Stowarzyszenie Nad Bzurą dzielnie, wbrew pandemii i chłodnej aurze, posprzątało brzegi Bzury. W kilka osób przeszli sporą odległość i niestety uzbierali bardzo dużo śmieci na brzegach.
Sprzątanie miało się odbyć tradycyjnie z kajaków, ale uczestnicy postanowili, że jednak się przejdą. I niestety efektem tego spaceru było 130 worków odpadków, pralka, telewizor i opony. Jak piszą członkowie stowarzyszenia na swojej stronie, niewiele się zmieniło przez ostatnie 16 lat. Wędkarze i osoby urządzające sobie pikniki nad rzeką jak śmiecili, tak śmiecą. W workach znalazły się przede wszystkim butelki, pudełka po zanęcie i jedzeniu. Nie zabrakło też odpadów po remontach.
Brawa dla dzielnych sprzątaczy!
Zdjęcia Stowarzyszenie Nad Bzurą
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie co śmiecą mają styropian zamiast mózgu. Naprawdę tego nie rozumiem. Z jednej strony tych co nie potrafią zabrać ze sobą tego co przynieśli. Z drugiej strony nie rozumiem np. dlaczego miasto płaci bezrobotnym zasiłki zamiast dać im takie zajęcia choćby. Lasy, rowy, rzeki powinny błyszczeć skoro i tak pieniądze wypłacają. Podziękowania dla tych, którzy dziś wyszli i trochę pozbierali.
niech się w piekle palom za te śmieć a pingwiny i ryby się duszom w siatkach i butelkach na bórwarach som kosze tak cięszko wyżucić opakowanie albo butelkę
Nie tylko brzegi Bzury zaśmiecanie są przez tzw. To nie moje. Ul. Polna pod koniec staje się wysypiskiem śmieci z całej okolicy i nie tylko. Wczoraj będą tam na spacerze podjechał ciągnik z przyczepą i wykipował całą krypę różnych świństw. Jeszcze trochę i będziemy mieli nowe miejskie wysypisko. Teren prawdopodobnie należ do miasta.
Ludzie co śmiecą mają styropian zamiast mózgu. Naprawdę tego nie rozumiem. Z jednej strony tych co nie potrafią zabrać ze sobą tego co przynieśli. Z drugiej strony nie rozumiem np. dlaczego miasto płaci bezrobotnym zasiłki zamiast dać im takie zajęcia choćby. Lasy, rowy, rzeki powinny błyszczeć skoro i tak pieniądze wypłacają. Podziękowania dla tych, którzy dziś wyszli i trochę pozbierali.
niech się w piekle palom za te śmieć a pingwiny i ryby się duszom w siatkach i butelkach na bórwarach som kosze tak cięszko wyżucić opakowanie albo butelkę
Nie tylko brzegi Bzury zaśmiecanie są przez tzw. To nie moje. Ul. Polna pod koniec staje się wysypiskiem śmieci z całej okolicy i nie tylko. Wczoraj będą tam na spacerze podjechał ciągnik z przyczepą i wykipował całą krypę różnych świństw. Jeszcze trochę i będziemy mieli nowe miejskie wysypisko. Teren prawdopodobnie należ do miasta.