Marcin Hugo-Bader zaprezentował na wystawie cykl obrazów olejnych, które uzyskały najwyższą ocenę profesorów Akademii Sztuk Pięknych, czyli dyplom wraz z wyróżnieniem. Miło wspomnieć, iż pierwsze nauki rysunku i malarstwa pobierał, będąc słuchaczem Sekcji Plastycznej MOK. Tu już wyróżniał się cierpliwością, wytrwałością oraz potrafił nad talentem pracować. Kontynuował naukę, ukończył Liceum Plastyczne w Nałęczowie. W 1997 r. rozpoczął upragnione Studia w ASP w Warszawie. Szybko też uzyskał opinię zdolnego i utalentowanego ucznia, dlatego też profesorowie zapraszali go do wspólnych wystaw. Z prawdziwą przyjemnością ja i jego rodzice słuchaliśmy, z jakim wzruszeniem wyrażali się o Marcinie profesorowie podczas uroczystości obrony pracy magisterskiej w auli tej uczelni. Sam Marcin mówił, że stara się malować emocje – jako autoportret swego wnętrza. W malarstwie próbuje odnaleźć właściwą interpretację świata. Swoją twórczość traktuje jako wieczną drogę poszukiwacza. Ten okres zaowocował podczas 30 wystawami indywidualnymi i zbiorowymi. Pierwsza jego młodzieńcza wystawa była w 1998 w MOK, następne Kazimierz Dolny, Warszawa, Kraków, Paryż, Tczew itd. Jest laureatem wielu konkursów plastycznych m.in. „Sochaczewskiego Lauru”. A więc Marcin, podobnie jak jego słynni przodkowie, rozsławia nasze miasto daleko w świecie. Na wspólnej wystawie Eliza zaprezentowała wyroby ceramiczne. Obecnie kontynuuje naukę w ASP w dziale konserwacji zabytków. Jej przygoda z malarstwem rozpoczęła się banalnie. Skorzystała z wolnego miejsca uczestnictwa w plenerze malarskim do Kazimierza Dolnego. Zaczęła tu malować i to całkiem dobrze. Rysowała, malowała nadal i pomyśl nie zdała egzamin do ASP. Teraz, podobnie jak jej słynny pradziadek, ratuje zabytki od zniszczenia. Instruktor plastyk MOK, art. malarz – B.Jachimowicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze