Do bardzo groźnej sytuacji doszło pod koniec kwietnia br. Spacerujący ze swoim psem mężczyzna został pogryziony przez dużego psa, który go zaatakował. Z relacji pokrzywdzonego oraz świadków wynika, że w pobliżu zdarzenia znajdował się właściciel atakującego psa. Poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami.
28 kwietnia przed południem na ulicy Przyszłej pan Stanisław spacerował ze swoim psem. W odległości około 50 metrów od siebie zobaczył stojącego mężczyznę, przy którym znajdował się duży pies. Zwierzę było bez kagańca oraz bez smyczy. W pewnej chwili pies zaczął biec w kierunku pana Stanisława. Zwierzak rzucił się na niego i zaczął gryźć. Pan Stanisław w wyniku ataku miał pogryzioną rękę oraz bark. Trafił do szpitala na tydzień i do tej pory odczuwa skutki zdarzenia.
Sprawa trafia do prokuratury, która ustala okoliczności i przyczyny zdarzenia.
Za niedopilnowanie niebezpiecznego psa grożą wysokie kary. Warto również dodać, że agresja u zwierzaka może być spowodowana wieloma przyczynami, złym traktowaniem, brakiem socjalizacji, stresem czy lękiem, który odczuwa pies.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do utylizacji pies i wlasciciel .
Do PUSZEK NIE GRYZIE za co niby pies do utylizacji tu winny jest tylko i wylacznie wlasciciel bo pies powinien byc na smyczy a jak juz koniecznie ktos chce go puscic yo powinien miec przynajmniej ubrany kaganiec i taki wlasciciel powinien teraz dostac co najmniej 10000 zl kary to odrazu by mu rozum do glowy wrocil i 2 raz juz by piesek luzno nie biegał
Pies też winny. Pies ma prawo bronic własnego podwórka, własnego pana, a nie na ulicy rzucać się na ludzi bez powodu.
Pies nie jest niczemu winien.!!!!! Że pies zaatakował to jest tylko i wyłącznie wina właściciela. Zle prowadzony pies nie odróżni złego od dobrego. Niektórzy ludzie nie powinni posiadać psow jak nie umieją ich wychować lub trwać po prostu na smyczy. Nie jedna osoba mówi jak to jego pies się słucha . To są ludzie którzy nie umieją odróżnić przywołania psa od odwołania. Wina leży tylko i wyłącznie po stronie właściciela.
Rany i uraz psuchiczny do końca życia. A sprawca i jego pupil????? Taki wyrok żeby też został w pustej głowie do końca życia.
najpierw muszą go odnaleźć tego idiotę z psem
No i pies traktowany jest lepiej niż człowiek najwyższy czas przeprowadzic wszystkie psy i zarejestrowac kto właściciel i doktiwie ukarać bo potem się nie przyznają że to ich pies żadnych skrupułów dla psa agresji i wogole do szkół chodzą i dzieci wracają że szkoły psy luzem łażą kojec i koniec w dzien a jak by tak złapał za nogę i jak można tak PSU SIE NIE UFA
,,Warto również dodać, że agresja u zwierzaka może być spowodowana wieloma przyczynami, złym traktowaniem, brakiem socjalizacji, stresem czy lękiem, który odczuwa pies''Autor tekstu to chyba podstawówki nie skończył i nigdy nie miał do czynienia z psem.laik niekompletny.
Ty chyba jesteś już profesorem...bo takie wnioski tylko profesor może wysnuć...mądrość bije po oczach i po udach...bolus...cienki z ciebie bolus...
do Bolek-uściślij Laik NIEKOPLETNY , czy NIEKOMPETENTNY ? Z resztą masz rację ,wielokrotnie to podkreślał Cesar Millan poskramiacz -- behawiorysta od psów. Każdy kto ma psa ,albo zamierza go mieć , powinien jego programy oglądać i się uczyć.
Takie pieski powinny być odpowiedni zabezpieczane podczas spacerów oraz nosić żółta obroże bądź smycz znacząca to gdyż nie tolerują do końca swojego otoczeni
psiarze to zaraza, najgorsi ci blokowi, mieszkanie 40m2 i trzymają psa, oni chyba te psy ruch**ą zboczeńcy. lapać i karać.
Chory masz łeb człowieku. Chory. Zaraza to lumpernia waląca browary i wódę w środku dnia na bulwarach. Zaraza to pieprzniete mamusie i zryci tatusiowie z ich kaszojadami. To dopiero cholerstwo powinno łazić na smyczy. Bo jak nie hulajnogą to rowerem w ciebie wjedzie albo piłuje pysk tak że aż uszy bolą. Zaraza to wreszcie to , gdy ludzie po trzech klasach podstawówki mają do internetu i jeszcze chcą w tym internecie zabłysnąć.
Do marel...masz racje mam kolegę który mieszkał na 4 pietrze w dwoch pokojach z kuchnia...i z żonka...miał duży szklany zbiornik z woda i rybki...oraz psa wilczura..obydwoje pracowali..pies dopiero po 16..00.jak pan wrócił z pracy był na dwór wyprowadzany...szok.Rybkom to rybka...ale wilczur..tyle godzin sam...
Przemiły Pan Stanisław, emeryt, mój sąsiad, zawsze uśmiechnięty, złota rączka, kochający zwierzaki, został zaatakowany, pomimo, że już z daleka zaczął się wycofywać, kiedy zobaczył psa - którego my sąsiedzi znamy z masy i agresji - na ulicy i jego chwiejącego się właściciela przed posesją. Pies zaczął biec do Pana Stanisława, bo zobaczył malutkiego i zawsze radosnego pieska Pana Stanisława. Psa - miksa dwóch agresywnych ras, zazwyczaj agresywnie reagującego kiedy spokojnie przechodzi się ulicą Przyszłą, nie czepiam się, wiadomo nie jest winne zwierzę. Ale nieodpowiedzialny, niefrasobliwy zazwyczaj pijany właściciel, któremu agresywny pies ucieka z posesji nie pierwszy raz, owszem jest winny. Z ustaleń wynika, że to już 4 ofiara. Pan Stanisław został pogryziony, bo niedaleko przechodził ze swoim małym pieskiem. Właściciel agresywnego psa nie był w stanie reagować i skontrolować sytuacji bo był jak zazwyczaj pijany. Pomagali sąsiedzi............Wiemy, że psy szczekają kiedy mija się posesję, ale można rozróżnić jak trochę miałeś kontaktu ze zwierzętami, , czy pies szczeka, czy jest wybitnie agresywny i rzuca się na siatkę i szczerzy kły, bez powodu ze strony spokojnie przechodzącego przechodnia, nawet bez psa. Przechodzę często ulicą Przyszłą na dworzec PKP, i widziałam jak pies skacze do siatki, zaczepia, jest agresywny, może głodny (?), w jednym miejscu może spokojnie przeskoczyć ogrodzenie. Jak właściciel jest pijany to po prostu może wypuścić psa z posesji. Tam nieopodal mieszkają osoby starsze, biegają dzieci. Właściciel psa nie poczuwa się do powiedzenia choćby przepraszam. Pies jak biegał tak biega, przy słabym ogrodzeniu. Bardzo dobrze, że sprawa została nagłośniona. Niestety szkoda psa, ale powinien trafić do schroniska, jeżeli właściciel nie potrafi go skontrolować. Nie wspomnę o ranach Pana Stanisława, bo jako sąsiadka wiem, że bardzo trudny jest do tej pory proces rekonwalescencji, rany niegojące i bardzo głębokie.
Zgadzam się z każdym napisanym słowem! Mieszkam bardzo blisko tego psa. Jest niedopilnowany przez wiecznie pijanego właściciela. Poprzednią ofiarą była młoda dziewczynka, która wracała ze szkoły. Nie rozumiem jakim cudem ten pies wraz z właścicielem nadal nie poniósł żadnych konsekwencji.. ja osobiście boje się przechodzić obok tej posesji. Strach o siebie i dzieci..
Bezwzględnie odebrać psa temu pijakowi i basta. Żadnych sentymentów, ten pijak to potencjalny zabójca. Koszmar.
Szkoda mi tego pogryzionego faceta..bo wlasciciel psa to alkoholik.. duren do potegi.. chodzi z psem bez kaganca..i ma wszystko w ***..
W ubiegłym roku mialem podobne zdarzenie, idąc ulicą Gawłowską przed kładką mój pies został zaatakowany i pogryziony pr,ez amstafa, który został przez niewagę właściciela wypuszczony został z posesji. Prawdopodobnie w pierszej kolejności za cel ataku został wybranu mój pies, który został dotkliwie pogryziony. Na pomoc mojemu psu ruszył Pan, który po zatrzymaniu swojego samochodu pomagał mi obronić psa. Chciałbym jeszcze raz podziękować Panu, który nie bał się udzilić pomocy przed agresywnym atakiem psa.
psy należy eksterminować, bo stanowią zagrożenie dla ludzi. Jak choroby.
do Olga , ciebie to ktoś musiał w życiu porządnie skrzywdzić ,że takie hasła wypisujesz...
Olga dobrze mówi. Kundle wybić do nogi a ich właścicieli do więzienia.
Olga vel Mieszkaniec zacznij leki brać
Turlaj dropsa, kudłaty zboku. Wy te psy ruchacie?
Głodnemu chleb na myśli
Psy należy zabijać, ponieważ stanowią zagrożenie dla ludzi oraz szczają na murki.
Do utylizacji pies i wlasciciel .
Do PUSZEK NIE GRYZIE za co niby pies do utylizacji tu winny jest tylko i wylacznie wlasciciel bo pies powinien byc na smyczy a jak juz koniecznie ktos chce go puscic yo powinien miec przynajmniej ubrany kaganiec i taki wlasciciel powinien teraz dostac co najmniej 10000 zl kary to odrazu by mu rozum do glowy wrocil i 2 raz juz by piesek luzno nie biegał
Pies też winny. Pies ma prawo bronic własnego podwórka, własnego pana, a nie na ulicy rzucać się na ludzi bez powodu.