Reklama

Miasto stać na

Urząd Miasta w Sochaczewie
09/10/2006 10:32
Wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę sali gimnastycznej przy Gimnazjum nr 1, wiecha na nowym skrzydle Szkoły Podstawowej nr 4, budowa ronda w Chodakowie – to wszystko jeszcze w tym roku. O oświacie, unijnych pieniądzach na inwestycje oraz rondzie u zbiegu ulic Chopina i Chodakowskiej – z burmistrzem Sochaczewa Bogumiłem Czubackim rozmawia Małgorzata Pałuba ("Ziemia Sochaczewska").

Panie burmistrzu, koniec kadencji obecnych władz miasta już za kilka tygodni. Czy nie było warto decyzji o budowie sali gimnastycznej zostawić nowej Radzie?
- Nie, i mówią to z całą odpowiedzialnością. Po pierwsze dlatego, że Gimnazjum nr 1 od wielu lat czeka na salę z prawdziwego zdarzenia, i nie można dłużej zwlekać z jej budową. Zapisaliśmy tę inwestycję w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym oraz budżecie ‘2006, więc wypełniamy deklarację złożoną uczniom, ich rodzicom, nauczycielom. Mamy na to zadanie ok. 400 tysięcy złotych i wydamy je w tym roku. Szacujemy, że łącznie budowa sali gimnastycznej pochłonie 2,7 mln. Chcemy wykonać ten pierwszy krok, tzn. wylać fundamenty i przebudować przyłącza wodno-kanalizacyjne.
Wracając do zadanego pytania, podobnie było z nowym skrzydłem „czwórki”. Pawilon przy ul. Niemcewicza miał służyć dzieciom przez 8-10 lat, a stoi już 22 lata. Zawsze pojawiały się pilniejsze wydatki, zawsze były istotniejsze zadania, a dzieci czekały. Każdy, kto choć raz był w tym budynku i poczuł unoszący się zapach stęchlizny potwierdzi, że decyzja o rozbudowie szkoły była słuszna. Dopiero my, w tej kadencji, zaprojektowaliśmy nowe skrzydło i rozpoczęliśmy jego budowę, choć w tej Radzie także pojawiały się głosy krytyczne - że jest niż demograficzny, dzieci ubywa, koszty ogrzewania szkół rosną, a burmistrz wymyśla sobie rozbudowę „czwórki’ zamiast przenieść klasy I-III do pobliskiego budynku Gimnazjum nr 2. Radni ci najwyraźniej zapomnieli, że każdy uczeń ma prawo do uczenia się w godnych warunkach.
Po drugie, każdy gospodarz miasta myślący perspektywicznie nie może swojej pracy rozkładać na okresy początek kadencji – koniec kadencji. Nie można zwalniać tempa, odkładać trudnych decyzji, tylko dlatego, że zbliżają się wybory.


Jak miasto poradzi sobie finansowo z rozbudową „czwórki” i równoczesną budową sali gimnastycznej?
- Jestem przekonany, że świetnie. Na bieżąco analizujemy wskaźniki zadłużenia, dochody, wydatki, aktualizujemy prognozy finansowe na kolejne lata. Wynika z nich, że stać nas i na rozbudowę kanalizacji sanitarnej, i na „czwórkę”, i na salę gimnastyczną dla gimnazjalistów. Miasto jest w dobrej kondycji finansowej, także dlatego, że zdobywa pieniądze unijne na kolejne projekty. Do dziś pozyskaliśmy z zewnątrz 10,5 mln złotych, a to nie koniec. W przypadku Szkoły Podstawowej nr 4 złożyłem wniosek do Funduszu Norweskiego, dający szansę na refundację 1.600.000 zł. W przypadku sali gimnastycznej złożyłem wniosek do Totalizatora Sportowego, gdzie liczę na refundację 300.000 zł.
Chciałbym dodać, że do 2009 roku, by ograniczać wydatki na ogrzewanie, zaplanowałem ocieplenie następnych obiektów oświatowych - Przedszkola Nr 1, Przedszkola Nr 3, Przedszkola Nr 4, Przedszkola Nr 6, starej części Szkoły Podstawową Nr 4, oraz budynku dla kl. I-III w Szkole Podstawowej Nr 7.


W ostatnich dniach Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich unieważnił przetarg na wykonanie przebudowy skrzyżowania dróg wojewódzkich numer 580 i 705, to jest budowę ronda u zbiegu ulic Chopina i Chodakowskiej. Niestety żadna firma nie była zainteresowana budową ronda. Co zatem będzie z rondem?
- Brałem pod uwagę, że pierwszy przetarg nie wyłoni wykonawcy. Firmy budowlane mają bardzo dużo pracy, a wiele innych rezygnuje z walki o zamówienia, ponieważ odczuwa brak fachowców chętnych do pracy. Gdy ogłoszenie o unieważnieniu postępowania ukazało się na stronie internetowej, rozmawiałem z z-cą dyrektora MZDW Krzysztofem Kondraciukiem i uzyskałem od niego zapewnienie, że Zarząd ponownie ogłosi przetarg. Pieniądze na rondo nie przepadną. W ramach tego zadania zaplanowano też ułożenie nowego chodnika na odcinku od kościoła św. Józefa Robotnika do sklepu DOMUS. Na to także będą środki. Otwarcie ofert odbędzie się w listopadzie.

Nie obawia się Pan, że inwestycja przepadnie w planach MZDW?
- Nie, ponieważ unieważnienie postępowania nie jest niczym nowym także dla samorządu miejskiego. Najczęściej przetargi unieważnia się, gdy nie wpłynie żadna oferta, lub oczekiwane przez firmę wynagrodzenie jest zbyt wysokie. Podam przykłady - w ub. roku unieważniłem przetargu, który miał wyłonić firmę zajmującą się rozbudową Szkoły Podstawowej nr 4. Odłożyliśmy na I etap robót 1,35 mln zł, natomiast firma zainteresowana wykonawstwem zażądała za te prace znacznie więcej pieniędzy. Drugi przetarg wskazał znacznie tańszego wykonawcę, który okazał się i solidny, i terminowy. Podobny przypadek miał miejsce, gdy szukaliśmy firmy zainteresowanej remontem cmentarza wojskowego. Ale jak widać „czwórka” rośnie w oczach, a cmentarz jest wyremontowany. Po prostu pewne prace wykonuje się miesiąc lub dwa miesiące później, niż pierwotnie planowano.


Na zdjęciu: wmurowanie aktu erekcyjnego pod rozbudowę SP nr 4, wiosna "2005.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    karol997 2006-10-11 11:01:47

    Pani Ludmila jest na urlopie w Egipcie jak kazda dobra gospodyni !!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Slim85 2006-10-10 22:29:44

    A ggdzie jest pani Ludmiła?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Slim85 2006-10-10 22:29:43

    A ggdzie jest pani Ludmiła?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama