Sochaczewski ZKM prowadzi remont Jelcza M11, który mógłby stać się atrakcją wożącą turystów ulicami miasta. Wysłużony autobus ma szansę na nowe życie.
Nie tylko mechanicy ZKM włączyli się w renowację Jelcza M11 z 1987 roku o numerze rejestracyjnym SNB 6522. Jego remont wspierają również entuzjaści oraz pasjonaci marki. Jak informuje sochaczewski ratusz od listopada 2020 roku trwają prace remontowe pojazdu. Autobus mógłby wozić w sezonie letnim pasażerów na trasie PKP - Żelazowa Wola.
Jak mówi Beata Furman, dyrektor ZKM w Sochaczewie jednostka chciałaby, aby w przyszłości, kiedy będzie już możliwość odwiedzania w pełnym zakresie Muzeum w Żelazowej Woli turystów oraz pasażerów wozić odrestaurowanym Jelczem.
Aktualnie trwają prace nad wnętrzem pojazdu, podwoziem oraz wymianą zużytych części. ZKM chciałby wpisać autobus do rejestru pojazdów zabytkowych. Remont Jelcza to trudne zadanie, bowiem nie ma już produkcji części zamiennych do tego modelu. Jednak mechanicy sochaczewskiego ZKM mają duży zapas. Nad całością prac nad Jelczem czuwa Stanisław Pazdro, doświadczony pracownik sochaczewskiego zakładu, który ma dużą wiedzę o tych modelach.
Do Sochaczewa przyjadą oryginalne siedzenia, które przekazali pasjonaci z Warszawy. Za ten podarunek mechanicy z naszego miasta wykonają remont skrzyni biegów w modelu warszawskich fanów.
Remont trwa, jednak nie uda się go zakończyć do lata.
Źródło UM Sochaczew.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo piekna idea,aż by było wstydem by zakład z takim stażem nie zostawił sobie jednego weterana i na specjalne okazje nie prezentował mieszkancom miasta czy okolic.Brawa dla Pana Stanisława dzieki ktoremu autobus nabierze życia ,trzeba powiedzieć że i wcześniejsze auta dostawały nowe zycie dzieki Panu Pazdro.
Pozytywnie zakończył kurs spawalniczy na ostatnim Jelczu egzaminem.
teraz to ma być zabytek i trasa turystyczna a jeszcze niedawno to był codzienny środek transportu dla duzej liczby mieszkańców - kuriozum:)
Zawsze coś jest w powszechnym użyciu a później jest zabytkiem. Więc pomyśl zanim się wypowiesz, chyba że myślenie nie jest Twoją najsilniejszą stroną.
Nie kuriozum, tylko taka kolej rzeczy. Takich Jelczy już nie ma w ruchu nigdzie.
Jest kuriozum bo te autobusy jeszcze jeździły w 2019 roku wożąc pasażerów, zdarzyło mi się kilka razy za nim jechać, smród jakich mało, przeglądy chyba były załatwiane po znajomosci. Byliśmy jedynym miastem w Polsce gdzie te autobusy kursowały wożąc pasażerów. Ludzie w internecie o nas pisali ze tylko u nas jeszcze to jeździ.
Za emisję spalin nie powinien być dopuszczony do ruchu nawet jako zabytek ... Jeszcze niedawno jak jeździł to wszyscy byli oburzeni wydzielanymi spalinami Jelcza a teraz by miał wrócić jako atrakcja
Spełnia normę spalin z 1987r. I nie ma prawa nie być dopuszczony do ruchu. Powiedz kolekcjonerom maluchów, dużych fiatów, syrenek, garbusów żeby oddali swoje samochody na złom bo normy spalin nie spełniają ????
A co niby maja oglądać Ci turyści?
Może te same krzaki, które oglądają jadący wąskotorówką ;-)
Najlepiej sciagac pojazdy z niemiec ,co juz sie wysluza ,zobaczcie co jezdzi w Pekaesie,i dopiero piszcie ,ale to mercedesy i inne zlomy,i tr maja emisje spalin.Odpady przyjada z elektrowni z niemiec do Polski to nikt niepisze ,gdzie sa zieloni.
Jekalem autobus trasnie głośnio silny
Ten Jelcz pod spodem to nic innego jak Ikarus. Wzięto budę z PR110 (zwanego Berlietem) nałożono na podwozie Ikarusa i wyszedł Jelcz M110 (zmieniony na M11). Polska myśl techniczna stanu wojennego. Jelcze M11 wyposażone były w węgierskie podwozia Csepel 260.88 lub 260.98 (dokładnie te same co w Ikarusa 260) podobnie jak mosty oraz skrzynie. KMKM ma własnie takie podwozie w swoim Ikarusie.
Pod nadwoziem tem M11 jest to cudo wegierskiej mysli technicznej
Brawo Stanley.
A ja jeździłem nim do liceum. To było 17 lat temu. Co z tego że stary ma ten klimat...
Linia turystyczna...To mógł wymyślić tylko chory człowiek i drugi ciężko chory wprowadzić w czyn...Wymalowali jeden autobus w klawiaturę mającą kojarzyć się z Chopinem, by potem obsługiwał wszystkie linie, choćby linię nr 5 jadącą z PKP do Plecewic... Zakładając że zdarzył się jakiś zabłąkany turysta, który nie podejrzewając "niespodzianki" wsiadł do takiego autobusu licząc, że skoro namalowany fortepian to dojedzie do Frycka, musiał się mocno zdziwić dojechawszy do końca trasy...Zresztą chyba tych turystów było tylu, ile kursów...tj. na palcach jednej ręki policzyć...
Super pomysł....extra ze zachowaliscie jednego Jelcza ktory naprawde służył nam wszystkim bardzo bardzo długo pamietam jak woził mnie do szkoły...Odrestaurować go ..odnowić i zostawić na lata ...zeby przypominał fajne lata Sochaczewianinom..
A ogólnie nasz Jelonek z Sochaczewa ma sie dobrze . Zostały barwy Sochaczewskie . Dodaje zdjecia jak Jelcz ZKM Sochaczew stoi na zlocie Jelcza w zakladach produkcyjnych w Jelczu. Powrócił tam z kad wyjechał.
Na zlocie Jelcza w Jelczu
.zlot i nasz Jelonek Sochaczewski
Srodek tez lekko zrobiony.
Bardzo piekna idea,aż by było wstydem by zakład z takim stażem nie zostawił sobie jednego weterana i na specjalne okazje nie prezentował mieszkancom miasta czy okolic.Brawa dla Pana Stanisława dzieki ktoremu autobus nabierze życia ,trzeba powiedzieć że i wcześniejsze auta dostawały nowe zycie dzieki Panu Pazdro.
Pozytywnie zakończył kurs spawalniczy na ostatnim Jelczu egzaminem.
teraz to ma być zabytek i trasa turystyczna a jeszcze niedawno to był codzienny środek transportu dla duzej liczby mieszkańców - kuriozum:)