Reklama

Maciej Małecki – kandydat na burmistrza

24/10/2010 21:02

Sprawdzamy, jak widzi Sochaczew i jak chce naprawić jego problemy kolejny z siedmiu kandydatów na burmistrza, Maciej Małecki. Zachęcamy do lektury wywiadu z liderem sochaczewskiego PiS-u, gościem cyklu przedwyborczych rozmów, jaki realizuje nasz portal.

Dlaczego zdecydował się Pan ubiegać o fotel burmistrza Sochaczewa?

Bo uważam, że Sochaczew zasługuje na więcej. A co znaczy więcej, można zrozumieć, kiedy odwiedzi się niedaleki Łowicz, Skierniewice, nie wspominając już o Grodzisku Mazowieckim czy Płocku. Te miasta rozwijają się NAPRAWDĘ. Myślę, że wielu mieszkańców Sochaczewa wracając do domu z wakacji, wyjazdów do rodziny czy zwykłych podróży, podczas których odwiedza się miasta podobne naszemu, widzi tę różnicę.
I nie mówię tu tylko o infrastrukturze w postaci nowego mostu na Bzurze, remontu dróg, budowy bezpłatnego parkingu przy dworcu PKP, ale o braku pomysłu na rozwój i długofalowej wizji, jak ma wyglądać miasto. Dotyczy to wielu zagadnień od pomysłu na rozładowanie korków w centrum miasta, działań skierowanych na rozwój przedsiębiorczości, przez konieczną poprawę estetyki miasta, poprawę bezpieczeństwa, dobrze zorganizowany sport, a szczególnie szkolenie młodzieży, atrakcyjną ofertę kulturalną, wykorzystanie potencjału organizacji pozarządowych i pasjonatów, których w naszym mieście jest wiele. Wiem jak to zmienić i zmienię to.
Nie twierdzę, że w Sochaczewie wszystko jest złe, bo byłaby to nieprawda i brak szacunku wobec wielu ludzi, którzy ciężko pracują na lepszą przyszłość miasta.

Jako wieloletni już radny miasta, swego czasu również przewodniczący tej rady, zna Pan doskonale i problemy miasta, i problemy ze skutecznym ich rozwiązywaniem przez samorząd. Proszę powiedzieć, jakie są te największe bolączki Sochaczewa i w jaki sposób burmistrz we współpracy z radą może je rozwiązać?

Mieszkańców Sochaczewa dotyka wiele problemów. Nie wszystkie można rozwiązać jednocześnie. Dlatego na początku października br. przeprowadziłem konsultacje w zakresie priorytetowych potrzeb miasta. Odpowiedzi, które otrzymałem potwierdziły, że mój program został przygotowany rzetelnie. Uważam, że obecnie najpoważniejsze problemy Sochaczewa to: po pierwsze - komunikacja. Przyszły burmistrz musi doprowadzić do jak najszybszej naprawy mostu na Utracie. Naprawa mostu będzie jedynie przywróceniem stanu sprzed kilku miesięcy. Poprawa warunków komunikacyjnych wymaga dalszych działań. I nie chodzi tu o wielkie inwestycje, jak nowy most na Bzurze. W wielu przypadkach wystarczą dobrze przemyślane zmiany tak jak wykonanie prawoskrętu na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Traugutta, do czego udało mi się doprowadzić w tej kadencji. Dlatego będę dążył do przebudowy skrzyżowań: al. 600-lecia – Warszawska (rondo), Staszica – Warszawska, Staszica – al. 600-lecia, Pokoju – al. 600-lecia, Chodakowska – Wyszogrodzka (rondo), Gawłowska – Płocka (rondo). Realizacja tych planów pozwoli na łatwiejsze poruszanie się po sochaczewskich ulicach.
Uważam, że najpoważniejszą inwestycją będzie coraz bardziej potrzebny kolejny most na Bzurze. O budowę mostu zabiegam od wielu lat, w krótkim czasie zebrałem w tej sprawie kilkaset podpisów. Do budowy mostu nie trzeba przekonywać tych, którzy codziennie muszą dostać się z ulicy Gawłowskiej do centrum miasta. Nie chcę straszyć ani zapeszać, ale proszę sobie wyobrazić jak wyglądałaby sytuacja w Sochaczewie, gdyby z mostem na Warszawskiej stało się to samo co z mostem na Utracie?
Od kilku lat występuję do burmistrza o bezpłatny parking przy dworcu PKP dla tych, którzy do pracy i szkoły muszą dojeżdżać pociągami. Takie parkingi są w wielu miastach. Z jakichś przyczyn okazało się, że Sochaczew jest gorzej traktowany przez PKP od innych miast. Dlatego ja doprowadzę do wybudowania parkingu.
Sochaczew to nie tylko centrum. We wszystkich dzielnicach problemem są nawierzchnie dróg miejskich. Nieuczciwością byłoby obiecywać remonty wszystkich ulic. Miasto nie ma tylu pieniędzy. Mogę jednak zapewnić, że opracuję Program Remontu Ulic Miejskich, który będzie obejmował drogi we wszystkich dzielnicach, także we współpracy z innymi samorządami, co podniesie szansę na uzyskanie wsparcia finansowego z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych.
Po drugie - bezpieczeństwo. Od lat byłem zwolennikiem monitoringu, sprzeciwiałem się jednak wydawaniu pieniędzy na dzierżawę urządzeń od zewnętrznej firmy. Cieszę się, że mój głos został wzięty pod uwagę i miasto kupiło sprzęt na własność. Jako burmistrz dalej będę rozwijał monitoring.
Wprowadzę Szkolne Strefy Bezpieczeństwa – obejmujące drogę dzieci do szkół i przedszkoli oraz bezpieczeństwo w samych szkołach. Będę to realizował w ścisłej współpracy z policją, zarządcami dróg i organizacjami pozarządowymi.
Kolejnym działaniem będzie program MAPA, czyli Młodzi, Aktywni, Pozytywni, Ambitni, którego celem będzie m.in. kreowanie liderów społeczności i „ściąganie” młodzieży z ulicy. Chcę młodzież aktywizować, pobudzać do działania i uczyć brania odpowiedzialności za siebie, rodzinę i kolegów. Mam doświadczenie w tym zakresie. Od lat na takich właśnie zasadach współpracuję z wieloma młodymi ludźmi podczas imprez organizowanych przez stowarzyszenie Zamek. Do podobnych działań będę zachęcał sochaczewskie organizacje pozarządowe.
Po trzecie - rozwój gospodarczy – nie tylko nowi inwestorzy, ale też ułatwianie działalności już funkcjonującym i pomoc w podnoszeniu kwalifikacji. Dlatego oprócz aktywnego poszukiwania potencjalnych inwestorów i zachęcania ich do lokowania kapitału w Sochaczewie, będę zabiegał o unijne środki na wzmacnianie instytucji otoczenia biznesu oraz promocję gospodarczą sochaczewskich przedsiębiorców. Mam tu na myśli zarówno fundusze doręczeniowe, jak i udział w imprezach wystawienniczych.
Utworzę Miejskie Centrum Rozwoju. Jego zadaniem będzie m.in. organizacja zajęć dla osób, które w wolnym czasie chcą doskonalić swoje umiejętności. Między innymi poprzez Program Rozwoju Kwalifikacji Zawodowych, w ramach którego młodzież i dorośli będą mogli uczyć się wykorzystywania programów komputerowych niezbędnych w pracy zawodowej oraz uzyskiwać inne kompetencje, potrzebne na rynku pracy.
Miejskie Centrum Rozwoju widzę w odrestaurowanych sochaczewskich kramnicach u zbiegu ulic Warszawskiej i 1. Maja.
Doprowadzę do utworzenia w mieście hot-spotów, czyli miejsc, w których dostępny jest bezpłatny Internet. Naturalne miejsca to plac Kościuszki, sochaczewskie parki i chodakowskie alejki po przekształceniu ich w spacerowy deptak.
Po czwarte - brak estetyki Sochaczewa. Na wstępie przywoływałem porównania z podobnymi nam miastami. W tych porównaniach wypadamy niekorzystnie. Zmienię to m.in. poprzez program zachęcający mieszkańców centrum do odnawiania elewacji kamienic. Sprzątanie miasta zostanie zorganizowane w taki sposób, aby niedziela nie kojarzyła się ze śmieciami i butelkami, jakie pozostały po sobotniej nocy. Zmienię też sochaczewskie parki w miejsca przyjazne rodzinom. Będę pamiętał o innych dzielnicach: na przykład w chodakowskich alejkach wybuduję spacerowo–rekreacyjny deptak, ze stylowymi latarniami, ławeczkami i ładnie zagospodarowaną zielenią. Wzdłuż alejek, dziś noszących nazwę Pasażu Duplickiego, będzie przebiegać ścieżka rowerowa.
Po piąte - oferta kulturalna, w tym atrakcyjna propozycja dla młodzieży. Wykorzystam tu potencjał i zaangażowanie organizacji pozarządowych. Dziś wiele interesujących imprez i wydarzeń jest organizowanych przez pasjonatów. W wielu przypadkach wystarczy jedynie pozwolić tym ludziom działać. Znam to z własnego doświadczenia i pracy w stowarzyszeniu Zamek. W wielu miastach ludzie organizujący np. Dyskusyjny Klub Filmowy albo zapraszający historyków, dziennikarzy mogą liczyć na pomoc organizacyjną i finansową instytucji samorządowych, a nie korzystać jedynie z życzliwości klubu parafialnego.
Podniosę rangę sochaczewskiego muzeum. W innych miastach muzea nie ograniczają się do ekspozycji, ale prowadzą prace badawcze, których efektem są regularnie wydawane książki, organizują koncerty patriotyczne, także zespołów rockowych, wychodzą z atrakcyjną ofertą do młodzieży, na przykład w postaci tak popularnych dzisiaj gier miejskich, wystaw multimedialnych. Zadajmy sobie pytanie, kiedy ostatni raz w naszym mieście ukazała się jakaś książka o Sochaczewie, której nie wydali własnym nakładem pasjonaci, tylko instytucja? Czy funkcjonuje program, pozwalający na ocalenie od zapomnienia wspomnień starszych mieszkańców Sochaczewa? I nie chodzi tu tylko o II wojnę światową, ale o zwykłe życie, zwykłych ludzi w 60,40 czy 30 lat temu. Czy ktoś zbiera ich relacje?
Zmienię formułę Dni Sochaczewa. Ma to być święto wszystkich dzielnic, a program ma być pokazaniem najlepszej twarzy Sochaczewa. Czy tak jest dzisiaj?
Są problemy, które można rozwiązać szybko i bez kosztów. Na przykład dopilnować, aby miejskie autobusy nie odjeżdżały sprzed dworca PKP w momencie przyjazdu pociągu, tylko czekały aż pasażerowie dotrą z peronu na przystanek. Oczywistością jest, że rozkład jazdy autobusów powinien być dostosowany do przyjazdów i odjazdów pociągów.
Jestem przekonany, że nie będzie problemem współpraca z sochaczewskimi organizacjami pozarządowymi. Bardzo liczę na dobre wyniki wspólnych działań, między innymi w rozwoju oferty kulturalnej, sportowej, turystycznej Sochaczewa oraz wolontariatu na rzecz potrzebujących.

Budżet miasta i środki zewnętrzne – jak Pan ocenia możliwości Sochaczewa w tym zakresie. Co i za ile można zrobić w ciągu czterech lat, czy któreś dziedziny życia naszego miasta mogą być doinwestowane w większym zakresie niż dotychczas?

Jasne, że mogą być bardziej doinwestowane niż dotychczas. Możliwości Sochaczewa w zdobywaniu pieniędzy zewnętrznych są takie same jak innych samorządów. Oczywiście są różnice wobec gmin wiejskich i nie wszystkie konkursy czy działania z programów operacyjnych są skierowane do samorządów każdego szczebla. Jednak każdy samorząd musi zdobywać środki z zewnątrz, zwłaszcza unijne. To obowiązek, którego nie można traktować w kategorii wyczynu. Po prostu to jest czas Polski na największe pieniądze z funduszy europejskich, kto ten czas prześpi jest nieudolny bądź leniwy. Sochaczew przez ostatnie lata złożył kilka dobrych wniosków, które zostały skierowane do dofinansowania. Jednak w moim odczuciu niektóre konkursy zostały przespane. Myślę tu np. o konkursie z działania 4.4 Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego dotyczącego ochrony przyrody. Szkoda, że miasto wspólnie z powiatem nie złożyło wniosku choćby na zakup wozów strażackich z modułami ratownictwa ekologicznego. Nie zaistnieliśmy także w konkursach ogłaszanych w ramach RPO WM z działań kultura i turystyka. Niezbyt wysoko został także sklasyfikowany w rankingu wniosek w konkursie działa 7.2 „Infrastruktura służąca edukacji”. Niestety alokacja środków z tych działań jest już na wyczerpaniu i nie należy spodziewać się, aby do 2013 roku konkursy te były ponawiane.
Jest ostatnia chwila na złożenie wniosku do długo wyczekiwanego konkursu właśnie z Regionalnego Programu Operacyjnego „Termomodernizacja budynków użyteczności publicznej”. Konkurencja na pewno będzie duża, ale warto powalczyć o unijne pieniądze na termomodernizację miejskich budynków.
Na pewno w najbliższych latach będę ubiegał się o środki zarezerwowane na wzmacnianie instytucji otoczenia biznesu oraz na promocję gospodarczą. Mam tu na myśli zarówno fundusze poręczeniowe dla sochaczewskich przedsiębiorców oraz udział w imprezach wystawienniczych. Cały czas, bez względu na obecny „konkurs termomodernizacyjny”, będę szukał dofinansowania na docieplenia obiektów użyteczności publicznej będących w mieniu miasta. Obecne szacunki to minimum 8 milionów złotych na tę inwestycję, a już teraz wiadomo, że maksymalne dofinansowane ze wspomnianego konkursu nie może być większe niż 5 milionów. Pozostaje zatem program Infrastruktura i Środowisko, który niestety do tej pory uwzględniał duże projekty przekraczające 10 milionów złotych. Funduszy na termomodernizację będę oczywiście szukał w Narodowym oraz Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zobaczymy także jak potoczą się losy zapowiadanego konkursu z rewitalizacji miast.
Dużą szansą dla Sochaczewa, do tej pory prawie w ogóle niewykorzystaną, są możliwości pozyskania pieniędzy z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Znajdująca się w moim programie „rewitalizacja społeczna” w dużej mierze opiera się na potencjale, jakie dają inwestycje w kapitał ludzki. W tym obszarze przygotujemy wnioski unijne dotyczące aktywnej integracji społecznej przez ośrodki pomocy społecznej. Dużo sił skierujemy na przygotowanie programów rozwojowych, które będą rozwijały kompetencje kluczowe, poprawiające pozycję naszych mieszkańców na konkurencyjnym rynku pracy. Każdy składany projekt na wyrównywanie szans edukacyjnych uczniów, edukację przedszkolną, czy doskonalenie zawodowe uczniów przewiduje wydatki w ramach cross-financingu, czyli finansowania zakupów rzeczowych, wyposażenia szkoły, komputerów, pomocy dydaktycznych. W konkursach ogłaszanych do tej pory, wydatki te obejmowały aż 10 % wartości projektu.

Pana wizja Sochaczewa za cztery lata, jeśli to Pan zostanie burmistrzem?

Sochaczew piękny, rozwijający się, przyjazny. Sochaczew, który da perspektywy swoim mieszkańcom. Sochaczew, z którego będziemy dumni. Zależy mi na tym nie tylko dlatego, że od urodzenia mieszkam w Sochaczewie i właśnie z Sochaczewem wiążę swoją przyszłość. Przede wszystkim dlatego, że Sochaczew to dobre miasto, w którym żyją wspaniali ludzie.
Po 12 latach pracy w Radzie Miasta mam świadomość, że osiągnięcie tego zajmie więcej niż 4 lata. Ten, kto obieca cud w bardzo krótkim czasie, jest nieuczciwy wobec wyborców, albo nie ma świadomości o czym mówi. Jednak każda, nawet najdłuższa i najtrudniejsza droga, ma swój początek i koniec. Najważniejsze jest obranie właściwego kierunku i konsekwentne realizowanie kolejnych celów. Ja wiem jak zmienić Sochaczew na lepsze.

Jakim będzie Pan burmistrzem, proszę o samoocenę charakterologiczną.

Skutecznym i otwartym na współpracę między innymi z radnymi, organizacjami pozarządowymi i mieszkańcami. Nigdzie nie jest powiedziane, że burmistrz ma wszystko wiedzieć lepiej. Dlatego każdą propozycję dobrych dla miasta rozwiązań będę traktował bardzo poważnie, niezależnie od tego, kto ją zgłosi. Liczę na taką właśnie współpracę i zapraszam do niej.

Jest pan szefem sochaczewskiego PiS-u i naturalnym kandydatem tej partii na burmistrza. Swego czasu był Pan związany z LPR-em. Proszę w skrócie przedstawić Pana poglądy polityczne. Jak Pan ocenia rolę Radia Maryja, telewizji TRWAM i ojca Tadeusza Rydzyka we współczesnym życiu politycznym. Pytam, bo środowisko ojca Rydzyka niewątpliwe ma wpływ na kształtowanie poglądów również politycznych Polaków, w tym naszych mieszkańców, a wiem, że ukończył Pan Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu założoną właśnie przez ojca Rydzyka – proszę mnie poprawić, jeśli się mylę.

Dosyć nietypowe pytanie jak na wywiad, w którym rozmawiamy o problemach Sochaczewa. Tym bardziej, że nigdy nie byłem w partii Romana Giertycha, a na temat tego pana mam określone zdanie. Od stycznia 2007 roku jestem przewodniczącym Komitetu Powiatowego Prawa i Sprawiedliwości w Sochaczewie. To jest moja druga partia, pierwszą było na początku lat 90. Porozumienie Centrum, gdzie byłem najmłodszym członkiem w dawnym województwie skierniewickim. Jeśli chodzi o Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, to miałem przyjemność poznawać tam zasady wykorzystywania funduszy unijnych, co jest dziś niezbędne w każdym samorządzie. WSKSiM to bardzo dobrze zorganizowana uczelnia, ze znakomitą kadrą, bardzo dobrą bazą i programem opartym między innymi na nauczaniu Ojca św. Jana Pawła II, na której poznałem wielu wartościowych ludzi.

Jak sądzę nadal jest Pan zapalonym kibicem piłki nożnej – czy znajdzie to przełożenie na Pana – jako burmistrza – stosunek do sportu w Sochaczewie? I tak bardziej poważnie – czy i ewentualnie co powinno się zmienić w tej sferze?

Sport w Sochaczewie wymaga zdecydowanych zmian. W tej dziecinie są ogromne zaniedbania. Począwszy od przestarzałej bazy sportowej, przez brak pomysłu na pracę z dziećmi i młodzieżą, brak koordynacji różnych grup wiekowych, aż do braku pomysłu, jak zachęcić mieszkańców do powszechnego uprawiania sportu.
Wiem, jak to zmienić. Przede wszystkim postawię na szkolenie dzieci i młodzieży. Będziemy wychowywać sportowo sochaczewską młodzież, zamiast wydawać pieniądze na ludzi, którzy przyjadą do Sochaczewa zagrać kilka meczów i odebrać wypłatę.
Trening dzieci, które zaczynają przygodę ze sportem powinien być zaplanowany na lata i ukierunkowany na rozwój zawodników. Będę dążył do tego, aby praca z grupami młodzieżowymi była prowadzona przez miasto, które opłaci trenerów oraz koszty wynikające z rozgrywek. Środki na sport będą przekazywane tym, którzy najlepiej je wykorzystują.
Wykorzystam doświadczenie w organizacji dużych imprez sportowych i rekreacyjnych, które zdobyłem organizując m.in. Rodzinne Rajdy Rowerowe, Turnieje Dzikich Drużyn, w których bierze udział ponad pół tysiąca osób. Ich popularność pokazuje, że sochaczewianie chcą spędzać czas na sportowo, w sposób zorganizowany. Brakuje jednak dla nich atrakcyjnych propozycji. Ja taką ofertę stworzę. Na przykład zorganizuję wiosenno-letnią ligę piłkarską siódemek, która będzie rozgrywać mecze na sztucznych boiskach przy Gimnazjum nr 2 i w Chodakowie. Oferta będzie urozmaicona, atrakcyjna także dla miłośników innych dyscyplin.
Wykorzystam istniejące już miejsca do uprawiania sportu i stworzę nowe. W niektórych przypadkach nie potrzeba dużych nakładów, a jedynie dobrego pomysłu na boiska do siatkówki, ringo, badmintona. Dotyczy to wszystkich dzielnic w mieście.
Przy ograniczonym budżecie miasta każda inwestycja powinna być dokładnie przeanalizowana. Dlatego będę rozważnie wydawał środki na rozwój bazy sportowej. Należy pamiętać, że Sochaczew, jako chyba jedyne miasto w okolicy, nie ma żadnej pełnowymiarowej hali sportowej. Takie hale można spotkać nawet w niewielkich gminach. Dlatego byłem przeciwny wydaniu około 700 tysięcy złotych na modernizację hali sportowej przy Orkanie, bez jej gruntownej przebudowy. Każdy kto korzysta z tego obiektu wie, że jest przestarzały i niefunkcjonalny. Zamiast tego proponowałem rozbudowę hali do ulicy Olimpijskiej. Po przebudowie hala miałaby pełne wymiary i trybuny pozwalające na organizację normalnych rozgrywek sportowych, a po przedzieleniu specjalnymi kotarami, na jednoczesne treningi kilku grup sportowych.
Mam pomysł na rozwój rywalizacji sportowej szkół, uczniów oraz rozwój pasji kibicowania, znajomości historii sportu, wyników, wydarzeń. Będę organizował otwarte konkursy wszechstronnej wiedzy sportowej.

Na koniec trzy pytania, które zadaję wszystkim kandydatom. Czy po ewentualnie wygranych wyborach jakieś zmiany organizacyjne i personalne dotkną Urząd Miasta?

Pracując przez trzy kadencje w Radzie Miasta miałem okazję współpracować z różnymi wydziałami urzędu, a tym samym poznać wiedzę i kompetencje pracowników. Wielu z nich prezentuje wysoki poziom profesjonalizmu. Inne osoby dopiero będę miał okazję poznać. Wiem na pewno, że w urzędzie miasta potrzebny jest przejrzysty system awansów i do tego będę dążył.

Czy gazeta samorządowa „Ziemia Sochaczewska” powinna istnieć: w ogóle lub w takiej formule jak dotychczas?

Zadaniem gazety samorządowej jest obiektywne informowanie mieszkańców i relacjonowanie lokalnych wydarzeń, bez wdawania się w konflikty. Takich standardów będę wymagał.

Czy popiera pan projekt budowy lotniska w Bielicach? Spółka zajmująca się tą inwestycją deklaruje, że lotnisko powstanie w 2013 roku. Czy będzie Pan wspierał to zadanie jako burmistrz, jeśli tak, to w jaki sposób?

Każde działanie skierowane na rozwój gospodarczy naszego regionu jest potrzebne. Dlatego wszelkie możliwe decyzje leżące w gestii władz miasta, a służące powodzeniu inwestycji czy dostosowaniu infrastruktury, będą ujmowane w działaniach służb miejskich w sposób priorytetowy. Chciałbym, aby lotnisko stało się jednym z ważniejszych elementów promocji miasta. Nie myślę tu oczywiście jedynie o turystyce, ale wykorzystaniu lotniska jako atutu w konstruowaniu oferty inwestycyjnej nie tylko miasta, ale i całego powiatu.


rozm. figa

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaskaa_89_ 2010-10-28 22:26:30

    Najlepszy kandydat:) trzymam kciuki i wierzę, że damy radę:*

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szymon 2010-10-28 19:16:42

    Dziękuję Panie Karolu. A i owszem obchodzę. Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    karol997 2010-10-28 16:22:38

    Tu trzeba wypowiadać się konkretnie i bez zbędnej filozofii. Nikt nikogo nie zmusza do atakowania czy popierania kandydata. Wolna wola...jak i dowolny wybór...:) Wszystkiego dobrego panie Szymonie jeśli to dziś obchodzi pan imieniny.:) Pozdrawiam Karol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama