Reklama

Mieszkańcy walczą o remont ul. Staszica

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
05/03/2013 17:00

Burmistrz podtrzymuje chęć wsparcia finansowego remontu ul. Staszica. Wraz z pieniędzmi zabezpieczonymi w budżecie starostwa, najprawdopodobniej udałoby się przeprowadzić inwestycję. Pomimo to nadal nie rozpisano przetargu na modernizację drogi. Do akcji włączyli się mieszkańcy Sochaczewa.

We wrześniu Rada Miasta przyjęła uchwałę, na mocy której staroście miała zostać przekazana kwota 1.125.000 zł na przebudowę ulicy Staszica. Pieniądze te pozwolić miały na wykonanie pierwszego etapu robót. W 2013 roku wyremontowany miał zostać odcinek od ul. Warszawskiej do Szkoły Podstawowej Nr 4. Rok później modernizacja miała objąć fragment do al. 600-lecia. Łącznie to niemal 1,8 km nowej nawierzchni.

Reklama

Początkowo miasto miało pokryć 35 proc. kosztów inwestycji. Praktycznie w przededniu składania wniosku o dofinansowanie z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych  Zarząd Powiatu zaproponował burmistrzowi zmianę warunków. Narodowy Program miałby pokryć 30 proc., powiat 20 proc., a miasto aż 50 proc. kosztów. Do wniosku tego, choć nie bez wątpliwości, przychylili się miejscy radni. Wcześniej miasto zapłaciło 85 tys. za projekt techniczny przebudowy drogi.

 

Na rzecz remontu

Remont miał być najważniejszą tegoroczną inwestycją drogową w mieście i powiecie. Wniosek przygotowany przez starostwo nie zakwalifikował się jednak do dofinansowania w ramach programu tzw. schetynówek. Pomimo to burmistrz Piotr  Osiecki nie wycofuje się z planów wsparcia powiatu w tej inwestycji .

Reklama

- Miasto nadal jest gotowe pokryć połowę kosztów remontu tej ulicy. Z kolei starostwo na remont Staszica ma w budżecie prawie 450 tys. zł. Sytuacja na rynku budowlanym wskazuje, że tyle powinno wystarczyć na przeprowadzenie inwestycji - mówi burmistrz.

Także Rada Miejska przyjęła oficjalne stanowisko, w którym apeluje do starosty Tadeusza Korysia o jak najszybsze ogłoszenie przetargu na przebudowę ulicy Staszica. W apelu czytamy m.in.: W tej inwestycji nie chodzi tylko o poprawę komfortu poruszania się i zmianę wizerunku tej niezwykle zaniedbanej drogi, ale przede wszystkim zapewnienie elementarnego bezpieczeństwa użytkowników ulicy Staszica. Pismo o podobnej treści i wymowie wysłał do starosty burmistrz Piotr Osiecki. Mimo to władze powiatu wciąż nie podjęły decyzji co dalej z remontem ulicy Staszica.

Reklama

Przedłużająca się sytuacja powoduje zniecierpliwienie wśród mieszkańców ulicy. Inwestycja, na którą czekają od lat wydaje się coraz mniej realna. Tymczasem stan drogi, wraz z każdą zimą,  ulega dramatycznemu pogorszeniu.

Mieszkańcy równolegle podjęli dwie inicjatywy mające doprowadzić do modernizacji ul. Staszica. Jedną pilotuje Stowarzyszenie Na Rzecz Mieszkańców Sochaczewa i Okolic Amnis. Większość sochaczewian kojarzy je z ostrą reakcją na wydaną przez poprzednie władze Sochaczewa decyzję lokalizacyjną, pozwalającą prywatnemu przedsiębiorcy na budowę jazu na Bzurze.

Reklama

- Nie rozumiemy dlaczego powiat mając wsparcie władz miasta, a także środki opiewające na 70 proc. wartości kosztorysowej tej inwestycji nawet nie próbuje uruchomić procedury przetargowej - mówią Alicja Korkosz i Zbigniew Warzecha. - Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak firmy budowlane walczą teraz o zlecenia. Powinniśmy skorzystać z tej bessy na rynku.

