Smutek, Bezsilność i Niemoc usiadły na najniższej gałęzi drzewa. Smutek z mocno przygaszoną miną, oczy wbite w jeden punkt, milczący. Ciemny, nijaki strój pomagał mu stopić się z otoczeniem i uniknąć męczących rozmów i tłumaczenia, co się stało, dlaczego mu tak smutno i jak można mu pomóc. Chciał mieć święty spokój. Naciągnął kaptur na głowę i z nogami podkulonymi pod brodę siedział udając, że go nie ma, przynajmniej nikt nie widzi łez. Bezsilność oparła się o Smutek z myślą, że co by nie zrobiła, to i tak nie ma na nic wpływu. Nie jest panią swojego życia, raczej jest jego niewolnicą. Już dawno zapomniała, kim są Siła czy Motywacja. A jej myśli wyrażały się mocno umartwionym wyrazem twarzy. Niemocy było wszystko jedno, znalazła się tu tylko dlatego, że towarzyszyły jej Smutek i Bezsilność. Ale gdyby w tej chwili jej towarzysze przenieśli się gdzieś indziej, to ona i tak by została i beznamiętnie trwała w swej niemocy.
Na sąsiedniej gałęzi siedziała Obojętność, która nikogo nie widziała i nic nie czuła. Nie słyszała nawet donośnych głosów Wściekłości, która razem z Gniewem okładała się wzajemnie coraz mocniejszymi słowami, nie zwracając uwagi na mały i duży Strach, którzy wciśnięci w dziuplę zupełnie nie potrafili poradzić sobie z tą sytuacją. Patrzyli na przeciwległą gałąź, na której brykały małe Radości i trochę większe Zadowolenia. Niedaleko nich siedziało Szczęście, które bardzo dbało o swoje miejsce i było mu tak dobrze, że nawet na myśl nie przyszło mu, by z kimś się zamienić.
Z samej góry patrzyła na wszystkich Miłość. Ona oraz jej przyjaciółka Akceptacja chciały być bliżej pozostałych, ale nie było to łatwe do wykonania. Zazdrość też co jakiś czas próbowała zbliżyć się do innych, ponieważ wydawało jej się, że każdy wiedzie na swój sposób bardziej interesujące życie od niej samej, chociaż najbardziej pociągali ją ci uśmiechnięci, radośni i szczęśliwi. Najczęściej przysiadała jednak na gałęzi Niezdecydowania. A Spokój i Pogoda Ducha cieszyli się każdą chwilą...
Kiedy smucisz się i chce ci się płakać, pozwól płynąć łzom. Kiedy jesteś wściekły, zagniewany, to na pewno są ku temu słuszne powody. Kiedy masz poczucie bezsilności, czujesz niemoc, jest to właściwe i na miejscu. Gdy czujesz się szczęśliwy, rozpiera cię radość, duma, jesteś zadowolony, z całą pewnością masz prawo tak się czuć.
Nie ma dobrych i złych uczuć. Towarzyszące nam emocje mogą być co najwyżej przyjemne albo nieprzyjemne. Do nich wszystkich masz prawo, bo jesteś człowiekiem z krwi i kości. Powiedziałabym nawet, że jesteś człowiekiem nie tylko z krwi i kości, dlatego w swoim życiu doświadczasz całej plejady emocji. Wszystkie są właściwe i na miejscu. Masz prawo czuć się tak jak się czujesz. Emocje nie podlegają ocenie. Mogą jednak mieć jednak wpływ na to co robisz, jakie podejmujesz decyzje i w jaki sposób działasz.
Smutek... STOP KLATKA. Jaka to sytuacja? STOP KLATKA. Co robisz, kiedy odczuwasz smutek?
Złość... STOP KLATKA. Co to za chwile, kiedy się złościsz? STOP KLATKA. Co robisz, kiedy poczujesz złość?
Zazdrość... STOP KLATKA. W jakich chwilach jesteś zazdrośnikiem? STOP KLATKA. Co robisz, kiedy zazdrościsz?
Miłość... STOP KLATKA. Kiedy odczuwasz miłość? STOP KLATKA. Co robisz, kiedy kochasz?
Nienawiść... STOP KLATKA. Kiedy nienawidzisz? STOP KLATKA. Co robisz, kiedy nienawidzisz?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
gniew i rozczarowanie. gdy mnie poznają zamykają oczy usta za zasłoną milczenia
zawstydzenie jak płomień zorzy unosi się w powietrzu drga
tęsknota wtulona w ramię szuka pocieszenia
pragnienie narasta w sercu mąci rozum trwa
:)
Heh, radość odczuwam gdy oglądam mecz w gronie przyjaciół, gdy spotykam po latach uśmiechniętych znajomych, gdy wyjeżdżam na urlop, gdy wypijam dobrą kawę z pysznym ciachem, gdy nikt mi nie zawraca głowy drobiazgami i mogę ten czas spędzić tak jak sam chcę, gdy czytam dobrą książkę lub uda mi się coś naprawić, gdy jadę samochodem po asfaltowej dobrej drodze słuchając dobrej muzyki...itp. Radość to życie w zdrowiu...:)
Pozdrawiam wszystkich uśmiechniętych w poniedziałek, Karol.
Ps. Cieszmy się z małych rzeczy...to chyba słowa piosenki...:)
Dobrze jest umieć rozpoznawać i nazywać swoje emocje. Pomaga to lepiej zrozumieć siebie i swoje zachowanie, a także lepiej rozumieć innych ludzi. Kiedy pisałam tekst, mój hamak chyba wisiał na niższej gałęzi drzewa, bo w zakończeniu nie wspomniałam o RADOŚCI :)
Radość... STOP KLATKA. Kiedy odczuwasz radość? STOP KLATKA. Co robisz, kiedy rozpiera Cię radość?
Uczucia...:)Trafnie wybrała Pani scenerię dla nich.Łatwo się w nich zgubić.
Kiedy niezrozumienie zmienia się w gniew, ten we wściekłość, a ta w nienawiść.Kiedy zrozumienia zmienia się w potrzebę bliskości, a ta w miłość.Kiedy nadzieja staje się wiarą że wszystko będzie dobrze...
Z wymienionych emocji odczuwam MIŁOŚĆ, czasem złość, rzadko smutek...:) reszta jest mi obca...;)
Pozdrawiam, Karol
gniew i rozczarowanie. gdy mnie poznają zamykają oczy usta za zasłoną milczenia
zawstydzenie jak płomień zorzy unosi się w powietrzu drga
tęsknota wtulona w ramię szuka pocieszenia
pragnienie narasta w sercu mąci rozum trwa
:)
Heh, radość odczuwam gdy oglądam mecz w gronie przyjaciół, gdy spotykam po latach uśmiechniętych znajomych, gdy wyjeżdżam na urlop, gdy wypijam dobrą kawę z pysznym ciachem, gdy nikt mi nie zawraca głowy drobiazgami i mogę ten czas spędzić tak jak sam chcę, gdy czytam dobrą książkę lub uda mi się coś naprawić, gdy jadę samochodem po asfaltowej dobrej drodze słuchając dobrej muzyki...itp. Radość to życie w zdrowiu...:)
Pozdrawiam wszystkich uśmiechniętych w poniedziałek, Karol.
Ps. Cieszmy się z małych rzeczy...to chyba słowa piosenki...:)
Dobrze jest umieć rozpoznawać i nazywać swoje emocje. Pomaga to lepiej zrozumieć siebie i swoje zachowanie, a także lepiej rozumieć innych ludzi. Kiedy pisałam tekst, mój hamak chyba wisiał na niższej gałęzi drzewa, bo w zakończeniu nie wspomniałam o RADOŚCI :)
Radość... STOP KLATKA. Kiedy odczuwasz radość? STOP KLATKA. Co robisz, kiedy rozpiera Cię radość?