Reklama

Limuzyną przez Sochaczew

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
02/01/2008 10:18
Zabytkowe samochody i motocykle, tak jak stare meble, zawsze budzą zainteresowanie. Produkowane w niewielkich seriach, z dbałością o każdy szczegół karoserii i wnętrza, przyciągają i dziś, bo mówi się, że mają duszę. Nie tak, jak te z długiej seryjnej produkcji. Dla wielu miłośników staroci stało się pasją doprowadzenie do stanu świetności kilkudziesięcioletniego „staruszka” i wyruszenie nim na szosy. Powstają kluby zabytkowych pojazdów i zjazdy ich miłośników. Kilka zabytkowych egzemplarzy mamy również w Sochaczewie, choć, jak informuje wydział komunikacji starostwa, w naszym mieście i powiecie zarejestrowano zaledwie trzy samochody i dwa motocykle, uznane za zabytkowe.
Od niedawna na ulicach miasta pojawiła się okazała limuzyna, żywcem jak z amerykańskich filmów, budząc duże zainteresowanie przechodniów a także przejeżdżających kierowców, którzy zwalniają na jej widok, lub wręcz zatrzymują się, powodując zatory na drodze.
Trudno jednak doprawdy oprzeć się urokowi błękitno-białego, 51-letniego DeSoto Firedome, amerykańskiego skrzydlatego krążownika szos z lat 50-tych. DeSoto powstał w korporacji Chryslera i przeznaczony był głównie dla osób piastujących wysokie stanowiska lub ważne funkcje społeczne. Inna wersja tego pojazdu, z otwieranym dachem, mianowana została w 1956 roku na Indianopolis 500 w USA, Samochodem Pokoju. Do tego tytułu wybierano auta szybkie i piękne, którym powierzano rolę przewodnika na pierwszym okrążeniu tego znanego wyścigu. Ten, który możemy obserwować na ulicach Sochaczewa, to obecnie jedyna wersja tego samochodu w Polsce. DeSoto zdobyło wiele nagród na prestiżowych pokazach pojazdów zabytkowych. Sprowadził je ze Stanów mieszkaniec Rozlazłowa Mariusz Orzeszek, który, jak mówi, gdy zobaczył to auto, zakochał się w nim.
Samochód przyjechał do nas z New Jersey w październiku, po tym, jak pan Mariusz kupił go od właściciela, który z jakichś powodów wyprzedawał całe swoje gospodarstwo. Oczywiście, trzeba było go sprowadzić do Polski, co nie było tanie.
Pan Mariusz Orzeszek chętnie dzieli się informacjami na temat swojego oryginalnego pojazdu. DeSoto, którego jest właścicielem, wyprodukowanego w Detroit w 1956 roku. Jest to 4-drzwiowy sedan, który jako jedno z pierwszych aut posiadało nowatorski wówczas system 12-woltowy oraz niesamowity silnik widlasty V8 – pierwsze HEMI. Posiadał również hamulce hydrauliczne na cztery koła i wspomaganie kierownicy oraz automatyczną skrzynię biegów, zmienianych za pomocą przycisków umieszczonych na desce rozdzielczej po lewej stronie kierownicy. Auto miało także klimatyzację oraz, co było nowością, kolorystykę karoserii dopasowaną do wyglądu wnętrza. Miało też bardzo wygodne szerokie, jednolite kanapy. Dziś powiedzielibyśmy: ful wypas.
Marka DeSoto zakończyła swoją historię w 1960 roku, bo, zdaniem pana Mariusza Orzeszka, stała się zbyt groźną konkurencją dla Chryslera 300. Stanowił o tym 6-litrowy silnik o mocy 325 KM.
DeSoto to jeden z pierwszych tzw. skrzydlaków amerykańskich, samochód ten był projektowany na tamtejsze autostrady, więc osiągający dużą prędkość do 120 mil/godz. czyli około 190-200 km/godz. Egzemplarz jeżdżący po Sochaczewie posiada silnik 5,4-litrowy o mocy 230 KM.
Dane techniczne zainteresują zapewne znawców i miłośników zabytkowych pojazdów, jednak przeciętny kierowca podziwiać będzie z pewnością głównie rzadką sylwetkę kultowej limuzyny. Liczymy na to, że miłośników, i, co ważne, właścicieli takich aut będzie u nas przybywać, bo cóż piękniejszego nad sunącą miastem piękną oryginalną limuzynę?
Sławomir Burzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    erkal 2008-01-05 19:44:19

    Na papierze było foto, a tu? No i miałem nieodparte wrażenie, że tym autem jeździł młody radny miejski. Chyba, że było podobne do siebie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości