Reklama

Klub Stulatków

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
06/06/2007 11:38
Klub Stulatków
Dwa tygodnie temu powołaliśmy niejako do życia sochaczewski Klub Stulatków. Przedstawiliśmy czytelnikom najstarszą obecnie sochaczewiankę, Julię Piorun z Rokotowa, która lada dzień, bo 10 czerwca, obchodzić będzie swe 101 urodziny. Przypomnijmy, że w grudniu 101 lat osiągnie również Genowefa Szewczyk z Rybna, przebywająca obecnie u córki w Sochaczewie. W lutym 100 lat ukończyła Maria Klimczak z Sochaczewa, zaś 27 czerwca wiek ten osiągnie Władysława Lewińska z Teresina. W tym roku setne urodziny obchodzić będą jeszcze: Stanisława Kacprzak z Janowa, gm. Brochów (12 lipca), Zofia Orlińska z Leontynowa, g. Młodzieszyn (22 sierpnia), we wrześniu Wiktoria Godlewska z Sochaczewa oraz Rozalia Kujawa z Młodzieszyna w październiku.
Była jednak sochaczewianka, która w październiku obchodziłaby 105 urodziny, niestety jednak tej daty nie doczekała. Mowa o pani Natalii Urbańskiej, mieszkance Boryszewa, która urodziła się 1 października 1902 roku w Żukowie. Pochodziła z wielodzietnej rodziny Tomczyków, w której było dziesięcioro rodzeństwa. Ale że ojciec pani Natalii był gospodarzem zamożnym, biedy nie cierpieli. Cała ta dziesiątka dożyła długich lat i wszyscy umierając, poza jednym przypadkiem (82 l.), mieli powyżej 90 lat.
Natalia Tomczyk wyszła za mąż w 1927 roku w wieku 25 lat za o 12 lat starszego wdowca, który miał już dwie córki z poprzedniego małżeństwa. Z nim miała również dwoje dzieci. Jedno z nich to nieżyjąca już wieloletnia nauczycielka liceum im.F.Chopina Krystyna Podolak. Po ślubie Natalia Urbańska wraz z mężem zamieszkali we własnym domku przy ul.Dolnej, tuż obok torów kolejowych i to właśnie tu pani Natalia spędziła dokładnie 80 lat życia.
Jak mówią synowa i syn - Julianna i Edmund Urbańscy, pani Natalia była zawsze osobą bardzo pogodną, mimo, że lekkiego życia nie miała, bo to i okupacja, i pożar domu, po którym mieszkali kątem u sąsiadów. Mocno przeżyła też śmierć córki, która zmarła w wieku 65 lat, gdy jej matka miała 91. Mimo to wszystko traktowała ze spokojem i bez nadmiernych emocji. Nawet w sytuacjach trudnych i przykrych potrafiła z optymizmem spoglądać w przyszłość, podnosząc tym na duchu innych. Ta wrodzona umiejętność rozładowywania stresów to być może jedna z przyczyn długiego życia pani Natalii. Jakbyśmy dziś powiedzieli, potrafiła żyć na dużym luzie, niczym się nie zamartwiając.
Ciekawą natomiast preferowała dietę, bo jak twierdzi najbliższa rodzina, była zwolenniczką bardzo tłustych potraw. Zupa niekoniecznie, ale obiadu bez mięsa nie tolerowała. Żadnych serów, tylko wędlina i to tłusta, jak baleron, czy salceson. Mimo to wyniki badań, wykonanych gdy pani Natalia miała już 103 lata, były znakomite. Przez całe życie, poza jednym drobnym zabiegiem, do lekarzy nie chodziła w ogóle.
Na uroczystość obchodów 100 lat stawiło się około stu osób z rodziny i znajomych. Jak mówi syn, trzeba było podzielić gości na dwie grupy. W sobotę bawiła się młodzież … do 50-tki, zaś w niedzielę ci dojrzalsi.
Rodzinie zmarłej burmistrz Bogumił Czubacki przesłał list kondolencyjny.
Napisał w nim m.in., Odejście Pani Natalii, która związana była z Naszym miastem przez blisko 105 lat, jest chwilą do refleksji na temat ludzkiej drogi i nieuchronności czasu.” Przypomnijmy, że w niedzielę, 10 czerwca, w Kościele św. Wawrzyńca odprawiona zostanie msza święta w intencji Sochaczewskich Rodzin, podczas której burmistrz wręczy stulatkom oraz małżeństwom z wieloletnim stażem listy gratulacyjne. Początek liturgii o godz.12.00.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości