Do kolejnego wypadku drogowego doszło dzisiaj na terenie powiatu sochaczewskiego. Tym razem w Malanowie.
Tuż po godzinie 10.00 na drodze wojewódzkiej nr 705 w gminie Brochów, w pobliżu skrzyżowania prowadzącego do Malanowa, doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Pojazdami podróżowały trzy osoby – wszystkie opuściły auta o własnych siłach.
Dwóm z nich na miejscu udzielana jest pomoc medyczna. Na czas prowadzenia akcji ratunkowej ruch odbywa się wahadłowo. Na miejscu pracują służby ratunkowe: straż pożarna, policja oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.
To już drugi poważny wypadek w powiecie sochaczewskim dzisiejszego dnia. O godzinie 8.00 w Jeżówce na drodze krajowej nr 50 zderzyły się dwa samochody osobowe. Niestety, w wyniku tego zdarzenia jedna osoba zmarła.
Policja apeluje o ostrożność i dostosowanie prędkości do warunków na drodze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Malanowie od kilkunastu lat powstaje rondo … i powstać nie może, a wypadki zdarzają się kilka razy w tygodniu Jak konsekwencje będą takie, jak w Jeżówce, (wypadku z tego samego dnia w naszym powiecie), to kto z włodarzy weźmie to na swoje sumienie czy weźmie na klatę? Czy Ci co budują tak efektywnie rondo? Nie wiem, czy mieszkańcy gminy czy powiatu widzą, co tutaj się dzieje, jeśli tak, to czemu razem nie „grzmimy”? Do refleksji
Na swoją klatę, na swoje sumienie niech bierze ten co powoduje wypadek. W miejscu wypadku jak i przez całe konary jest ograniczenie do 40. Wątpię żeby kierowca jadący główna mieścił się w tym ograniczeniu. Pewnie nie mieścił się nawet w 50.
W miejscu wypadku (wypadków) obowiązuje ograniczenie do 60 km/h. Ważniejsze jest jednak to, że dla jadących w prawo lub na wprost od Brochowa, niewidoczne są pojazdy nadjeżdżające z lewej. Lustro fałszuje odległość, często jest zaparowane lub oszronione. Ponadto o poranku jest wprost pod słońce. Stąd wypadki. Rozwiązaniem jest rondo, o którym mówi się od prawie 20 lat. Każdy kandydat do jakiejkolwiek władzy mówi, a jak ma już władzę, to nagle milczy. Ma rację przedmówczyni, przez zaniechanie władze nie mogą mieć czystego sumienia.
W Malanowie od kilkunastu lat powstaje rondo … i powstać nie może, a wypadki zdarzają się kilka razy w tygodniu Jak konsekwencje będą takie, jak w Jeżówce, (wypadku z tego samego dnia w naszym powiecie), to kto z włodarzy weźmie to na swoje sumienie czy weźmie na klatę? Czy Ci co budują tak efektywnie rondo? Nie wiem, czy mieszkańcy gminy czy powiatu widzą, co tutaj się dzieje, jeśli tak, to czemu razem nie „grzmimy”? Do refleksji
Na swoją klatę, na swoje sumienie niech bierze ten co powoduje wypadek. W miejscu wypadku jak i przez całe konary jest ograniczenie do 40. Wątpię żeby kierowca jadący główna mieścił się w tym ograniczeniu. Pewnie nie mieścił się nawet w 50.
W miejscu wypadku (wypadków) obowiązuje ograniczenie do 60 km/h. Ważniejsze jest jednak to, że dla jadących w prawo lub na wprost od Brochowa, niewidoczne są pojazdy nadjeżdżające z lewej. Lustro fałszuje odległość, często jest zaparowane lub oszronione. Ponadto o poranku jest wprost pod słońce. Stąd wypadki. Rozwiązaniem jest rondo, o którym mówi się od prawie 20 lat. Każdy kandydat do jakiejkolwiek władzy mówi, a jak ma już władzę, to nagle milczy. Ma rację przedmówczyni, przez zaniechanie władze nie mogą mieć czystego sumienia.