Jest ich stosunkowo mało, ale są bezlitosne. Zrobią zdjęcie każdemu, kto przekroczy ustaloną prędkość. Nawet o kilka kilometrów na godzinę. Nigdy jednak nie ma pewności, na którym maszcie rzeczywiście jest fotoradar, bo tych pierwszych jest znacznie więcej - z czego na razie dwa w naszym powiecie w Paprotni i Kamionie. Wraz z naczelnikiem Sekcji Ruchu Drogowego - Pawłem Dubieleckim pokazujemy, jak montuje się fotoradar na maszcie.
W Polsce przenoszenie fotoradarów stacjonarnych pozwala policji zaskakiwać kierowców, szczególnie tych, którzy stale pokonując pewne trasy, szybko orientują się, gdzie zwolnić. Nie dziwi zatem polski obyczaj „mrugania” światłami jako sposób ostrzegania przed radarową kontrolą. Trochę inaczej wygląda sprawa z fotoradarami umieszczanymi w maszcie. Nigdy nie mamy pewności czy w danej chwili jest tam zamontowane urządzenie.
Fotoradar jest montowany na statywie i może być zasilany z akumulatora albo umieszczony w obudowie na specjalnym słupie - maszcie. Fotografuje pojazdy, które przekraczają określoną w danym miejscu prędkość. W zależności od sposobu umieszczenia może mierzyć prędkość pojazdu zbliżającego się lub oddalającego od obiektywu. Zdjęcia są zapisywane na nośniku elektronicznym lub na kliszy fotograficznej.
Fotoradar umieszczony na maszcie wykonuje pomiar tak w dzień, jak i w nocy. Istnieje możliwość ustawienia prędkości progowych z rozróżnieniem pojazdów osobowych i ciężarowych. Zdjęcia wykonywane są w kolorze. Zaletą tego urządzenia jest to, że rejestruje wykroczenia bez konieczności zatrzymywania kierowców. Urządzenie posiada ważne świadectwo legalizacji, które jest niezbędne podczas jego użytkowania.
Maszt jest odpowiednio zakotwiczony, podłączony do sieci energetycznej i oznakowany. Ma skłonić kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Już sam widok masztu działa tak, że zwalniają i jadą z bezpieczną prędkością. Warto podkreślić, że fotoradar nie rejestruje wszystkich przejeżdżających. To sam sprawca wykroczenia swoim bezprawnym działaniem powoduje uaktywnienie urządzenia i udokumentowanie tego właśnie wykroczenia.
Tymczasem ci, którzy dużo jeżdżą, chwytają się różnych sposobów na oszukanie stróżów prawa. Które z metod są skuteczne? Z całą pewnością możemy polecić jedną - przestrzeganie ograniczeń, nawet tych, które wydają się sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem! Wszystkie inne sposoby są nielegalne albo balansują na granicy prawa.
as
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze