Sochaczew coraz ostrzej walczy o pieniądze na remont odcinków dróg krajowych nr 2 i 50 przebiegających przez miasto. Szuka nie tylko poparcia u parlamentarzystów, skarży wadliwą ustawę o drogach publicznych do Trybunału Konstytucyjnego, ale też wywiera nacisk medialny. W tydzień po wizycie Elżbiety Jaworowicz, autorki "Sprawy dla reportera", w Sochaczewie gościł program KONTROWERSJE nadawany przez TVP 3 w Warszawie. Emitowany na żywo, spod gmachu Muzeum Ziemi Sochaczewskiej program, dotyczył wszystkich miast Mazowsza, które po 9 grudnia 2003 roku, czyli dniu wejścia w życie wadliwych i niespójnych zapisów ustawy o drogach publicznych, otrzymały obwodnice. Oprócz Sochaczewa są to na dzień dzisiejszy Mszczonów i Ostrów Mazowiecka. Na przykładzie Sochaczewa, miasta w najtrudniejszej sytuacji, zmuszanego do wyłożenia 8-9 mln zł na remont odcinków dróg krajowych, pokazano, jak nieprzemyślana i niedopracowana jest ustawa. W czasie 20 minut audycji udało się przedstawić oczekiwania władz miasta i mieszkańców Sochaczewa wobec Ministerstwa Infrastruktury i podległej mu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Burmistrzowie Bogumił Czubacki i Jerzy Żelichowski podtrzymali stanowisko, że drogi nr 2 i 50 nadal są w zarządzie GDDKiA, co jest zgodne z zapisami Rozporządzenia Ministra Infrastruktury (zwierzchnika GDDKiA), jakie ukazało się w trzy miesiące po oddaniu obwodnicy do użytkowania. Reprezentanci Komitetu Protestacyjnego Mieszkańców Sochaczewa Marek Stępowski. oaz Stowarzyszenia Mieszkańców Boryszewa i Zatorza Sylwester Kaczmarek zażądali od Dyrekcji wyasygnowania pieniędzy na remont dróg i doprowadzenia ich do normalnego stanu technicznego. Przypomnieli o obietnicach składanych przed oddaniem obwodnicy do użytku, obietnicach bez pokrycia. Goszczący w studiu w Warszawie przedstawiciel warszawskiego Oddziału GDDKiA podtrzymał opinię swych zwierzchników i odpowiedzialnością za drogi nr 2 i 50 obarczył samorząd. Jego zdaniem to miasto powinno dbać o naprawy nawierzchni, sprzątanie, konserwację mostu, naprawy uszkodzonej sygnalizacji świetlnej na trzech skrzyżowaniach, zmianę oznakowania, wydawanie zezwoleń na zajęcie pasa drogowego... Jego adwersarz, poseł ziemi mazowieckiej z ramienia Platformy Obywatelskiej Łukasz Abgarowicz stanął po stronie naszego miasta. Kilka razy podkreślił, że władze centralne nie mogą przekazywać swoich zadań samorządom i nie zagwarantować im na ten cel pieniędzy. Jego zdaniem drogi powinno przejąć miasto, ale po ich wcześniejszym wyremontowaniu za pieniądze GDDKiA. Od 17.30 do 18.45 mieszkańcy Mazowsza mogli brać udział w sondażu SMS-owym. Pytano, czy to rząd powinien utrzymywać drogi krajowe przekazane samorządom. 89% uczestników sondażu udzieliło odpowiedzi TAK, tylko 11% było przeciwnego zdania.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze