Po niemal dwóch latach prac, wczoraj uroczyście oddano do użytku wyremontowane i nadbudowane kramnice miejskie. Inwestycja kosztowała ponad 9 mln zł. Kwotą 7 mln wsparł ją Marszałek Województwa Mazowieckiego nadzorujący Regionalny Program Operacyjny WM. To właśnie z niego tak dużą dotację udało się pozyskać sochaczewskiemu samorządowi.
W otwarciu wzięli udział m.in. Marszałek Adam Struzik, posłowie Maciej Małecki i Julia Pitera, władze miasta, powiatu i ościennych gmin, radni obecnej i poprzednich kadencji, Honorowi Obywatele Sochaczewa, księża, dyrektorzy miejskich szkół, przedszkoli, zakładów i firm, delegacje z Melton i Gródka miast partnerskich Sochaczewa.
Wszyscy zgodnie podkreślali, że kramnice zmieniły się nie do poznania, są piękne, funkcjonalne, obiekt robi ogromne wrażenie, zachwyca przede wszystkim patio z przeszkolmy dachem
Więcej zdjęć z gali na https://www.facebook.com/urzad.miejski.w.sochaczewie, a filmy na https://www.youtube.com/UMsochaczew
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kramnice zachwycają : ) Wyrazy uznania dla wszystkich, którzy przyczynili się do tego. Wyobrażam sobie ten ogrom pracy, także z ostatnimi przygotowaniami do otwarcia, które zbiegły się z organizacją Dni Sochaczewa i walką z żywiołem.
Sochaczew pięknieje.
Były burmistrz, a obecnie radny Bogumił Czubacki nie był i nie jest typem fajtera. Od początku kadencji nie wykazuje żadnej inicjatywy. Nie potrafi, a może i nie chce nawet we własnych mediach przedstawić swojego dorobku 8 lat zarządzania miastem. Nie wiem, być może sam w to nie wierzy? Jeśli poważnie myśli o powrocie na stanowisko burmistrza, to musi przejawiać jakąś inicjatywę. Odnoszę wrażenie, że przegrana niczego nie nauczyła, a wynik jednej czy drugiej sondy jeszcze nie czyni burmistrza. Nie widzę u Bogumiła Czubackiego determinacji i motywacji jaką przejawia Piotr Osiecki. Przyznam, że panowie mogliby wiele od siebie wzajemnie się nauczyć, to jednak motywacja jest większa po stronie obecnego burmistrza. Faktem jest, że zbyt dużo w tym PR-u ale wiadomo nie od dziś, że marketing polityczny jest ważny i nieodzowny, gdy się chcę pozostać na następną kadencję. Istotne jest też to, że należy w tym wszystkim zachować umiar i rozsądek, a tu już Piotr Osiecki zaczyna zniechęcać własny elektorat. Nie mniej na dziś jest głównym faworytem i jeśli już dziś ktoś poważnie myśli o fotelu burmistrza, to musi się wziąć do roboty. Piotr Osiecki to poważny zawodnik.
Zapewne propaganda miejska jest zajęta organizacją festynu rekreacyjnego - Dniami Sochaczewa, bo najwyraźniej zapomnieli zablokować możliwości komentowania tego artykułu.Ale może doszli do wniosku, że cenzura nie ma sensu?
Pan Marszałek Struzik pokazał lokalnym politykom i obecnym władzom Miasta Sochaczewa klasę, podkreślając znaczenie dobrego przygotowania projektu i roli poprzednich władz miejskich w przedsięwzięciu. Niestety burmistrz Osiecki i jego dwór kompletnie o tym zapomnieli. Uczestniczyłem w uroczystości otwarcia zrewitalizowanych Kramnic i z satysfakcją, jako pomysłodawca patio w którym odbywała się ceremonia, patrzyłem na końcowy efekt pomysłu poprzednich władz miejskich. Obecny burmistrz oraz napuszeni jak pawie jego poplecznicy zapomnieli zaprosić do przecięcia wstęgi obecnego na uroczystości byłego burmistrza Czubackiego. Dyskretne wręczenie przez posła Małeckiego burmistrzowi Czubackiemu swojego kawałka przeciętej wstęgi nie zmienia fatalnego przekazu kompromitujących poczynań propagandowych obecnych władz miejskich. Niestety to nie był pojedynczy incydent. Wystarczy zajrzeć na portal miejski. Tam Sochaczew ma burmistrza dopiero od 2010 roku. Wycięto wszystko co było związane z poprzednią ekipą. To jest chore!
Kramnice zachwycają : ) Wyrazy uznania dla wszystkich, którzy przyczynili się do tego. Wyobrażam sobie ten ogrom pracy, także z ostatnimi przygotowaniami do otwarcia, które zbiegły się z organizacją Dni Sochaczewa i walką z żywiołem.
Sochaczew pięknieje.
Były burmistrz, a obecnie radny Bogumił Czubacki nie był i nie jest typem fajtera. Od początku kadencji nie wykazuje żadnej inicjatywy. Nie potrafi, a może i nie chce nawet we własnych mediach przedstawić swojego dorobku 8 lat zarządzania miastem. Nie wiem, być może sam w to nie wierzy? Jeśli poważnie myśli o powrocie na stanowisko burmistrza, to musi przejawiać jakąś inicjatywę. Odnoszę wrażenie, że przegrana niczego nie nauczyła, a wynik jednej czy drugiej sondy jeszcze nie czyni burmistrza. Nie widzę u Bogumiła Czubackiego determinacji i motywacji jaką przejawia Piotr Osiecki. Przyznam, że panowie mogliby wiele od siebie wzajemnie się nauczyć, to jednak motywacja jest większa po stronie obecnego burmistrza. Faktem jest, że zbyt dużo w tym PR-u ale wiadomo nie od dziś, że marketing polityczny jest ważny i nieodzowny, gdy się chcę pozostać na następną kadencję. Istotne jest też to, że należy w tym wszystkim zachować umiar i rozsądek, a tu już Piotr Osiecki zaczyna zniechęcać własny elektorat. Nie mniej na dziś jest głównym faworytem i jeśli już dziś ktoś poważnie myśli o fotelu burmistrza, to musi się wziąć do roboty. Piotr Osiecki to poważny zawodnik.
Zapewne propaganda miejska jest zajęta organizacją festynu rekreacyjnego - Dniami Sochaczewa, bo najwyraźniej zapomnieli zablokować możliwości komentowania tego artykułu.Ale może doszli do wniosku, że cenzura nie ma sensu?