Od kilku lat miał nielegalne przyłącze i kradł energię elektryczną. Przestępstwo wyszło na jaw podczas kontroli przeprowadzanej przez pracowników zakładu energetycznego. Mieszkaniec gminy Iłów usłyszał zarzut i przyznał się do winy. Za popełniony czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Pracownicy zakładu energetycznego powiadomili policjantów, że podczas kontroli przeprowadzanej na jednej z posesji w gminie Iłów, znaleźli nielegalne przyłącze do poboru energii elektrycznej. Straty zostały wycenione na około 7 tysięcy złotych.
Funkcjonariusze w rozmowie z pracownikami ustalili, że 46 – letni właściciel posesji rozwiązał umowę w 2014 roku. Licznik został zdemontowany, jednak podczas wizyty elektryków w domu właściciela posesji, działało oświetlenie i sprzęt zasilany prądem.
Policjanci zatrzymali 46 – latka i doprowadzili do sochaczewskiej komendy. Jak wytrzeźwiał, usłyszał zarzut kradzieży energii elektrycznej. Mężczyzna przyznał się do popełnionego przestępstwa, które jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
moze któryś z Policjantów się buduje,to niech opowie o złodziejskich praktykach zakładu energetycznego,z sufitu wziete ceny przyłączy do budowy i ceny kilowatów,mozna kraść tylko trzeba być firmą
moze któryś z Policjantów się buduje,to niech opowie o złodziejskich praktykach zakładu energetycznego,z sufitu wziete ceny przyłączy do budowy i ceny kilowatów,mozna kraść tylko trzeba być firmą