Reklama

Krwawy sparring

18/03/2004 13:21
Żyrardowianka – Orkan 4:3 (0:3)
Gole: Adamczewski, Wróblewski, Wójcik (karny)
Kolejny swój mecz rozegrał Orkan, tym razem na boisku w Wiskitkach. Pierwsza połowa bezapelacyjnie dla naszych. Szybkie akcje, gra z pierwszej piłki, dalekie przerzuty zupełnie zdezorientowały rywali. Tuż po przerwie Wójcik (48 min) marnuje doskonałą okazję. Żyrardowianie zaczynają faulować, dominuje walka siłowa, a gra w piłkę schodzi na drugi plan. Cieślak i Znajdek krwawią. Z boiska zostaje zniesiony Adamczewski. Arbitrzy gwiżdżą tendencyjnie, uznają gole strzelone ze spalonych. Orkan odpuszcza i nie ma co się dziwić. To tylko sparring, a mecz tego typu ma spełnić inne zadania. Na pewno nie zniszczenie fizyczne rywala przed przystąpieniem do rozgrywek. Niestety, ponownie okazało się, że chore ambicje często biorą górę nad zdrowym rozsądkiem.
Tomasz Ertman Tyg. "Ziemia Sochaczewska" nr 11/2004
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama