Reklama

Koło Przyjaciół Serbów Łużyckich

Tygodnik Echo Powiatu
21/11/2007 10:02
Sochaczewskie NGO cz. 10

Znany sochaczewski lekarz, współzałożyciel i wieloletni prezes Towarzystwa Polsko-Serbołużyckiego, Zbigniew Gajewski, organizując kilka lat temu pielgrzymkę do „łużyckiej Częstochowy” - Różanta, przyczynił się do zawiązania w naszym mieście Sochaczewskiego Koła Przyjaciół Serbów Łużyckich.

Pierwsza zbiorowa pielgrzymka odbyła się na zaproszenie członków Towarzystwa Serbołużyckiego zwanego „Braterstwem Kudowskim” w 2002 roku. Wizyta ta zapoczątkowała nie tylko nawiązanie przyjaźni między gośćmi a gospodarzami, ale również powstanie w niecały miesiąc po wizycie wyżej wspomnianego Koła. Rok później przedstawiciele Braterstwa gościli w Sochaczewie podczas konsekracji boryszewskiego kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Taki był początek historii braci Słowian - sochaczewian i Serbów łużyckich.
W tym roku na przełomie sierpnia i września kilkunastu członków Koła kolejny raz udało się do swoich przyjaciół mieszkających po drugiej stronie Odry. Podczas pielgrzymki sochaczewianie mogli zapoznać się również z kulturą i niezwykle barwnymi zwyczajami tak etnicznie bliskich nam Serbów. Po raz kolejny odwiedzili słynące z cudów sanktuarium w Różancie - najświętszy ośrodek kultu maryjnego Łużyc. Na ołtarzu głównym znajduje się pochodząca z XV wieku, wykonana z lipowego drewna figura Najświętszej Marii Panny. Kilka razy w roku podczas świąt na pobliską łąkę przybywają tłumnie, ubrani w fantazyjne ludowe stroje pielgrzymi. Sochaczewianie mieli okazję wziąć udział w uroczystej procesji 8. września - w święto Matki Boskiej Siewnej.
- Bardzo uderzyło mnie, że pozbawieni od wieków własnej państwowości Serbowie łużyccy zdołali zachować kulturę, tożsamość, swoją słowiańskość - opowiada należący do Koła Julian Zasuwa. - Trzeba podkreślić, że bardziej zintegrowane są katolickie w większości górne Łużyce. Tam ludzie rozmawiają ze sobą po serbołużycku na co dzień, zachowywane są stare zwyczaje, śpiewane wspólnie pieśni, czuć tam większą więź między tymi ludźmi i ich odrębność - tłumaczy dalej.
Ta pielęgnacja własnego języka, zachowywanie tożsamości jest bardzo ważne, tym bardziej, że prawodawstwo niemieckie jest w kwestii odrębności językowej bardzo surowe - kiedy w szkole łużyckiej liczba dzieci mówiących po serbołużycku zejdzie poniżej ustalonego progu, wtedy taka szkoła jest niestety zamykana. Jednak jak do tej pory duch ludu serbołużyckiego, mimo wszelkich przeciwności, przetrwał.
Członkowie Koła organizują również spotkania. Odbywają się one raz w miesiącu w sali katechetycznej przy boryszewskim kościele dzięki gościnności proboszcza Kwiatkowskiego. Podczas spotkań odczytywane są referaty na dany temat związany z Łużycami. Koło z uwagi na dużą liczbę członków i aktywność planuje się wkrótce usamodzielnić, tworząc Sochaczewski Oddział Towarzystwa Polsko–Serbołużyckiego.

Maja

Współzałożycielem i wieloletnim prezesem działającego od 1991 roku ogólnopolskiego Towarzystwa Polsko-Serbołużyckiego jest znany lekarz Zbigniew Gajewski, który na Łużycach był ponad 30 razy. Doskonale zna język, historię, zwyczaje i kulturę Serbów Łużyckich. Zainteresowanie słowiańskimi braćmi zza Odry przekazała mu, wraz z opowieściami o historii rodziny, matka. Bezpośrednio z Łużyczanami zetknął się podczas studiów we Wrocławiu w roku 1946. To również on, organizując wyjazdy, zaszczepił swoją pasję kilkunastu sochaczewianom, którzy skupili się właśnie w Kole Przyjaciół Serbów Łużyckich.

Łużyce leżą w południowo-wschodniej części Niemiec – między rzekami Nysą Łużycką na wschodzie, a Łabą na zachodzie, oraz między Górami Łużyckimi na granicy z Czechami na południu a rogatkami Berlina na północy. To prastara słowiańska kraina. Pomimo że Serbowie od XI wieku byli poddawani brutalnej germanizacji, zdołali zachować swój język i odrębność kulturalną. Co ciekawe, Serbowie Łużyccy wielką czcią darzą Bolesława Chrobrego, którego uważają również za swojego króla. Pierwszy koronowany władca Polski pojął za żonę Serbkę i zdołał na krótko pod swoim berłem zjednoczyć zachodniosłowiańskie plemiona. Dzisiaj Łużyce posiadają autonomię kulturalną, która przejawia się na przykład w dwujęzycznych tablicach z nazwami łużyckich miejscowości.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości