Można zaryzykować stwierdzenie, że ta impreza skazana była na sukces. Nic tak nie integruje ludzi i nie poprawia ich nastroju, jak dobre jedzenie. A takiego nie brakowało w ostatni weekend na pl. Kościuszki. I Zlot Lubish Food Truck cieszył się dużą popularnością.
Smakołyki kuchni węgierskiej, azjatyckiej, świeżo wyciskane soki, owoce w czekoladzie, belgijskie frytki, tradycyjne PRL-owskie zapiekanki – to wszystko i jeszcze więcej serwowano przez ostatni weekend 20 - 22 maja na pl. Kościuszki w Sochaczewie. Często znakomici, nagradzani kucharze w malowniczych truckach pichcili od rana do wieczora. Kto chciał, miał ochotę, mógł przyjść i spróbować czegoś nowego, przy okazji integrując się z mieszkańcami naszego miasta. Chętnych nie brakowało. Zadowolonych też.
- Jestem bardzo szczęśliwy. Moim marzeniem było, by ludzie byli zadowoleni. I mówią, że są – mówi Marcin Ostrowski, główny organizator imprezy.
Zapraszamy na fotorelację Wiktora Wachowskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no to ja nie drogo i fajnieto czekamy na Dni Sochaczewa z piwowarem WARKA gdzie kufelek 0,4 litra będzie promocyjnie kosztował 6 zł,jest impreza? są ceny!
kunia tu chodzi by wydać mało a dużo zarobić, trochę przypraw i się zje miesięczną potrawę.
Nie byłabym pewna tego czy jakość tych potraw była taka super. Zauważyłam, że używano do przyrządzania potraw tanich produktów marketowych, np. oleju Aro.
Byłem lecz niczego nie skosztowałem :-( poza tym wesoło kolorowo fajne zapachy,ludzie zadowolenie czego chcieć więcej. Zdecydowanie powinno być więcej tego typu małych weekendowych imprez.
no to ja nie drogo i fajnieto czekamy na Dni Sochaczewa z piwowarem WARKA gdzie kufelek 0,4 litra będzie promocyjnie kosztował 6 zł,jest impreza? są ceny!
kunia tu chodzi by wydać mało a dużo zarobić, trochę przypraw i się zje miesięczną potrawę.
Nie byłabym pewna tego czy jakość tych potraw była taka super. Zauważyłam, że używano do przyrządzania potraw tanich produktów marketowych, np. oleju Aro.