, nowy dach na kościele, a dokładnie odprowadzenie wody, która się na nim zbiera i powoduje zaciekanie kościoła.- Kiedy zostaną wykonane prace związane z dachem, trzeba myśleć o ociepleniu i nowej elewacji kościoła. Będzie ona miała taki sam kolor, jak plebania- dodaje proboszcz.
Ale to jeszcze nie koniec planów. Ks. Żądło uważa, że z czasem trzeba przebudować zewnętrzne schody, tak aby był podjazd dla niepełnosprawnych. Zmienione zostanie wejście do dolnego kościoła i powstanie nowa, większa kaplica dla zmarłych. W dolnym kościele zostanie też zaadaptowana sala spotkań, w której proboszcz chciałby organizować wystawy, wernisaże i spotkania z ciekawymi ludźmi.
To rzeczywiście ogromne plany, gospodarz parafii ma jednak wiele energii i determinacji do realizowania swoich zamierzeń. Zapewne wkrótce zaskoczy nas nowymi pomysłami.
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    trycja 2004-11-18 00:00:00

    Miło poczytać, że są ludzie, którzy mają plany i dążą do ich realizacji. Ale z tego wszystkiego bardzo mnie zabolała przebudowa ogrodzenia cmentarza przy ul. Traugutta. Było to parę lat temu, ale za każdym razem jak widzę klinkier wzdłuż ulicy, to aż mnie zaciska ... Co do wyciętych drzew, to owszem - krajobraz się zmienił. Nawet trudno trafić na groby bliskich :) Może z czasem znajdą się też pieniądze i chętni do wycięcia tych drzew, które przerastają groby i nie mają się gdzie zmieścić z korzeniami ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama