W ręce sochaczewskich policjantów wpadł obywatel Ukrainy, który próbował jechać samochodem na podwójnym gazie. Jakby tego było mało, obowiązywał sądowy zakaz kierowania pojazdami. Lekceważenie prawa kosztowało go wydaleniem z Polski.
Jak już informowaliśmy, w minioną niedzielę, 11 stycznia na ulicy Gawłowskiej w Sochaczewie doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych. Dzisiaj możemy podać więcej szczegółów na ten temat. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący alfa romeo najprawdopodobniej wpadł w poślizg i uderzył w toyotę yaris.
Podczas wykonywanych przez nich czynności okazało się, że jeden z kierowców, 24-letni obywatel Ukrainy jest nietrzeźwy. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykazało u niego ponad 1,5 promila. Dodatkowo obowiązywał go sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu, usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu.
- Z uwagi na fakt, że mężczyzna kolejny raz wszedł w konflikt z prawem będąc na terenie Polski, Komendant Powiatowy Policji w Sochaczewie skierował do Straży Granicznej wniosek o wydanie decyzji o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu. Wczoraj policjanci doprowadzili 24-latka do jednostki Straży Granicznej. Mężczyzna został już przekazany w ręce Służby Granicznej Ukrainy - informuje st. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy sochaczewskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I słusznie. Powinni go odesłać po pierwszym incydencie, za jazdę po alkoholu.
Też tak uważam
bardzo dobrze piszą wydalenie już po pierwszym zdarzeniu
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
I słusznie. Powinni go odesłać po pierwszym incydencie, za jazdę po alkoholu.
Też tak uważam
bardzo dobrze piszą wydalenie już po pierwszym zdarzeniu