Nadchodzi czas weekendowych wypadów za miasto. Sochaczewianie nie będą mieli jeszcze możliwości korzystania z plaży miejskiej, która obecnie jest w trakcie przebudowy. Lato szykuje nam się upalne to warto znać szykujące się atrakcje w niedalekiej okolicy. Takimi obiektami jest Suntago w miejscowości Wręcza czy Zalew Żyrardowski. A gdzie były nasze ulubione miejsca kilkanaście lat temu?
Sochaczewianie tłumnie odwiedzali Zalew Boryszewski oraz Koszelówkę. Dużym powodzeniem także cieszyły się wycieczki nad jezioro Białe czy Zdwórz. Każdy mieszkaniec pamięta słynne domki letniskowe czy też ośrodki wypoczynkowe o wdzięcznych nazwach Ralax czy Marysieńka. Zapakowany po brzegi kocami, kotletami, oranżadą i ciastem drożdżowym Fiat 126 wyruszał z zazwyczaj większą ilością przepisowych pasażerów na przygodę. Nie było grilla, udek i kawałków mięsa na ruszcie z węglem ze stacji benzynowej. Były wieczorne ogniska z kiełbasą bądź ziemniakami z popiołem. Ziemniaki nie były zapakowane w folię spożywczą.
Ogrom naszych wspomnień, rdzennych sochaczewian to kolonie w ośrodkach Zakładów Tworzyw Sztucznych Boryszew, czyli Koszelówka. Trzy tygodnie fantastycznej zabawy. Jaki dzieciak był szczęśliwy kiedy mógł skakać z pomostu albo śpiewać piosenki po wieczornym apelu.
Potem kiedy już nadszedł czas na własny środek lokomocji lub choćby własne pieniądze na bilet PKS albo chociaż rower i możliwość samodzielnego wyjazdu Rawka czekała na każdego chętnego aby wykąpać się w wodzie. Niech każdy mówi co chce … kiedyś było jakoś fajniej.
D.M.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wojska nie koniecznie ale może być kompanie ciebie jeśli się zgodzić ;-) baa mam nawet świetny pomysł na otwarcie plaży miejskiej i bulwarów możemy umówić się na wspólne kompanie co ty na to ???
"sochaczew - bądź w centrum"... żyrardowa, koszelówki, mszczonowa :D
"było to bardziej brodzenie niż kompanie"
Kompanie? Czego, wojska?
Osobiście najmilej wspominam wodne pluskanie nad Zalewem , natomiast z tych dalszych miejsc dzike plaże nad Wisła co prawda było to bardziej brodzenie niż kompanie z racji zdradliwości Wisły ale kilmat niezpaomniany.
Był też jeszcze przez wielu nieznany i zapomniany basen za liceum Chopina ;-) tłumy ludzi charakterystyczny zielony odcień wody i ubaw po pachy........i co ciekawe nikt nie chorował i dostawał wysypki.
A co dziś oferuje Sochaczew ???? ano nic trzeba plażować i pluskać się w innyc miastach i mieścinach.
@dragon36-dzisiaj od dzielenia się wrażeniami i rozmowami na różne tematy jest Facebook,ognisko z kiełbaskami? foto !
kiedys było jakoś fajniej,oczywiscie że tak ,zero stresu,każdy miał inny pogląd na wszystko ,zakłady miały swoje ośrodki Chodaków ,Boryszew,Energomontarz,był czas jechało sie na wakacje ,wszyscy się znali ,żadnej zawiści zazdrosći wesołe noce przy ognisku ,czas na rozmowy ,oj dużo by jeszcze pisac ,ale fakt było zupełnie inaczej ,fajniej .
Kolonie w Koszelówce, moja babcia była tam kucharką więc cale wakacje tam spędzałam, cudowne wakacje. Potem już jako nauczycielka pracowałam tam z dzieciakami,tyle cudownych wspomnień. Jeszcze między koloniami w Koszelowce a pracą tam, były obozy w Jelitkowie nad morzem,pierwsze miłości wakacyjne,pierwszy kontakt z naszym Bałtykiem,ach.... Teraz jestem już emerytką i los rzucił mnie w inne miejsce ale w sercu zostały wspomnienia dzieciństwa i młodości jako sochaczewianki.
Wojska nie koniecznie ale może być kompanie ciebie jeśli się zgodzić ;-) baa mam nawet świetny pomysł na otwarcie plaży miejskiej i bulwarów możemy umówić się na wspólne kompanie co ty na to ???
"sochaczew - bądź w centrum"... żyrardowa, koszelówki, mszczonowa :D
"było to bardziej brodzenie niż kompanie"
Kompanie? Czego, wojska?