Reklama

Karolina Romanowska - odkrywca młodych talentów

06/03/2019 22:32

Sala sądowa. Ława przysięgłych i trudna sprawa adwokata. Oto spełnienie marzeń Karoliny Romanowskiej? Nie. Tak mogła wyglądać przyszłość ale to co otworzyło serce znajdowało się daleko od sądowych budynków. Na placu zabaw, wśród śmiechu dzieci, babek z piasku i niedoskonałości jakie niesie dzieciństwo ukryło się przeznaczenie Karoliny. 

 

Dziś założycielka dwóch oddziałów przedszkolnych oraz promotor przedsięwzięcia "Mały Idol" codziennie zamiast togi i sądowej powagi widzi szaleństwo oraz beztroskę dzieci. Ten czas w którym człowiek powstaje. Tworzy pierwsze przyjaźnie, uczy się bycia bez mamy i wygląda na płatki śniegu z przedszkolnego okna. Pierwszy krok w dorosłość. Za progiem przedszkola czeka go wszystko co da mu późniejszą pewność i odwagę, bądź schowa w kąt sali. Czy dzieci mogą być pasją? Czy dziecko może się mylić, szukać, nawet złościć i być rozumianym? Owszem. Trzeba widzieć w nich siłę i piękno jakie ukrywa się w codziennej ciekawości. I chcieć być kolorem, którym namaluje się ich w świecie. A taką paletę barw ma w sobie Karolina Romanowska. 

Reklama

 

Można powiedzieć, że dobro przyciąga dobro. I wiele słów mogłoby oddawać zaangażowanie jakie widzą rodzice w to co tworzy Karolina. Ale nie ma takiej potrzeby. Tutaj największą rolę odgrywają wspomnienia jakie zostają w sercach małych przedszkolaków. I łzy rodziców kiedy mówią ostatnie do widzenia. Bo wtedy zdają sobie sprawę, że to magiczne miejsce znika. A nadchodzi niewiadoma. Ale Karolina wie, że te małe istotny będą szły przez ten nieznany im świat odważnie. Każdego dnia realizuje zadania, które to ułatwiają. Gdzie ten sekret? Co daje siłę do tak wymagającej pracy? To świadomość, że człowiek trafił na swoje miejsce w życiu. Coś, co jest korzyścią dla niego samego. To co daje siłę innym, najmłodszym, jest jej wynagrodzeniem. Jej nałogiem, bo ciągle jest za mało i nadal szuka dróg do ulepszenia siebie a poprzez to pracy. Jej zaangażowanie daje paliwo także tym, którymi otacza się na co dzień. I tak narodził się pomysł Małego Idola. Projektu, który wypełnił lukę w sochaczewskiej przestrzeni scenicznej dla najmłodszych. 

Reklama

 

- Nasze doświadczenia zawodowe pokazują nam, że dzieciaki są bardzo zainteresowane światem. Cykl spotkań z ciekawymi ludźmi oraz udział naszych przedszkolaków w konkursach na terenie miasta dały nam pomysł do organizacji takiego przedsięwzięcia, którego nie było na terenie miasta ani nawet powiatu. I tu powstał pomysł "Małego Idola". Chciałyśmy, żeby dzieci czuły się dowartościowane tym, że odwiedza ich bardzo znana osoba. Gość, którego mogą oglądać w telewizji bądź słuchać w radiu. Ktoś znany. Drugą wytyczną było dla nas wyjście poza mury przedszkoli. Jest to inne miejsce, tak żeby mogły poczuć się jak gwiazdy na scenie. Repertuar jest zawsze znanymi piosenkami, gość także jest bardzo znany. Nasi idole tworzą utwory dla dorosłych i dlatego daliśmy także możliwość takiego wyboru naszym małym uczestnikom – mówi o nowatorskim pomyśle Karolina. 

Reklama

 

Doświadczenia w pracy z dziećmi owocują nie tylko jedynym takiego rodzaju konkursem na terenie Sochaczewa ale i specjalnym podejściem do maluchów. 

 

- Dziecko ma dwie twarze. Tą, która jest w domu, kiedy czuje się bezpiecznie i pozwala sobie na momenty słabości oraz tej, która towarzyszy mu w przedszkolu. Wejście w konkurs, gdzie dziecko spotyka się ze znaną osobą również pokazuje jak radzi sobie w takich sytuacjach. Wejście w świat dorosłych, aby było dla dziecka bezpieczne to przede wszystkim bagaż dobrych emocji. Potem łatwiej radzą sobie z problemami. Różne sytuacje w jakich staramy się stawiać naszych przedszkolaków mają być taką trampoliną do radzenia sobie ze stresem. W każdej nowej sytuacji w której się znajduje musi być wspierane. Powinno czuć nasz szacunek. Ten czas spędzony w przedszkolu jest bardzo ważny. Nasze dzieci uczone są spontaniczności, ciekawości, otwartości, wyrażania swoich opinii. Od tego jak my podejdziemy do dziecka w życiu przedszkolnym zależy jego dorosłość. Dziecko musi znać swoją wartość. Muszą być też odważne. Tego będzie wymagać od nich życie. – o swoich działaniach na co dzień Karolina Romanowska.

Reklama

 

To jest wyzwanie. Obudzić drugiego człowieka. Dać mu siłę do działania i wiarę, że to co robi jest ważne. Najważniejsze. Bo ten łańcuszek zatrzymuje się na dziecku. Otwiera jego świat. Czy to nie jest najtrudniejsze, być w tym miejscu i wiedzieć, że jedna chwila może zmienić tak wiele. Że słowa, które słyszy przedszkolak są decydujące. Czy rodzice, opiekunowie pamiętają o tym w zwykłym trybie dnia? Otóż, nie zawsze. Te nasze słabości uzupełnia praca Karoliny. 

 

Tą ciepłą opowieść o wyjątkowej osobie kończy pewna historia. Ciepły, letni dzień. Małe krzesełka na zielonej trawie. Wiatr rozwiewa włosy siedzących na nich gości. I słychać ciche słowa wiesza. Dotychczas głośne, donośne, odważne, dziś jakby smutne, melancholijne. I łzy w oczach dziecka. Słowa wiersza urywane będą szumieć jeszcze długo w głowach zebranych wówczas gości. I łzy, choć radości, nie dadzą o sobie zapomnieć. Słowa wyśpiewane tysiące razy... kółko graniaste. Tylko od takich osób jak Karolina Romanowska zależy czy te koła będą zataczać kręgi przez życie w które wkracza młody człowiek. 

Reklama

 

Koła pewności, ciekawości, odwagi, chęci odkrywania świata. Spotkanie po latach rozwiewa wątpliwości. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lukasz81 2019-03-09 07:03:54

    W Sochaczewie potrzeba wiecej takich ludzi jak pani Karolina.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama