Policjantem jest się 24 godziny na dobę. Udowodnili to funkcjonariusze z Zespołu ds. Nieletnich sochaczewskiej komendy, którzy jechali pełnić służbę nocną, a ich uwagę przykuł kierowca, który był zwolennikiem jazdy na „podwójnym gazie”
O 19:20 sochaczewscy policjanci kierowali się do swej jednostki, gdzie mieli rozpocząć służbę nocną w ramach akcji „Bezpieczne Ferie”. Nagle zauważyli, że spod sklepu w miejscowości Topólno w powiecie płockim , włączył się do ruchu pojazd. Nie zwróciłby na siebie uwagi, gdyby mnie fakt, że jechał szlaczkiem.
Policjanci, którzy nie byli umundurowani i jechali prywatnym samochodem natychmiast powiadomili dyżurnego najbliższej jednostki Policji. Funkcjonariusze w dalszym ciągu jechali za pojazdem, który z głównej trasy skręcił w leśną drogę. W tym czasie przekazano dyżurnemu numery rejestracyjne pojazdu i ustalono, że w pojeździe jest dwóch mężczyzn. Reakcja dyżurnego była natychmiastowa, niezwłocznie wysłał patrol Policji. Sochaczewscy funkcjonariusze wskazali kolegom z gąbińskiego komisariatu, który z mężczyzn kierował pojazdem. Gdy ci podjęli czynności wobec mężczyzn, „nielaty” z Sochaczewa udały się do swej jednostki pełnić służbę. W tym przypadku spóźnienie było usprawiedliwione.
W późniejszej rozmowie z dyżurnym okazało się, że mężczyzna miał już wyrok w zawieszeniu za jazdę w stanie nietrzeźwości. Teraz poniesie poważne konsekwencje za swój czyn. Dzięki bardzo dobrej współpracy między policjantami z dwóch róznych jednostek i natychmiastowej reakcji gąbińskiego dyżurnego być może udało się uniknąć tragedii.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze