Kon-Tiki i młyn wodny w Wyszogrodzie
Po południu we wtorek 27 sierpnia 2013
roku przycumował do brzegu Wisły w Wyszogrodzie młyn wodny,
płynący z Nowego Korczyna do Włocławka. Młyn zbudowali i jego
załogę stanowili wodniacy z pińczowskiego Klubu Kon-Tiki.
Przebywając na lipcowym urlopie w Pińczowie, spotkałem znajomych z czasów szkolnych, którzy pokazali mi będącą w trakcie wyposażania budowlę wodną. Dowiedziałem się też, że został reaktywowany Klub Kon-Tiki, którego członkiem byłem jako uczeń szkoły podstawowej i liceum. Klub na zlecenie Świętokrzyskiego Urzędu Marszałkowskiego zbudował replikę XIX wiecznego młyna wodnego, aby popłynąć nim w rejs po Wiśle. Pomysłodawcą tej unikalnej formy promocji regionu okazał się być Adam Ochwanowski, kolega z licealnych lat. Jeszcze w Pińczowie zostałem zaproszony na przejażdżkę młynem po zalewie. Popłynęliśmy w pobliże starej, ale remontowanej siedziby Klubu Kon-Tiki. Okazując wdzięczność obiecałem Kolegom pomoc na trasie rejsu i spotkanie w Wyszogrodzie.
18 sierpnia w Nowym
Korczynie, podczas świętokrzyskich dożynek wojewódzkich,
częstowano chlebem wypieczonym z pierwszej zmielonej mąki w młynie
wodnym. Młyn ochrzczono tradycyjną nazwą "Bździel", po
czym ruszył on w rejs po Wiśle. Miał płynąć do Gdańska, ale
remont śluzy we Włocławku wyznaczył tam przymusowy koniec rejsu.
Załoga młyna, zatrzymując się w ustalonych wcześniej
miejscowościach, demonstrowała jak mielono mąkę i częstowała
wypieczonym z niej chlebem. Od momentu kiedy młyn wpłynął na
teren Mazowsza byłem w bieżącym kontakcie telefonicznym z
koordynującym rejs Adamem Ochwanowskim. Ze względu na bardzo niski
stan wody i duże ryzyko utknięcia na mieliźnie niezbędna była
pomoc znających Wisłę lokalnych członków WOPR oraz strażaków
pilotujących ważący ok. 6,5 tony młyn wodny. Znając trudną
sytuację telefonicznie poprosiłem kolegów samorządowców w
Kozienicach, Górze Kalwarii, Zakroczymiu, aby udzielili wsparcia
płynącym po ich odcinkach Wisły wodniakom.
27 sierpnia pływający
młyn dotarł do Wyszogrodu. Marszałek Świętokrzyski Adam Jarubas
zwrócił się wcześniej do Burmistrza Wyszogrodu i Starosty
Sochaczewskiego z prośbą o spotkanie z załogą młyna. Szczegóły
spotkania pomagałem uzgodnić pośrednicząc w rozmowach ze Starostą
Tadeuszem Korysiem i Przewodniczącym Rady Miejskiej Wyszogrodu
Marysiem Mieszkowskim. Spotkanie wypadło doskonale. Władze
samorządowe Wyszogrodu oraz powiatu sochaczewskiego okazały wielką
gościnność i życzliwość strudzonym wodniakom z Klubu Kon-Tiki.
Wodniacy wręczyli samorządowcom chleby wypieczone z ich mąki.
Załoga młyna zaprosiła też na pokład i pokaz mielenia mąki
licznie zgromadzonych na brzegu Wisły mieszkańców Wyszogrodu oraz
Sochaczewa. Świetną atmosferę spotkania stworzyła przygrywająca
przez kilka godzin, zaproszona przez starostę Kapela Mazowiecka z
Sochaczewa. Z dużą satysfakcją, stojąc na gościnnym
wyszogrodzkim brzegu Wisły, żegnałem wspólnie z zaprzyjaźnionymi
z pińczowską załogą Państwem Marylą i Mariuszem Bajurskimi,
odpływający do Płocka następnego dnia rano młyn wodny. Jego
widok na tle wyszogrodzkiego mostu robił wrażenie!
29 sierpnia młyn dotarł
szczęśliwie do Włocławka, gdzie zakończył swój dziewiczy rejs.
Gratuluję świetnej promocji regionu świętokrzyskiego wodniakom z
Klubu Kon-Tiki w Pińczowie, pomysłodawcy przedsięwzięcia -
Adamowi Ochwanowskiemu oraz patronującemu rejsowi Marszałkowi
Świętokrzyskiemu - Adamowi Jarubasowi.
Dziękuję bardzo wszystkim, którzy pomogli moim Kolegom z Klubu Kon-Tiki w Pińczowie, a w szczególności osobom z którymi czyniłem uzgodnienia: byłemu Wójtowi Wiązownej - Markowi Jędrzejczakowi, Andrzejowi Szczepańskiemu z Góry Kalwaria, Kolegom z Zakroczymia na czele z Januszem Bylińskim, samorządowcom z Wyszogrodu na czele z Przewodniczącym Rady Miejskiej - Marysiem Mieszkowskim oraz Burmistrzem Wyszogrodu - Mariuszem Bieńkiem, Staroście Tadeuszowi Korysiowi i Wicestaroście Januszowi Ciurze, Maryli i Mariuszowi Bajurskim z Sochaczewa, Andrzejowi Siudek z płockiego WOPR. Szczególnie wdzięczny jestem Kapeli Mazowieckiej z Sochaczewa, która skocznie i kolorowo, świetnie prezentowała mazowiecki folklor.
Jerzy Żelichowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze