W czasie pandemii szukamy możliwości rodzinnego spędzania czasu na świeżym powietrzu bardziej niż zazwyczaj. Jednym z najlepszych sposobów rekreacji wydaje się kajakarstwo – i o tym właśnie rozmawiamy z naszym dzisiejszym gościem – Marcinem Prengowskim ze stowarzyszenia Nad Bzurą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
już się zaczyna.....chamstwo " wsiada" na kajaki.Krzyki ,wrzaski, popijanie piwka. Opróżnione butelki lądują w wodzie, na "dziobach" kajaków 4-5 letnie dzieci bez kapoków,.....A co ma zrobic wędkarz który chciałby w ciszy połowic ryby?.Czy ktoś kontroluje te bandy?
Niech wędkarz będzie inny i posprząta po sobie śmieci. Podczas spacerów brzegami wielokrotnie napotykałem się na ślady obecności "spokojnych wędkarzy". Pudełka po zanęcie, puszki po piwie i wiele innych. Myślę, że warto zacząć od siebie i od swojego środowiska.
Człowiek chciałby sobie spokojnie popływać kajakiem a tu jak zwykle kołtuństwo i drobnomieszczaństwo wędkuję sobie sobie radośnie. Każdy a i owszem z kiepem w ryju i flachą w łapie rzuca tymi haczykami gdzie popadnie tak, że nie ma jak kajakiem przepłynąć. Posiedział by z żoną trochę w domu , pomógł przy obejściu, może nawet odrobinę przetrzeźwiał to nie - musi iść nad rzekę, nałoić się, objarać mahorą i wkurzać porządnych ludzi uprawiających kajakarstwo.
Wargorek!!! jesteś zwyczajną szmatą.Napisałbym więcej ale w przeciwieństwie do ciebie nie obrażam smarkaterii
Jak chcesz to mogę się z tobą osobiście spotkać i porozmawiamy miękiszonie.
Oj widzę że kolega trafił w samo sedno. Kilka słów prawdy a jak potrafi zaboleć. Niejaki pan "kontra" chyba jest menelem udającym wędkarza.
Kontra kundlu zachowuj się !
Nad zalewem nie ma kajaków, a śmieci jest po krzakach pozostawienie dużo. Kto te śmieci zostawia? Krasnoludki, a może jednak wędkarze?
Co to jest. Taka kultura to tylko w Sochaczewie. Brawo!!!!!
już się zaczyna.....chamstwo " wsiada" na kajaki.Krzyki ,wrzaski, popijanie piwka. Opróżnione butelki lądują w wodzie, na "dziobach" kajaków 4-5 letnie dzieci bez kapoków,.....A co ma zrobic wędkarz który chciałby w ciszy połowic ryby?.Czy ktoś kontroluje te bandy?
Niech wędkarz będzie inny i posprząta po sobie śmieci. Podczas spacerów brzegami wielokrotnie napotykałem się na ślady obecności "spokojnych wędkarzy". Pudełka po zanęcie, puszki po piwie i wiele innych. Myślę, że warto zacząć od siebie i od swojego środowiska.
Człowiek chciałby sobie spokojnie popływać kajakiem a tu jak zwykle kołtuństwo i drobnomieszczaństwo wędkuję sobie sobie radośnie. Każdy a i owszem z kiepem w ryju i flachą w łapie rzuca tymi haczykami gdzie popadnie tak, że nie ma jak kajakiem przepłynąć. Posiedział by z żoną trochę w domu , pomógł przy obejściu, może nawet odrobinę przetrzeźwiał to nie - musi iść nad rzekę, nałoić się, objarać mahorą i wkurzać porządnych ludzi uprawiających kajakarstwo.