Każda z maszyn ma swoją historię. Ma też właściciela, który o nią dba nie licząc godzin i pieniędzy, które musi zainwestować w swoją "kaszlącą zabawkę". W Tułowicach pojawiły się maluchy klasyczne, maluchy trochę podrasowane oraz maluch cabrio. Znalazł się wśród nich maluch amfibia oraz maluch limuzyna.
W niedzielę odbędzie się próba pobicia rekordu Guinessa. Potrzeba będzie do tego - pięćset Fiatów 126p.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze