W Dniu Nocy Bibliotek, ale w południe, 7 września w Bibliotece Pedagogicznej w Sochaczewie zgromadzili się rodzice dzieci z niepełnosprawnościami, nauczyciele i studenci, by posłuchać wykładu Laury Jurgi "Dziecko z niepełnosprawnością i jego rodzina na drodze do samodzielności".
Wystąpienie miało dać odpowiedź na pytanie, jaki kierunek drogi obrać, by nie doprowadziła do samotności, a ku samodzielności? Pani Laura przyjechała na zaproszenie rodziców skupionych wokół Klubu Wolontariusza „Kuźnia Aktywności”. Prowadząca, z wykształcenia pedagog specjalny i dziennikarz, w wystąpieniu odnosiła się do własnych doświadczeń, ponieważ sama jest osobą z niepełnosprawnością. Mówiła też o różnych rozwiązaniach i o tym, jak postrzegane przez społeczeństwo są osoby z niepełnosprawnością we Włoszech, gdzie wielokrotnie przebywała, a nawet pracowała. Oczywiście na plus.
Zaczęła od tego, że osoba z niepełnosprawnością to nie zawsze ktoś, kto ma ją od urodzenia. Może być trwała lub okresowa. Pojawić się może na różnych etapach życia, czasami w pakiecie z chorobą, wypadkiem komunikacyjnym, czy starością. To ostatnie to prawie pewne. Niezależnie od tego, czy dotknie nas, nasze dziecko, czy sąsiada, czy to będzie stan przejściowy, czy na całe życie, trzeba pamiętać, że to nie wyrok. Ważna jest w porę rozpoczęta terapia/rehabilitacja i uczenie proaktywnej postawy, w której stajemy się odpowiedzialni za swoje życie poprzez dokonywanie wyborów, ustalanie i dążenie do celów. To pierwsze nie może zdominować życia takiej osoby, ani bliskich, bo nie jest nie celem samym w sobie, tylko środkiem ku poprawie jakości życia. Pani Laura podkreślała, że terapeutą dziecka z niepełnosprawnością nie powinien być jego rodzic, choć czasami w naturalny sposób przejmuje tę rolę. Nie powinien zmieniać zawodu, by rehabilitować własne dziecko. A tak się zdarza. Zostawmy to specjalistom, współpracując i stosując się do zaleceń. Mówiła też jak ważna jest dbałość o rozwój autonomii dziecka, poprzez stwarzanie mu sposobności do dokonywania samodzielnych wyborów. Powinno odbywać się już w pierwszych latach życia – w rodzinie, przedszkolu, szkole i całym środowisku lokalnym. Jest to bardzo ważne w chwili przekraczania progu dorosłości i wchodzenia na rynek pracy. Wspieranie dziecka to niewyręczanie!
Niepełnosprawność jest ograniczeniem, ale nie zawsze musi oznaczać rezygnację z korzystania z pełni życia. Osoba z niepełnosprawnością może realizować pasje i pracować, pokonując bariery dnia codziennego, zarabiać i czuć się potrzebną. Pragnie też uczestniczyć w życiu społecznym. Trzeba tylko zadbać o stworzenie dla niej odpowiednich warunków. A z tym jest gorzej. Na rynku pracy też jest niewiele ofert pracy dla osób ze specjalnymi potrzebami, a w małych miejscowościach w ogóle ich nie ma. A taki pracownik to obustronne korzyści. Sugerowała, by nie zamykać się w czterech ścianach i nie dać się zbywać, kiedy słyszymy, że pan/pani jest jedna, gdy prosimy o zlikwidowanie barier architektonicznych, podjazd, windę czy inne udogodnienia dla siebie lub dziecka. Wszyscy mamy takie same prawo do godnego życia. Gwarantuje to Konstytucja RP. Kolejna rada, to by rozmawiać z władzami lokalnych samorządów na temat realnych potrzeb ludzi z niepełnosprawnościami. Mogą nie do końca wiedzieć o skali potrzeb i problemów. Obecnie dużo mówi się i tworzy programy/projekty mające na celu zapobieganie wykluczeniu społecznemu i edukacyjnemu osób z niepełnosprawnościami. Wyraziła też uznanie dla Klubu Wolontariusza „Kuźnia Aktywności”. Takie oddolne inicjatywny są szczególnie ważne, bo to cenna forma wsparcia dla rodzin osób z niepełnosprawnością.
Ze spotkania wychodziliśmy z pakietem wskazówek, inspiracji, deklaracji oraz bibliotecznymi gadżetami i podpisaną przez autorkę książką „Moje pory roku”. Książka dotyczy życia autorki z diagnozą czterokończynowego porażenia mózgowego.
To był dobrze wykorzystany czas. Wyzwolił wiele emocji i pomysłów na przyszłość, które na bieżąco rodziły się w głowach rodziców, zatroskanych o przyszłość swoich nie w pełni sprawnych dzieci. Dziękujemy Pani Laurze Jurdze, Klubowi Wolontariusza „Kuźnia Aktywności” i Bibliotece Pedagogicznej w Sochaczewie.
A co każdy i od teraz może zrobić dla osób z ograniczoną sprawnością? Zacznijmy od uśmiechu i drobnych gestów życzliwości. Bądźmy pomocni i empatyczni. To nic nie kosztuje. Nie wprawiajmy osób z niepełnosprawnością w zakłopotanie natrętnym przyglądaniem się, nietaktownymi pytaniami, przykrymi komentarzami. „Wejdźmy w ich buty” i wyobraźmy sobie, co czują. Przecież każdy z nas może się stać się osobą niepełnosprawną.
Matka dziecka z niepełnosprawnością
Jeśli jesteś rodzicem dziecka z niepełnosprawnością i chcesz poznać innych rodziców takich dzieci, dołącz do Klubu Wolontariusza „Kuźnia Aktywności”.
Kontakt: kuznia.aktywnosci@gmail.com, tel. 532-179-907, siedziba ul. 1 Maja 20, 96-500 Sochaczew Znajdziesz go też na FB.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze