Taryfikator mandatów na rozpoczynający się sezon nie jest zbyt łaskawy dla rowerzystów. Mandaty możemy dostać m.in. za brak oświetlenia, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu czy zajmowanie więcej niż jednego wyznaczonego pasa ruchu. Najdotkliwiej karana będzie jazda pod wpływem alkoholu.
Wiosna na dobre się rozpoczęła, wsiadamy na rowery, łapiemy słońce – i często zapominamy o zasadach bezpieczeństwa i przepisach. I to może się okazać bardzo bolesne dla naszych kieszeni. Taryfikator na 2021 rok przewiduje szereg kar dla niefrasobliwych rowerzystów. Zanim więc wsiądziecie na swój pojazd, sprawdźcie, czy ma przynajmniej jedno światło pozycyjne białego koloru, czerwone światło odblaskowe inne niż trójkątne i czerwone światło pozycyjne z tyłu. Jeśli nie, narażacie się na mandat od 50 do 500 złotych. Taki sam grozi za niesprawne hamulce lub brak dzwonka lub jego odpowiednika.
Mandaty czekają też tych, którzy jeżdżą w sposób beztroski albo w grupach. Jeżeli jedziecie we dwójkę obok siebie, utrudniając przejazd innym, możecie dostać mandat 200 zł. Karane jest też czepianie się innych pojazdów, korzystanie z telefonu trzymanego w ręku, jazda bez trzymanki czy hamowanie w sposób, który zagraża bezpieczeństwu innych.
Szczególną uwagę trzeba zwrócić na pieszych – nieustąpienie im pierwszeństwa nie tylko tworzy niebezpieczną sytuację, ale i jest zagrożone mandatem. Dotyczy to przejeżdżania przez chodnik, drogę dla pieszych albo podczas jazdy po placu, na którym ruch pieszych i rowerów jest nieuregulowany znakami. Grozi za to nawet 350 złotych kary. Jeśli zignorujecie znak STOP, możecie zostać ukarani mandatem w wysokości 100 złotych.
Najsurowsze kary, z więzieniem włącznie, grożą tym, którzy na jednoślad wsiadają pod wpływem alkoholu. Grzywny mogą wynieść nawet 5 tysięcy złotych. Wysokość kary zależy od okoliczności – tego, czy stwarzamy poważne zagrożenie w ruchu drogowym, jaki jest promil alkoholu w organizmie itp.
Przypominamy przy okazji, że chodniki nie są dla rowerzystów, tylko dla pieszych. Są dwa wyjątki – kiedy opiekujemy się dzieckiem do lat 10 jadącym razem z nami lub panują złe warunki atmosferyczne i chcemy się uchronić przed niebezpieczeństwem. W pozostałych przypadkach należy jechać drogą lub – jeśli jest – ścieżką rowerową.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tiaaa, jeszcze bym chciała zobaczyć z jednego policjanta tam, gdzie są ścieżki a bydło zapier... la chodnikiem. Ale to, jak wiadomo, marzenie ściętej głowy.
Zapier... Chodnikiem bo wielkie gwiazdy szos spychają do rowów i wymuszają na rowerzystach pierwszeństwo
No naprawde niektórzy rowerzyści to jeżdża jak świete krówki i czasem jakbym wiedział że nie pójde siedzec to bym ich chyba rozjeżdzał bo brak już nerw
To najłatwiej będzie zacząć od ukraińskich jeźdźców na stałej trasie Ziemowita-Olimpijska. Zero oświetlenia, ciemne ciuchy i kaptury. Po 22ej albo przed 6 rano.
u nich normalne jest jeżdzenie po pijanemu autem i to nie po piwie tylko po 10 bo u nich tak można:D a Ty wymagasz od niech światełek czy odblasków ;D to są ludzie nastawieni na robotę za którą bagatela mają ze 2 razy więcej płatne od Nas Polaków jak nie wiecej niż 2 razy:D na tym jeżdżą co dostają z agencji często jest to 1 rower na 2 osoby i dawaj "do robotu tszeba jechac dziegi zarabiac":D
To niech szef agencji zadba. Pies trącał ich bezpieczeństwo, ale po co nam problemy przez tłumoków.
Tiaaa, jeszcze bym chciała zobaczyć z jednego policjanta tam, gdzie są ścieżki a bydło zapier... la chodnikiem. Ale to, jak wiadomo, marzenie ściętej głowy.
Zapier... Chodnikiem bo wielkie gwiazdy szos spychają do rowów i wymuszają na rowerzystach pierwszeństwo
No naprawde niektórzy rowerzyści to jeżdża jak świete krówki i czasem jakbym wiedział że nie pójde siedzec to bym ich chyba rozjeżdzał bo brak już nerw