Czekają na sesję

Członkowie Amnis planują zorganizować kampanię na szeroką skalę. Nie tylko chcą zwrócić uwagę mediów na tę sprawę. Plakaty, banery i spotkania z mieszkańcami - to tylko cześć strategii, która doprowadzić ma do zebrania jak największej ilości podpisów pod ich petycją. Na razie jest ona rozprowadzana wśród sąsiadów, znajomych i rodzin mieszkających przy ul. Staszica. Kolejny krok to zbiórka podpisów na pl. Kościuszki oraz spotkanie z proboszczem parafii św. Wawrzyńca Piotrem Żądło. Amnis liczy na jego poparcie. Przy ul. Staszica mieści się bowiem przedszkole Diecezji Łowickiej oraz Caritas.

Reklama

Z podobną inicjatywą wyszła  także grupa mieszkańców, w której znalazł się radny powiatowy Dariusz Dobrowolski, prywatnie mieszkaniec ulicy.

- Mamy do czynienia z prawdziwą, oddolną akcją. Pierwsze sygnały pojawiły się już w grudniu. Ludzie zaczęli po prostu zastanawiać, dlaczego powiat nie robi nic w kierunku rozpoczęcia prac - powiedział nam. - W ubiegłym tygodniu przystąpiliśmy do zbierania podpisów. W przeciągu kilku dni okazało się, że mamy ich kilkaset. Nie jestem nawet w stanie podać ostatecznej liczby. Wiele list trafiło do wspólnot mieszkaniowych, stowarzyszeń, firm. Wzięły je też osoby prywatne, które mówiły mi, że przekażą je swoim znajomym i rodzinom. Nie wykluczamy również publicznej zbiórki na terenie Sochaczewa. Widać, że ten temat jest bliski nie tylko osobom mającym domy przy ul. Staszica, ale mieszkańcom całego powiatu.

Reklama

Podczas najbliższej sesji rady powiatu Dariusz Dobrowolski chce przekazać pismo wraz z listami staroście Korysiowi .

 - Od początku roku nie odbyła się jeszcze ani jedna sesja. Mam nadzieję, że obrady zostaną zwołane w marcu. To najwyższy czas  na  to by zapytać wprost władze powiatu co dalej z ul. Staszica mówi radny.

Agnieszka Poryszewska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kuc300 2013-03-07 11:09:28

    Sobiesiak zajmuj się pracą w urzędzie a nie dyskutuj w czasie godzin za , które ja jako jeden z wielu na Ciebie płacę , Tylko nie próbuj nam wmawiać , że Ty to tylko obywatel i z Osieckim nie masz nic wspólnego . Każda uwaga w stronę władz tego miasta ma natychmiast Twoją odpowiedź broniącą tych nieudaczników . A jeżeli chodzi o ulicę to powtarzam niech Osiecki zamiast wkładać pieniądze w bzdurną propagandę swojej osoby , przejmie ulicę i ją wyremontuje , bo podobno ma na to kasę. A jakby mu zabrakło to niech przestanie dawać pieniądze na lokalne gazety , aby zostawiły go w spokoju i nie widziały tego co się w tym mieście wyrabia . I jeszcze jedno niech się śpieszy , bo za chwilę już nic nie będzie miał do sprzedania w mieście , bo jak widzimy w tych poczynaniach jest nie taki zły . Tylko co potem . A jak z nim już tak zaczniesz gadać , to przypomnij mu o terenie po cegielni w Boryszewie , gdzie miało powstać tyle miejsc pracy , a my mieliśmy zapamiętać tą datę . Datę zapamiętaliśmy i co dalej . A jak już Sobiesiak będziesz żegnał się z rugbistą i bił pokłony a językiem robił co trzeba to przypomnij mu o obietnicach wyborczych .  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sobiesiak 2013-03-07 10:01:53

    I dobrze, że mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce, bo jak były dotacje na drogi to starostwo brało wszystko i przejadało środki na remonty, a kiedy trzeba faktycznie remontować to umywają ręce. Ostatnio rozwaliłem sobie koło na tej ulicy, ale kiedy starostwo ustawiło znaki o ubytkach to rzeczywiście mogę tylko pogwizdać. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kuc300 2013-03-07 09:34:07

    A ja nie widzę tutaj żadnego problemu , aby zakończyć te puste dyskusje , Ci pieniądze mają , a Ci nie mają . Ulica Staszica leży w centrum miasta , niech więc miasto przejmie tą ulicę i ją wyremontuje, przecież przy tej ulicy mieszkają Nasi mieszkańcy , a nie mieszkańcy gmin , które stanowią powiat . Panie Osiecki zamiast pieniądze wydawać na wspieranie gazet w mieście , aby o Panu nie pisali źle , zamiast ładować nasze pieniądze w bzdurną propagandę własnej osoby , to bierz się Pan za ulicę Staszica.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama