Reklama

Inwestor za progiem - Lotnisko Sochaczew

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
04/12/2007 13:52
Jak pisaliśmy, sochaczewska spółka lotnicza jest obecnie na etapie rozstrzygania przetargu na nowego, strategicznego udziałowca z dużym obcym kapitałem, który by podjął się wybudować cywilne lotnisko na Bielicach. Wiemy, że zgłosiło się pięć branżowych firm z całego świata i teraz zarząd spółki stara się wyłonić tę jedną, której potencjał i deklaracje oraz doświadczenie w branży lotniskowej będą dla nas najkorzystniejsze.
Jest to moment, w którym obecni udziałowcy spółki: miasto Sochaczew, gmina Sochaczew i Urząd Marszałkowski, uznali, że należy podnieść wkłady własne, aby później w większym stopniu partycypować w udziałach spółki. Ponadto podwyższenie kapitału pozwoliłoby na wykonanie dokumentacji potrzebnej do uzyskania od Urzędu Lotnictwa Cywilnego koncesji na prowadzenie lotniska cywilnego a także rozpoczęcie prac związanych z wykonaniem dokumentacji inwestycyjnej.
W tym celu podczas ostatniej sesji Rady Miasta przedstawiono radnym projekt uchwały, który przewidywał zmniejszenie dopłaty do Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej o 150 tys. zł i przeznaczenie tej sumy na podwyższenie wkładu do spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew.
Wśród radnych wywiązała się dyskusja, bo nie wszyscy popierali ten projekt. Radny Stanisław Wachowski skrytykował działania spółki, twierdząc, że niepotrzebnie wydano duże pieniądze na opracowanie przedwstępnego studium opłacalności lotniska w Sochaczewie, bo, jego zdaniem, ten dokument to bubel. Apelował więc, aby nie przeznaczać pieniędzy na niepewną, jak twierdził, inwestycję.
Z kolei wiceburmistrz Jerzy Żelichowski zapewnił, że firma, która wykonała owe studium, jest jedną z czołowych tego typu firm w Europie, i jego zdaniem, radny Wachowski nie ma odpowiednich kompetencji, aby w taki sposób oceniać jej pracę. Ponadto studium takie wymagane było przez urzędy przyznające zezwolenia na budowę i funkcjonowanie lotniska. Również firmy, które przystąpiły do przetargu na wejście do sochaczewskiej spółki lotniskowej, zrobiły to po zapoznaniu się z tym właśnie studium opłacalności lotniska w Sochaczewie. Nie przekonało to jednak radnego Wachowskiego, który ostrzegał przed zagrożeniami lotniska dla środowiska.
„Nie porównujmy lotniska wojskowego do cywilnego – to głos radnego Sławomira Szadkowskiego – gdzie samoloty są znacznie cichsze i mają ograniczenia poziomu dźwięku”. Również burmistrz Bogumił Czubacki przekonywał, że istnieje wiele lotnisk w Polsce i na świecie funkcjonujących w centrach dużych miast, choćby w Łodzi i Krakowie, i nie ma z tym większych problemów.
Niektórzy radni narzekali jednak na zbyt małą informację o postępach prac przy tworzeniu lotniska. Burmistrz zaś uspokajał, że taka informacja na pewno pojawi się w momencie, gdy ostatecznie wybrany zostanie strategiczny inwestor i przystąpi już do sochaczewskiej spółki.
Po dyskusji radni przekazali kwotę 150 tys. zł na podniesienie wkładów miasta w spółce 9 głosami za, 2 przeciw i 4 wstrzymującymi się.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama