Reklama

M z niższej półki

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
12/02/2008 14:27
Ruch na rynku mieszkaniowym odbywa się nie tylko w zakresie lokali własnościowych. Wielkie zainteresowanie towarzyszy także mieszkaniom komunalnym i socjalnym, których dysponentem jest gmina. Oczywiście w tym wypadku krąg zainteresowanych to ci o niższych dochodach, a tym samym wymaganiach. Jak miasto radzi sobie z wyszukiwaniem i dzieleniem własnego zasobu, wyjaśniała naczelnik wydziału gospodarki lokalowej, Agnieszka Kupryjaniuk.
W porozumieniu ze Spółdzielnią

Od 1 października 2007 r. Urząd Miasta dzierżawi od Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej budynek socjalny na tzw. Wypalenisku. Jest tam 12 lokali będących własnością SM, które gmina będzie dzierżawić przez 10 lat. Mają tam otrzymywać mieszkania socjalne osoby z wyrokami eksmisyjnymi z zasobu Spółdzielni.
Jak zapewnia Agnieszka Kupryjaniuk, jest to korzystne dla obu stron, gdyż miasto nie będzie płacić odszkodowania za niewskazanie lokalu, co nakazuje ustawa, poza tym miasto nie budując zyskało mieszkania socjalne. Korzyści płyną także dla Spółdzielni, która, po realizacji wyroku i przeniesieniu dłużników do lokalu socjalnego, może mieszkanie wystawić na przetarg i sprzedać po cenie wolnorynkowej.
Jest to również dyscyplinujące dla niepłacących spółdzielców, którzy czują nieuchronność kary za lekceważenie obowiązków lokatorskich. W tej chwili zasiedlono sześć lokali, sześć czeka na wyroki, które ma przedłożyć Spółdzielnia.
Przypomnijmy, że SM LW wygospodarowała mieszkania socjalne w byłym biurowcu przy ul.Trojanowskiej. Remont przeprowadzono w ubiegłym roku, uzyskując 12 lokali o pow. ok. 35 m2 każdy. Składają się one z pokoju, kuchni, wc i przedpokoju.
Eksmisja to ostateczność
Gmina, mimo że sama posiada wiele wyroków eksmisyjnych, nie może przekwaterować tam swoich dłużników, gdyż umowa dzierżawy ze Spółdzielnią nie pozwala na to. Urząd Miasta i Zakład Gospodarki Mieszkaniowej szuka więc innych sposobów na rozwiązanie tego problemu. Agnieszka Kupryjaniuk przyznaje, że jest to przedmiotem ciągłych starań miasta, które nie ma wystarczającej ilości mieszkań, a problem narasta - od 2002 r. uzyskano 155 wyroków sądowych o opróżnienie lokalu w stosunku do osób niepłacących czynszu.
Sprawy z lokatorami kończą się bardzo różnie. Jedni sami decydują się na spłatę zadłużenia – wtedy można im przywrócić tytuł prawny do lokalu. Tak się stało w 2007 r.w przypadku 27 rodzin. W stosunku do innych, bardziej opornych, sprawy trafiają do komornika, który przeprowadza przymusową eksmisję. W 2007 r. wykonano ich 24.
Istnieje jeszcze jedna forma – dobrowolnej zamiany zadłużonego lokalu na mniejszy czy tańszy. W tym wypadku zainteresowani mogą korzystać z banku zamiany mieszkań. Jedna ze stron spłaca zaległości dłużnika i przejmuje jego mieszkanie. W ubiegłym roku doszło do 16 takich zamian. Agnieszka Kupryjaniuk przyznaje jednak, że oferty trafiające do banku są coraz mniej atrakcyjne.
Komunalne czy socjalne
Należy też wspomnieć o tzw. liście burmistrza, z której w ubiegłym roku, na około 70 oczekujących, mieszkania otrzymały 34 rodziny, zaś lokale socjalne 35. Dlaczego socjalne? Bo, jak twierdzi Agnieszka Kupryjaniuk, część rodzin od razu zgłasza, że ma bardzo niskie dochody i nie będzie ich stać na utrzymanie drogiego mieszkania. Standard lokalu dostosowuje się wtedy do możliwości najemcy. W sytuacji losowej gmina może przydzielić także lokal zamienny, kiedy np. zdarzy się pożar czy powódź. Wtedy, do czasu wyremontowania zniszczonego mieszkania, rodzina przekwaterowuje się do takiego lokalu zamiennego.
Na ten rok, na liście burmistrza znalazło się ponad 60 rodzin oczekujących na mieszkania komunalne i 20 na zamienne. Projekt jest wyłożony do publicznej wiadomości, m.in. po to, aby zweryfikować, czy osobom, które trafiły na listę, pomoc taka jest niezbędna.
Mieszkanie do zwrotu
Ponieważ miasto nie posiada własnych nowych mieszkań, prowadzi restrykcyjną politykę dysponowania lokalami. Od pewnego czasu odzyskuje np. lokale zajmowane przez osoby, które posiadają tytuł prawny do innych mieszkań a nawet własnych domów. „To są zadawnione sprawy – mówi Agnieszka Kupryjaniuk – wiele lat temu ludzie otrzymywali mieszkanie komunalne, później bogacili się, odziedziczyli inny lokal lub wybudowali własny dom, „zapominając” rozliczyć się z tego otrzymanego od miasta. Teraz staramy się porządkować te sprawy i w ostatnim półroczu odzyskaliśmy w ten sposób cztery mieszkania komunalne. W kilku przypadkach toczą się jeszcze sprawy sądowe, bo nikt dobrowolnie nie chce zrezygnować z raz otrzymanego mieszkania, ale trzeba przypomnieć, że, zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów, gmina ma obowiązek wspierać najbiedniejszych mieszkańców miasta. Są nawet kryteria określające taką pomoc, w przypadku osób samotnych dochód brutto nie może przekroczyć 1045 zł, w przypadku rodziny – 746 zł brutto na osobę. Gmina nie jest autorem tych przepisów, ale musi je respektować” – dodaje Agnieszka Kupryjaniuk.
Pustostany z konieczności
Spore przetasowania odbywają się także w ramach lokali socjalnych. Ich najemcy umierają lub opuszczają mieszkania, bo łączą się w konkubinaty. W ten sposób miasto odzyskuje kilkanaście lokali rocznie.
Problem stanowią mieszkania zajmowane przez osoby skazane, odsiadujące wyroki w zakładach karnych. W tej chwili jest około 10 takich spraw. Długotrwałe procedury utrudniają opróżnianie tych lokali. Praktyka jest jednak taka, że pod nieobecność najemców pustostany są dewastowane przez inne osoby. Zdarzają się powyrywane drzwi, okna, wyniesione sprzęty. A więc odebrać takie mieszkanie – źle, przyglądać się dewastacji – jeszcze gorzej. Tym bardziej, że zasób mieszkaniowy miasta nie jest nowy i wymaga dużych nakładów finansowych bądź budowy kolejnych bloków. Te jednak na razie przegrywają z chodnikami, kanalizacją i innymi zadaniami.
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości