Do naszej redakcji napływają wiadomości, w których mieszkańcy proszą o interwencję w sprawie martwego konia leżącego na poboczu w miejscowości Kuznocin.
Z relacji czytelników wynika, że zwierzę leży tam już o wczorajszego wieczora. Niestety do tej pory nikt nie usunął martwego konia.
- Taki widok (martwy koń na poboczu) obserwują kierowcy przejeżdżający obwodnicą Sochaczewa w miejscowości Lubiejew. Od wczorajszych godzin wieczornych nikt nie usunął martwego konia, pomimo że była tam policja. Czy służby wykonujące takie czynności w takich przypadkach nie pracują w weekendy i święta? - pyta Pan Paweł
Reklama
W tej sprawie nasza redakcja skontaktowała się z odpowiednimi służbami, które zapewniły nas, że zwierzę zostanie w miarę możliwości jak najszybciej usunięte z drogi.
Dziękujemy czytelnikom za przesłane zdjęcia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czy policja posiada zdjęcia samochodu który uderzył w konia???
Posiada, ludzie czy wy myślicie ze ktoś zrobił sobie polowanie na konie i jeździł 365 dni w roku tylko po to by próbować go zabić narażając również swoje życie i celowe stworzenie zagrożenia na drodze, opamiętajcie się bo gdzie są Ci obrońcy zwierząt którzy zabierają tu czy na fb najwięcej głosów gdy konie biegały sobie bezpańsko na otwartych terenach? Pewnie w telefonach nakrecaliscie inne super tematy. Sprawa była zgłoszona 10 minut po całym zajściu na numer alarmowy 112, jednak śmigłowiec okazał się za mały..
Koń uciekł właścicielowi. Niewinna osoba potrąciłam konia zaraz obok ronda. Cud że się ludziom nic nie stało Przypominam że właściciel konia się nie zgłosił do dziś!!! Ludzie mają problem no nie wiadomo czyj to jest koń Winny nie jest kierowca a właściciel zwierzęcia za nie dopilnowanie i za brak poczucia odpowiedzialności!!!!
A czy policja posiada zdjęcia samochodu który uderzył w konia???
Posiada, ludzie czy wy myślicie ze ktoś zrobił sobie polowanie na konie i jeździł 365 dni w roku tylko po to by próbować go zabić narażając również swoje życie i celowe stworzenie zagrożenia na drodze, opamiętajcie się bo gdzie są Ci obrońcy zwierząt którzy zabierają tu czy na fb najwięcej głosów gdy konie biegały sobie bezpańsko na otwartych terenach? Pewnie w telefonach nakrecaliscie inne super tematy. Sprawa była zgłoszona 10 minut po całym zajściu na numer alarmowy 112, jednak śmigłowiec okazał się za mały..
Koń uciekł właścicielowi. Niewinna osoba potrąciłam konia zaraz obok ronda. Cud że się ludziom nic nie stało Przypominam że właściciel konia się nie zgłosił do dziś!!! Ludzie mają problem no nie wiadomo czyj to jest koń Winny nie jest kierowca a właściciel zwierzęcia za nie dopilnowanie i za brak poczucia odpowiedzialności!!!!