Reklama

JULIUSZ KRUSZANKIN ODWIEDZIŁ LEGIĘ

Gmina Rybno
22/02/2017 10:06

Z Legią zdobył wszystko, co możliwe do wygrania na krajowym podwórku. Juliusz Kruszankin odwiedził stadion przy Łazienkowskiej wraz z grupą dzieci z Rybna, których jest trenerem.

W zawodowej karierze zdobył osiem trofeów. Trzy razy był mistrzem Polski i triumfatorem krajowego pucharu, a dwukrotnie cieszył się z Superpucharu. Dla drużyny z Łazienkowskiej rozegrał 136 spotkań, w których zdobył 10 bramek.

Legia.com:- Dla pana to powrót na stadion przy Łazienkowskiej po...?

Juliusz Kruszankin:- Nie pamiętam. Pierwszy raz widzę nowy obiekt Legii Warszawa... niestety. Jak byłem tu ostatni raz, to jeszcze na tym starym. Teraz całość robi duże wrażenie.Pana medal za mistrzostwo Polski w 1993 roku, to jeden z unikalnych eksponatów naszego Muzeum.To tak zamierzchłe czasy, że nie ma co do tego wracać. Ale warto by było oddać ten tytuł Legii. Albo nie przyznawać go nikomu.

Reklama

Jesteśmy w Muzeum Legii. Wracają wspomnienia?

Tak, ale cały czas oglądam mecze ekstraklasy i Legię. Są momenty, w których przypominają się te stare obiekty.

Pojawia się myśl: urodziłem się 20 lat za wcześnie?

Nie wychodzę z takiego założenia. Co ma być to będzie, a co jest to jest. Przyjmuję to, co mi życie daje i cieszę się tym, co jest.

Czym się pan teraz zajmuje?

Jestem trenerem czwartoligowego klubu Bzura Chodaków. Dodatkowo pracuję w miejscowości Rybno, niedaleko Sochaczewa. Wójt zbudował piękne boisko i potrzebwał człowieka, który wskrzesi sport w tej miejscowości. Zająłem się piłką nożną. O dziwo na treningi przychodzi więcej dziewczynek, niż chłopców.

Reklama

Z jakiej okazji zawitał Pan z grupą dzieci na Legię?

Dzieci mają ferie, dlatego przyjechaliśmy na basen, zobaczyć Stadion Narodowy, a następnie Legię. Niektóre dzieci wiedzą, że ich trener tutaj grał. Choć nie od razu. Zawsze się przedstawiam, przyjmują do wiadomości, wracają do domów, sprawdzają kim jestem, a następnego dnia przychodzą i mówią: "Ojej, pan grał w reprezentacji, w Legii".Chyba nie da się porównać futbolu z połowy lat 90., z dzisiejszym.Czas mija bardzo szybko, co widzać po każdym z nas. Wszystko poszło do przodu, włącznie ze sprzętem i piłkami. Gra jest szybsza, ale ja mówię, że przecież ludzie szybciej nie biegają. Może są inne treningi, ale piłka nożna zawsze pozostanie piłką.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama