Reklama

Kramnice pod młotek

Tygodnik Echo Powiatu
12/08/2008 10:12
Sprzedać i zarobić czy wydać i remontować ? Talki dylemat stanie na pierwszej powakacyjnej sesji przed miejskimi radnymi. A chodzić będzie o budynek u zbiegu ulic Warszawskiej, 1 Maja i Wąskiej, popularnie zwany „pod halami”. Jak już podawaliśmy, zainteresowana jest jego nabyciem spółka, która zajmuje się m.in. rewitalizacją centrów miast.
Warszawska Grupa Capital Park wykupuje nieruchomości, które remontuje i odsprzedaje lub wynajmuje. Ma zamiar przekształcić tę nieruchomość tak, aby przynosiła korzyść dla miasta, przede wszystkim estetyczną. Takie budynki stoją już w m.in. Warszawie, Mrągowie, Inowrocławiu i Tczewie.
Plany remontu tego obiektu ciągną się już od kilkunastu lat. Pierwotnie, oprócz generalnego remontu, zakładano także nadbudowę o jedno piętro, na co zresztą była zgoda konserwatora, pod którego opieką jest budynek, a właściwie jego parter. W aktualnym Wieloletnim Planie Inwestycyjnym przewidziana jest m.in. wymiana konstrukcji i pokrycia dachowego z naprawą kominów, wymiana obróbek blacharskich, ocieplenie i remont elewacji, wymiana stolarki okiennej i drzwiowej, wykonanie instalacji wod.-kan. i elektrycznej, remont schodów i posadzek, malowanie, odprowadzenie wód opadowych, osuszenie budynku, utwardzenie podwórza, remont bramy metalowej.
Ze względu na zabytkowy charakter na razie trudno nawet oszacować koszty takich prac. Orientacyjnie licząc (jak w przypadku innych miast i podobnych prac) ok. 4.000 zł za metr kwadratowy (powierzchnia ma ok. 2.000 mkw.) suma wyniesie od 8 do 10 milionów złotych, wliczając w to nadbudowę.
W najbliższych latach tych pieniędzy miasto na pewno nie odłoży, nie można też za bardzo liczyć na pomoc unijną. Tym bardziej, że tamtejsze ceny wynajmu użytkowych lokali do najwyższych nie należą, a wygląd „hal” na razie odstrasza.
Pozostaje sprzedaż. Nie jest to jednak proste. Najpierw potrzebna jest zgoda Rady Miejskiej i uchwała o przeznaczeniu do sprzedaży. Potem musi być wykonana wycena kosztorysowa wartości nieruchomości i gruntu, a następnie ogłoszony przetarg. I kto da więcej.
Szansa na powstanie w centrum miasta następnego nowoczesnego, a jednocześnie utrzymanego w stylu początku XX wieku obiektu, leży zatem w rękach radnych. Efekt zobaczymy niebawem.
wach
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Daniel Wachowski 2008-08-26 10:36:23

    Miliony na sprzedaży pól czerwonkowskich zarobił powiat, nie miasto. Samorząd miejski za uzyskaną przy tej transakcji rentę planistyczną odkupił kilka hektarów pól od nowego właściciela.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stz 2008-08-24 18:56:30

    Sprzedawać Panowie sprzedawać, doprowadzić do ruiny wszystko co miasta (więc i mieszkańców) i sprzedać. Drogi Panie Radny czy pytał Pan swoich wyborców jakie mają zdanie na ten temat?. Miasto nie ma kasy na remont ?, a gdzie te miliony zarobione na polach czerwonkowskich. Wspomina Pan Panie Radny o programie rewitalizacji,dlaczego więc z niego nie skorzystać , bo gospodarz do niczego? przecież to Wy Radni jesteście gospodarzem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wach 2008-08-14 08:30:53

    No i o to chodzi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama