Reklama

Jak to było z cegielnią

Jak to było z cegielnią na podstawie dokumentów Starostwa Powiatowego w Sochaczewie.

W dniu 25 września 2012 r. obserwowałem przebieg XXV Sesji Rady Miejskiej w Sochaczewie. Po raz pierwszy od dwóch lat otrzymałem zaproszenie na roboczą sesję, więc nie mogłem zlekceważyć tego gestu. Patrzyłem z uznaniem jak radni miejscy tej kadencji porządek obrad, składający się z trzydziestu kilku punktów, zrealizowali w trzy godziny, ale też z niemałym zaskoczeniem bo na sali obecne były m.in. osoby, które dla zrealizowania kilkunastopunktowego porządku obrad w poprzedniej kadencji potrzebowały kilkunastu godzin morderczych debat. Sesje trwały od rana do wieczora! Wówczas te osoby były w opozycji, teraz jednak stanowią zaplecze burmistrza, który z tego powodu prezentował podczas obrad dużą pewność siebie. Również wtedy kiedy kolejny raz powtórzył radnym o swoich ponad rocznych staraniach i poszukiwaniu inwestora dla cegielni na Boryszewie oraz wielkim sukcesie miasta. Zabrałem więc głos w sprawach różnych, zwracając uwagę, oprócz tematyki odpadów komunalnych, na poważne rozbieżności czasowe owych starań w zestawieniu z faktem, że licytację komorniczą przeprowadzono niedawno, bo 12 lipca 2012 r. i miasto formalnie nie miało z nią nic wspólnego. Pogratulowałem więc burmistrzowi intuicji, bo wynika z jego słów, że przewidział z dużym wyprzedzeniem tę transakcję.
Datę 12 lipca burmistrz na swoim blogu sugerował zapamiętać, mimo, że nie miał żadnego wpływu na jej wybór! Wiedział tylko o planowanej licytacji z wcześniejszego publicznego ogłoszenia zarządzonego przez sąd w lokalu Gminy Miasto Sochaczew. Prawdopodobnie nie wykonał też od początku kadencji żadnego formalnego ruchu w sprawie, co byłoby udokumentowane. Ale od czego jest sprawdzona w wyborach socjotechnika?
A jak do licytacji doszło?
Zapoznałem się z dokumentami Wydziału Geodezji Starostwa Powiatowego w Sochaczewie, który w imieniu Starosty Sochaczewskiego reprezentującego Skarb Państwa, prowadził sprawę od 2003 r. bezskutecznie poszukując kontaktu z Syndykiem Uniiceramiki S.A. Dopiero 1 grudnia 2008 r. po uzyskaniu niezbędnych dokumentów, Wydział Finansowy Starostwa Sochaczewskiego skierował pozew do Sądu Rejonowego Wydziału Cywilnego w Sochaczewie, aby wyegzekwować należne opłaty za użytkowanie wieczyste gruntu. Sąd wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z końcem 2008 r. Ponieważ nadal nie można było zlokalizować reprezentanta spółki "Uniiceramika Boryszew S.A.", w 2011 r. Komornik Sądowy zasugerował starostwu wystąpienie do sądu o ustanowienie kuratora. Starosta Sochaczewski wystąpił o kuratora procesowego i ten został ustanowiony w styczniu 2012 r. przez Sąd Rejonowy w Sochaczewie. W maju 2012 r. Komornik Sądu Rejonowego wydał protokół opisu i oszacowania nieruchomości. 29 maja 2012 r. został złożony do Kancelarii Komornika Sądowego wniosek Starosty Sochaczewskiego o wyznaczenie terminu licytacji nieruchomości stanowiących własność Skarbu Państwa. Komornik wyznaczył licytację na dzień 12 lipca 2012 r. W licytacji wyłonili się dwaj nabywcy i dokonali zakupu kilku nieruchomości po atrakcyjnych cenach, co jest specyfiką licytacji komorniczych. I to póki co jest sukcesem, ale nabywców. Jeśli można mówić o sukcesie urzędu, to z całą pewnością dotyczy to reprezentującego Skarb Państwa Starosty i Wydziału Geodezji w Starostwie Powiatowym w Sochaczewie. Pomimo wielu niesprzyjających okoliczności, konsekwencja i profesjonalne prowadzenie sprawy przez pracowników Wydziału Geodezji: Wiesława Brodowskiego i Bogusława Marcinkowskiego pozwoliły po latach zakończyć likwidację spółki. Co będzie dalej, zobaczymy. Roztaczanie świetlanych perspektyw dla Sochaczewa i terenu po cegielni przez nabywcę jest na razie zbieżne z marzeniem burmistrza, który już widzi i obwieszcza mediom wielki sukces ekonomiczny przedsięwzięcia. Z doświadczenia zalecam powściągliwość i cierpliwość. Ale też nieodparcie nasuwa mi się skojarzenie medialnego hałasu w mieście wokół tej transakcji ze stwierdzeniem pewnego polityka, które sparafrazuję mówiąc, że lud w Sochaczewie nie kupi ciemnego kitu.

Z pozdrowieniem dla czytelników,
Jerzy Żelichowski, radny powiatowy.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama