Rzeczywistość na drodze kierowcy-piesi często bywa tematem spornym. Piesi oczekują chodnika zawsze wolnego, a kierowcy miejsc parkingowych. To samo w sobie przynosi odmienne oczekiwania, które bywają trudne do pogodzenia. Jednak są takie sytuacje w których trudno zrozumieć zachowania kierowców. Są wolne miejsca, a parkujemy na przejściu dla pieszych, są wolne miejsca na osiedlowym parkingu, a zajmujemy większość chodnika dla pieszych, definitywnie blokując przejście, między innymi, opiekunów z dziećmi w wózkach. Chcemy być coraz bliżej każdego docelowego dla nas miejsca. Myślimy tylko o sobie, a reszta i pewne wyobrażenia jak nasze decyzje drogowe będą wpływać na otoczenie, kompletnie nas nie interesują.
Taką samą sytuację mamy na ulicy Staszica. Na drodze rowerowej stoją zaparkowane auta. Tam jest wiele miejsc w których fantazja poniosła projektanta, a miejsce dla pieszych przypomina grubość cyrkowej liny do akrobacji. Tym bardziej poszanowanie obszaru innych powinno być duże. Auta blokują drogę rowerową, jednoślady łamią przepisy i wjeżdżają na ulicę, a piesi przeciskają się pomiędzy ogrodzeniami, a samochodami. Piesi, jeśli są fit. Nie fit wkraczają na ulice.
Pytanie brzmi: co musi się zmienić w naszych głowach? Brak miejsc parkingowych to jedno. Piesi też powinni o tym pamiętać o wyrozumiałości. Ale kierowcy, którzy niczym niezmuszeni podjeżdżają pod drzwi docelowe to już inna historia. Czy przejście kilkunastu kroków naprawdę jest takie trudne?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W przepisach prawa nie ma czegoś takiego jak wyrozumiałość, jeśli będziemy się kierować tym kryterium to powinniśmy być wyrozumiali, także dla jazdy 100 km/h przez 600-lecia o godzinie 2.00, dla przejazdów na czerwonym pod Kauflandem, gdyż synchronizacja to pobożne życzenie itd.
Czy można nie podjeżdzać pod same drzwi lub zaprakować dalej niż przy samym rynku? Jak sama autorka sugeruje (i dobrze) Sochaczew to małe miasto i kierowcy często wsiadają w samochód, żeby przejechać 300 metrów i jak taki ma zaprakować dalej a nie przy samym rynku to się okazuje, że z miejsca parkowania będzie miał dalej do rynku niż z domu :) ot cały problem w Sochaczewie.
Naklejki sa dostepne w internecie i odklejenie bez uszkodzenia lakieru raczej nie wykonalne
Proponuję naklejać nie na szybę lecz na miejsca lakierowane, będzie lepsza skuteczność takiej kary!!!
po co się bawić w policjanta przecież jest w naszym mieście ich sporo
pewne gdzieś w internecie można kupić,na takim klejonym papierze,żeby się ***k namęczył przy odrywaniu,takie rosyjskie-stop cham-
Seledynowa Panda staje w tym miejscu od lat.Myslę że młoda pani która tym autem jeździ ,gdzieś w pobliżu pracuje.Widzę ten samochód codziennie gdy jadę tą ulicą,jak też inne auta które parkują na pół dnia zajmując pewnie 80 procent chodnika.Podobnie jest na Staszica na wysokości przedszkoli.Powód takich zachowań jest prozaiczny,brak kary.Jeśli kierowca parkujący w ten sposób zapłaciłby choć raz 50zł mandatu to następnym razem by miał się na baczności.To jest pobłażliwość Policji która skupia się wyłącznie na prędkości w wybranych mejscach a odpuszczają sobie takie tematy.
Nikogo tu nie chce tłumaczyc ale jedz sobie do Warszawy tam dopiero jest parkowanie ,u nas to pikuś,miasto małe aut przybywa co zrobic.
W przepisach prawa nie ma czegoś takiego jak wyrozumiałość, jeśli będziemy się kierować tym kryterium to powinniśmy być wyrozumiali, także dla jazdy 100 km/h przez 600-lecia o godzinie 2.00, dla przejazdów na czerwonym pod Kauflandem, gdyż synchronizacja to pobożne życzenie itd.
Czy można nie podjeżdzać pod same drzwi lub zaprakować dalej niż przy samym rynku? Jak sama autorka sugeruje (i dobrze) Sochaczew to małe miasto i kierowcy często wsiadają w samochód, żeby przejechać 300 metrów i jak taki ma zaprakować dalej a nie przy samym rynku to się okazuje, że z miejsca parkowania będzie miał dalej do rynku niż z domu :) ot cały problem w Sochaczewie.
Naklejki sa dostepne w internecie i odklejenie bez uszkodzenia lakieru raczej nie wykonalne
Proponuję naklejać nie na szybę lecz na miejsca lakierowane, będzie lepsza skuteczność takiej kary!!!