Najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu ks. Mirosław Kurek powróci do Sochaczewa. Miesięczny pobyt w parafii Mikołajew zakończył się złożeniem rezygnacji przez nowego proboszcza. W chwili zamknięcia tego numeru gazety ks. Mirek oczekiwał na dekret nowego biskupa łowickiego. Zgodnie z nim ma na rok osiąść jako rezydent w parafii św. Józefa Robotnika w Chodakowie. W tym czasie będzie zakładał w ościennych miastach podobne ośrodki jak powstała niedawno w Sochaczewie poradnia dla osób uzależnionych. Przypomnijmy, że mikołajewski konflikt rozpoczął się półtora miesiąca temu, kiedy to po śmierci ówczesnego proboszcza tej parafii mieszkańcy nie chcieli przyjąć nowego księdza i zażądali, aby proboszczem został rezydujący tam od 2 lat ks. Paweł Pełka. Na to nie zgodził się biskup Alojzy Orszulik, zezwalając jednak, aby ks. Paweł pozostał do maja, kiedy to w parafii odbywała się komunia św. dla dzieci. Kościół i plebania przeżyły dwukrotną okupację protestujących mieszkańców, broniących rezydenta. Ks. Kurek obejmując probostwo w Mikołajewie miał nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży. Dzisiaj mówi, że był to najgorszy miesiąc w jego życiu. Więcej o tej sprawie napiszemy za tydzień. (s)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze