Reklama

Kuchnia w SP nr 4 zostaje

25/04/2012 14:08

Władze miasta publicznie podkreśliły, że odstępują od koncepcji reorganizacji obiadowej w Szkole Podstawowej nr 4 w Sochaczewie. Kuchnia w popularnej Czwórce zostaje, ale nadal stoi przed koniecznością pilnego i poważnego remontu. Rada Rodziców deklaruje pomoc w zakresie zbiórki odpowiednich funduszy na ten cel.


- Mam nadzieję, że po wakacjach otworzymy nową, wyremontowaną, nowoczesną kuchnię, a obiady będą jeszcze smaczniejsze - mówił Mariusz Wasilewski z Zarządu Rady Rodziców SP nr 4, optymistycznie podsumowując wczorajsze (24 kwietnia) spotkanie w tej sprawie. Na stołówce Czwórki zebrali się rodzice uczniów, dyrektor szkoły Ewa Malinowska oraz wiceburmistrz Marek Fergiński, któremu podlegają sprawy oświatowe, i naczelnik Wydziału Edukacji UM Beata Okraska – Ćwiek.

Spotkanie było krótkie, ale merytoryczne, ważne nie tylko z punktu widzenia informacyjnego, ale i emocjonalnego. W ostatnich tygodniach temat planowanej przez sochaczewski ratusz reorganizacji szkolnych kuchni wywołał sporą burzę, rodzice z Czwórki zebrali sporo podpisów pod petycją przeciwko likwidacji tutejszej bazy kuchennej. Wiceburmistrzowi Fergińskiemu udało się w środę te emocje ostudzić, a nawet przekuć w zadowolenie.

- Przede wszystkim wyjaśnić muszę, dlaczego pojawiła się koncepcja reorganizacji sochaczewskich kuchni szkolnych - mówił na wstępie wiceburmistrz. - Otóż do 2013 roku musimy zlikwidować wszystkie piece węglowe, a mamy ich w naszych placówkach aż sześć. To są wymogi unijne, związane z ochroną środowiska.

Według wstępnych szacunków dokonanych przez dyrektorów placówek, gdzie działają kuchnie węglowe, ich wymiana oraz niezbędna modernizacja pomieszczeń kosztować mają w sumie ponad 1 milion złotych. Remont Czwórkowej kuchni według tych analiz to koszt około 90 tysięcy złotych. Jak podkreślił M. Fergiński, takich pieniędzy samorząd miejski nie posiada. - Stąd konieczność poszukania innych rozwiązań - mówił.

Koncepcję reorganizacji szkolnych kuchni władze miasta oparły na fakcie, że jest kilka szkół z odpowiednim zapleczem kuchennym, na tyle nowoczesnym, wyremontowanym, że będącym w stanie zaspokoić więcej niż obecnie potrzeb w zakresie liczby wydawanych posiłków. - Zaproponowaliśmy więc swego rodzaju podłączenie do tych najlepszych kuchni szkół z piecami węglowymi. I tak uczniowie Szkoły Podstawowej nr 4 otrzymywaliby obiady przygotowywane w bardzo dobrze wyposażonej kuchni Gimnazjum nr 2.

- Nigdy nie było mowy o cateringu zewnętrznym czy o obiadach na styropianowych tackach, jak to nam zarzucano - podkreśliła naczelnik Beata Okraska-Ćwiek.

Swój sprzeciw wobec planu likwidacji szkolnej kuchni rodzice uczniów Czwórki wyrazili na pierwszym spotkaniu z władzami miasta w tej sprawie, jeszcze przed świętami wielkanocnymi. - Ponieważ już wtedy pojawiły się pomysły na inny, tańszy remont tej kuchni, mając na uwadze państwa oczekiwania, zadeklarowaliśmy odstąpienie od planu jej likwidacji - przypominał fakty M. Fergiński, jednocześnie wyrażając żal, że nie zaufano deklaracjom burmistrza, czego wyrazem była protestacyjna petycja podpisana później przez rodziców.

Marek Fergiński dodał, że mimo iż niemal każda z sochaczewskich szkół zgłasza pilne potrzeby, obecnie to właśnie SP nr 4 jest inwestycyjnym numerem jeden miejskiego budżetu. W tym roku planuje się tu dobudowę sali gimnastycznej i urządzenie placu zabaw dla najmłodszych. W wydatkach zapisano też kwotę 50 tysięcy złotych na remont tutejszej kuchni. Kwota zbyt mała, by remont zakończyć, ale wystarczająca, by go rozpocząć.

Prawdopodobnie brakujące środki uda się zebrać dzięki rodzicom uczniów. - Już dziś zadeklarować możemy 10 tysięcy złotych od rodziców na remont kuchni. Prowadzimy też starania o pozyskanie sponsorów, mamy wiążące obietnice od firmy, która chce przekazać część materiałów, inni deklarują wsparcie finansowe. Rodzice nadal zbierają pieniądze i tu apelujemy do nich o dokonywanie wpłat na radę. To jest konkretny cel, który służyć ma naszym dzieciom - mówiła przewodnicząca Rady Rodziców SP nr 4 Anna Marciniak.

W odpowiedzi na „żal” wyrażony przez wiceburmistrza, Anna Marciniak i Mariusz Wasilewski zaapelowali o zrozumienie dla rodziców, zaniepokojonych wizją utraty najlepszej formy żywienia ich dzieci, jaką jest własna, szkolna kuchnia. - Po pierwszym spotkaniu nie mieliśmy jednoznacznej odpowiedzi ze strony Urzędu Miasta. Dziękujemy dziś za nią. Może nie byłoby takich emocji, gdybyśmy o takich planach nie dowiadywali się z mediów, lecz podczas bezpośrednich spotkań - mówił M. Wasilewski.

Wyjaśnienia obu stron wyraźnie oczyściły atmosferę. Za decyzję odstąpienia od planu likwidacji kuchni w SP nr 4 wiceburmistrz Fergiński dostał brawa.

Głos zabrała też dyrektor szkoły Ewa Malinowska, która podkreśliła obecną, złą kondycję obiadowego zaplecza w Czwórce. - Nie jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeb wszystkich dzieci w tym zakresie. Remont, o którym mówimy, to ogromne przedsięwzięcie, to nie tylko wymiana pieca, ale i instalacji elektrycznej, kanalizacyjnej. Stary sprzęt, całe wyposażenie kuchni trzeba wymienić, a to kosztuje. Zrobimy, ile się da, ale nie ukrywam, że potrzebne jest każde wsparcie.

Podobne spotkanie, jak to w SP nr 4, przeprowadzono też w innych szkołach. Na dzień dzisiejszy ustalenia UM są takie, że kuchnia zlikwidowana zostanie w SP nr 3 – tu uczniowie otrzymają posiłki przygotowane w pobliskiej, wyremontowanej kuchni Gimnazjum nr 1. Zmiany zajdą też w chodakowskim Zespole Szkół. Obecnie młodsi uczniowie (kl. 1-3: w sumie 75 dzieci) z tzw. małego budynku, gdzie mieści się też przedszkole, przechodzą na jedzenie do głównego budynku, gdzie korzysta z obiadów 96 dzieci (w tym 25 gimnazjalistów, 42 uczniów kl. 4-6 i 29 z zerówek). Władze miasta zdecydowały o remoncie kuchni w małym budynku, a likwidacji gimnazjalnej.

figa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-04-28 21:14:34

    Nie, to nie żarty kuchnia w SP nr 4 dzięki postawie rodziców uratowana. Szkoła podstawowa nr 3, największa w mieście będzie mieć stołówkę zlikwidowaną, a dzieci mają mieć posiłki w stołówce sąsiedniego gimnazjum. Stołówka w SP nr 3 z bardzo dobrą kadrą, od lat była wakacyjną podporą półkolonijnych akcji letnich dla sochaczewskich dzieci. W ciągu ostatnich lat była sukcesywnie modernizowana, między innymi ze środków pozyskanych przez MOPS na dożywianie. Pamiętam, że prawie połowa dzieci z tej szkoły korzysta ze stołówki. Nie rozumiem zatem obecnych decydentów. Panowie przemyślcie jeszcze raz swój zamiar, bo naprawić ten błąd będzie szalenie trudno. Podobnie ma być ze stołówką w Chodakowie, ale w tym przypadku jeśli naprawdę jest tylko 21 chętnych, więc decyzja jest racjonalna. A powody likwidacji stołówek przedstawił na spotkaniu z rodzicami w SP nr 4 z-ca burmistrza Marek Fergiński. "Przede wszystkim wyjaśnić muszę, dlaczego pojawiła się koncepcja reorganizacji sochaczewskich kuchni szkolnych  - mówił na wstępie wiceburmistrz. - Otóż do 2013 roku musimy zlikwidować wszystkie piece węglowe, a mamy ich w naszych placówkach aż sześć. To są wymogi unijne, związane z ochroną środowiska". Panie burmistrzu, który to przepis mówi o likwidacji pieców węglowych do 2013 r.? Owszem od 2013 r. wchodzi następny unijny etap ograniczania emisji spalin, ale rozłożony jest on na kolejnych kilka lat, dając czas na dostosowanie się do wyższych wymagań. Marne zatem to uzasadnienie!Remont ma kosztować w 2012 r. ok. 50 tys.zł, rodzice dołożą 10 tys.zł. Uff, jak ciężko było władzom miasta znaleźć te pieniądze w napiętym budżecie miasta. Tymczasem burmistrz na majówkę jak królika z kapelusza wyciągnął niespodziewane 4 mln zł nadwyżki budżetowej. No to w czym problem?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    medika_a 2012-04-25 16:12:59

    i znów jak przy większości inwestycji liczy się na rodziców , datki z ich dużych kieszeni ... ciągle  urzędnicy korzystają z portfeli  społeczeństwa - to się nigdy nie zmieni

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama