Z ulicy Niemcewicza, tuż przy blokach rotacyjnych na Żeromskiego, zniknęły pojemniki do selektywnej zbiórki odpadów. Zaniepokojeni ich losem zadzwoniliśmy do firmy Rethmann, która takie pojemniki ustawia w całym mieście. Janusz Malicki – szef sochaczewskiego oddziału Rethmanna - powiedział nam, że to jego firma uprzątnęła pojemniki. Były one bowiem notorycznie niszczone, a jeden z nich czterokrotnie podpalany. Potwierdzają ten fakt mieszkańcy, kilkakrotnie do palących się pojemników wzywana była straż pożarna. - Nasza firma pojemniki do selektywnej zbiórki odpadów rozstawia na terenie miasta i spółdzielni mieszkaniowych bezpłatnie – powiedział nam Janusz Malicki. - Nie możemy jednak ciągle dokładać do tego zadania. Jak twierdzi J.Malicki, w tym roku zniszczone lub spalone zostały 4 pojemniki, a koszt jednego to 1,5 tys. zł. Teraz firma Rethmann myśli o podjęciu rozmów z zarządcami terenów, aby te wzięły pojemniki w dzierżawę. Być może dzięki temu zwiększy się społeczna kontrola nad nimi i wandalizm będzie bardziej piętnowany niż dotychczas. Chyba nie ma co przypominać dobrodziejstwa, jakim jest segregowanie śmieci. Tę edukację prowadziliśmy już kilka lat temu. I chyba wiele osób przekonało się, że warto dzielić odpady przed wyrzuceniem ich do śmietnika. Świadczą o tym wypełnione w szybkim tempie pojemniki Rethmanna. Posegregowane odpady zmniejszają objętość śmieci trafiających na wysypisko, a tym samym koszty jakie wszyscy ponosimy. Nie mówiąc o aspekcie ekologicznym, dawno temu potwierdzonym. Odpady z pojemników Rethmanna trafiają do sortowni a później do dalszego recyklingu, a więc przetworzenia, oddzielne papier, szkło, tworzywa sztuczne i folie. Nie wyobrażam sobie, aby w XXI wieku można było zrezygnować w Sochaczewie z tego,co w całym cywilizowanym świecie funkcjonuje z dużym powodzeniem. I mam nadzieję, że nie jestem odosobniona w swoim przekonaniu. Jolanta Sosnowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze