Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jestem zaszczycony, że mogłem na żywo posłuchać polskiego wirtuoza akordeonu - Klaudiusza Barana. Mimo niewielkiego zainteresowania tym wydarzeniem, jestem pod wrażeniem całej oprawy organizacyjnej. Było skromnie ale zarazem taktownie. Z wielką uwagą i zainteresowaniem patrzyłem na wykonanie artystyczne mistrza. To była niezwykła podróż muzyczna w odległe kraje. Występ ten potwierdził jak pieknym instrumentem jest akordeon i że można na nim zagrać wszystko.
Gratuluje organizatorom, że w ogóle udało się sprowadzić do Sochaczewa tak znakomitego akordeonistę. Nigdy bym nie pomyślał, że będe miał przyjemność osobiście porozmawiać po koncercie z mistrzem, którego poczynania śledzę od dawna.
Mam nadzieję,że organizatorzy postarają się o powtórzenie tego koncertu, tylko z trochę większym zaangażowaniem reklamowym. Zainteresowanie będzie na pewno.
AKORDEON- nigdy nie myslałam,że jego dźwięki,tak wirtuozeryjnie wydobywane przez Pana Klaudiusza,bez paszportu powiodą mnie we wszystkie zakątki Europy:)ON to potrafi:)ON-KLAUDIUSZ.Zasługa leży tu także po stronie doskonałych organizatorów koncertu,za co im serdecznie dziękuje.
Andrzeju, ująłeś temat bardzo celnie! Ja osobiście półtorej godziny byłem w niebycie! Klaudiusz wydobył z akordeonu chyba wszystko co się da?! Różnorodność stylistyczna, figuracja i sztuka interpretacji - to wszystko było w grze Klaudiusza! Pozdrawiam
Okoliczności życiowe sprawiły, że nie mogłem w pełni uczestniczyć we wczorajszej uczcie muzycznej. Jednak to, co jednym uchem wyłowiłem, było artystycznym kunsztem, muzycznym mistrzostwem. Ludzi było trochę mało. Jak zwykle, kiedy "coś się dzieje". Tym razem to nie było "coś".
To było COŚ.
Dla jakże wielu nigdy nie dzieje się nic.
Nie wiem, Szymon, co będzie dalej, ale po koncercie pana Barana ;-) można się już spodziewać wszystkiego.
Witam Was serdecznie!
Właśnie rozmawiałem z naszym wirtuozem przez telefon i powiedział, że będzie odlotowo. Przypomni ever greens z różnych tradycji. Powiadomcie znajomych o koncercie. Dobrze, aby była obecna tzw. sztywna ekipa!
Jeszcze raz zapraszam! Ten czwartek godz. 19.00 w pubie 77 - RECITAL AKORDEONOWY - GRA KLAUDIUSZ BARAN
Witam i na wstępie dziękuję Erkalowi za słowa uznania! Słuchajcie Kochani! Jest absolutnie niepowtarzalna okazja pozsłuchać wirtuoza akordeonu i bandoneonu na żywo. Generalnie ten instrument kojarzy się wielu osobom głównie z biesiadą i weselem. To tylko niestety część prawdy. Akordeon od jakiś - powiedzmy - ponad 10 lat przeżywa renesans. Jest już on na dobre obecny w formacjach jazzowych, bluesowych oraz w orkiestrach symfonicznych (jako instrument solowy). Gra na nim od pewnego czasu m.in Andrzej Jagodziński (znany pianista jazzowy). Owo zainteresowanie akordeonem jest ściśle związane z latynoskim kompozytorem Astorem Piazzollą, który niejako nobilitował go, pisząc specjalnie na ten instrument koncerty symfoniczne - polecam gorąco! Po koncercie będzie można nabyć płytę CD z takimi właśnie nagraniami. Jeszcze raz zapraszam!
Jestem zaszczycony, że mogłem na żywo posłuchać polskiego wirtuoza akordeonu - Klaudiusza Barana. Mimo niewielkiego zainteresowania tym wydarzeniem, jestem pod wrażeniem całej oprawy organizacyjnej. Było skromnie ale zarazem taktownie. Z wielką uwagą i zainteresowaniem patrzyłem na wykonanie artystyczne mistrza. To była niezwykła podróż muzyczna w odległe kraje. Występ ten potwierdził jak pieknym instrumentem jest akordeon i że można na nim zagrać wszystko.
Gratuluje organizatorom, że w ogóle udało się sprowadzić do Sochaczewa tak znakomitego akordeonistę. Nigdy bym nie pomyślał, że będe miał przyjemność osobiście porozmawiać po koncercie z mistrzem, którego poczynania śledzę od dawna.
Mam nadzieję,że organizatorzy postarają się o powtórzenie tego koncertu, tylko z trochę większym zaangażowaniem reklamowym. Zainteresowanie będzie na pewno.
AKORDEON- nigdy nie myslałam,że jego dźwięki,tak wirtuozeryjnie wydobywane przez Pana Klaudiusza,bez paszportu powiodą mnie we wszystkie zakątki Europy:)ON to potrafi:)ON-KLAUDIUSZ.Zasługa leży tu także po stronie doskonałych organizatorów koncertu,za co im serdecznie dziękuje.
Andrzeju, ująłeś temat bardzo celnie! Ja osobiście półtorej godziny byłem w niebycie! Klaudiusz wydobył z akordeonu chyba wszystko co się da?! Różnorodność stylistyczna, figuracja i sztuka interpretacji - to wszystko było w grze Klaudiusza! Pozdrawiam