My jako "Sochaczew Na Dwóch Kółkach" spotkaliśmy się po odebraniu gadżetów przy fontannie. Nasza grupa na starcie liczyła 7 osób, a podczas trasy spotkaliśmy jeszcze naszą koleżankę. Dwójka z nas reprezentowała grupę w koszulkach z logiem SN2K.
Rajd wystartował punktualnie o godz. 10:00 a prowadził go komandor Jacek Spilaszek. Tradycyjnie pod eskortą policji, zapleczem technicznym i medycznym ul. Staszica ruszyliśmy w rajdową trasę. Start jak zawsze na początku był bardzo wolny ale po rozciągnięciu się peletonu tempo wzrosło do rajdowych 13km/h. Wkrótce dojechaliśmy do Plecewic gdzie na placu pod tamtejszą remizą zaplanowany był pierwszy postój. Po około 15min odpoczynku ruszyliśmy zwartą grupą w dalszą część wycieczki.
Kolejny etap który doprowadził nas do Lasocina przebiegł jak na rajdowe warunki dość szybko. I znowu na terenie szkolnego boiska postój na odnowienie sił. Słońce w Lasocinie grzało naprawdę mocno i można było poczuć się jak gdyby był środek lata. Po około 20 minutowym postoju ruszyliśmy w dalszą podróż, bezpośrednio już do celu wycieczki czyli Osady Puszczańskiej w Tułowicach.
Po kilkudziesięciu minutach dalszej jazdy w końcu dojechaliśmy na miejsce pikniku. Przywitały nas już rozpalone ogniska gotowe do pieczenia kiełbasek. Na miejscu można było również kupić gotowy zestaw piknikowy zawierający kiełbasę bądź karkówkę z grilla. Jednak ludzi było bardzo dużo i jako grupa zrezygnowaliśmy z pieczenia kiełbasek i usiedliśmy na małej plaży przy rzecze Łasica. Czas na pikniku w Tułowicach spędziliśmy bardzo miło.
W Osadzie Puszczańskiej nie zabrakło atrakcji dla dzieci jak i dorosłych. O atrakcje zadbali Sochaczewscy Dragoni oraz Tygrysice. Starsi uczestnicy rajdu mogli sprawdzić się w wyciskaniu na klatę, w podciąganiu oraz w robieniu brzuszków. Na młodszych natomiast czekały ćwiczenia sprawnościowe oraz zabawa w bezkontaktową odmianę rugby. Dzieci mogły również sprawdzić się w wyścigu rowerowym po wyznaczonej krótkiej trasie. Kilku członków naszej grupy zdecydowało się wziąć udział w tej konkurencji mimo że dziećmi nazwać ich już nie można. Jednak trasa była tak trudna że żaden z nas nie uzyskał dobrego czasu i pokonani przez młodszych uczestników powróciliśmy na plażę gdzie przy muzyce i wspólnych śpiewach spędziliśmy resztę czasu przeznaczonego na ten etap rajdu.
O godzinie 14:15 piknik w Osadzie Puszczańskiej zakończył się i udaliśmy się w drogę powrotną. Po pikniku mieliśmy naprawdę dobre humory i praktycznie całą drogę powrotną wspólnie śpiewaliśmy. Mamy nadzieję że nikomu w rajdowym peletonie to nie przeszkadzało. Po kilkudziesięciu minutach drogi dojechaliśmy do Brochowa. Tam też zaplanowany był ostatni już rajdowy postój połączony ze zwiedzaniem kościoła. Postój trwał tam około 30min. Po obejrzeniu zabytkowego kościoła w którym chrzczony był Fryderyk Chopin udaliśmy się już w ostatni etap trasy który poprowadził nas do Chodakowa gdzie rajd został ostatecznie rozwiązany. W dobrych humorach pojechaliśmy do Sochaczewa i się pożegnaliśmy.
Podsumowując ,rajd można uznać za bardzo udany. Pogoda dopisała, frekwencja również. Podczas trasy nie było większych incydentów a wszyscy wydawali się być zadowoleni.W porównaniu z pierwszą edycją tej imprezy tegoroczny rajd wypadł dużo lepiej niż w zeszłym roku. Wielkie podziękowania dla organizatorów, komandora, medyków, policji, obsługi technicznej bo to dzięki nim mogliśmy uczestniczyć w jednym z najlepszych jak dotąd rowerowych rajdów. Dla nas rajd ten ma wartość sentymentalną gdyż własnie podczas zeszłej edycji tego rajdu narodziła się inicjatywa stworzenia "Sochaczew Na Dwóch Kółkach". Jeszcze raz wielkie podziękowania i do następnego razu :)
Pozdrawiamy "Sochaczew Na Dwóch Kółkach"
Autor: Kuba Kalota
Zdjęcia: Kuba Kalota, Emil Babulewicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze