W Klubie Olimpijczyka „Jedynka” funkcjonującym w Gimnazjum nr 1 im. Jana Pawła II odbyło się kolejne już spotkanie młodzieży z wybitnymi sportowcami. Tym razem do „Jedynki” zaproszona została sochaczewska drużyna tenisa stołowego, czołowy zespół ekstraklasy krajowej. W spotkaniu udział wzięła również młodzież z usportowionej Szkoły Podstawowej nr 4 w Sochaczewie.
Jak nam powiedział Arkadiusz Sobieraj, którzy wraz z Jolantą Mróz niespełna rok prowadzi szkolny Klub Olimpijczyka: W ciągu tego czasu udało nam się zorganizować kilkanaście podobnych spotkań z olimpijczykami nie tylko na terenie szkoły. Był również wyjazd młodzieżowy na narty z Józefem Łuszczkiem, gdzie mistrz prowadził lekcje jazdy na nartach biegowych, był też kajakowy spływ Rawką wspólnie z olimpijczykiem Kajetanem Broniewskim, gościem szkoły był także Ryszard Szurkowski, który po spotkaniu udał się na rowerową przejażdżkę z młodzieżą.
Piątkowe spotkanie z tenisistkami rozpoczęło się od prezentacji drużyny, której dokonał prowadzący całość Sylwester Rożdżestwieński. Okazał się on kopalnią wiedzy na temat naszego zespołu i w ogóle tenisa stołowego, co sprawiło, że wszyscy słuchali z dużym zainteresowaniem.
Jako pierwszą zaprosił oczywiście medalistkę olimpijską , zdobywczynię medali na Mistrzostwach Świata i Europy, wielokrotną mistrzynię Polski, Natalię Partykę. Potem przyszła kolej na nowy nabytek SKTS Martę Piłkę i atrakcję sochaczewskiej drużyny znakomitą Chinkę Zhao Xia.
Nie mogła wziąć udziału w spotkaniu czwarta zawodniczka zespołu Natalia Gawrylczyk, obecny był natomiast założyciel i właściciel drużyny, która w tym roku zdobyła dla Sochaczewa Puchar Polski, Bronisław Gawrylczyk.
Po prezentacji i ceremoniale olimpijskim, podczas którego zapalono znicz i wciągnięto flagę olimpijską, zawodniczki odpowiadały na pytania zebranej młodzieży i nauczycieli. Dowiedzieliśmy się, że Natalię Partykę do tenisa stołowego namówiła starsza siostra, i tego, jak dzisiaj wygląda jej sportowe życie. Opowiadała też o przeżyciach podczas finału olimpijskiego, jaki rozegrała z Chinką w Pekinie, gdy tamtejsza publiczność głośno dopingowała cały czas, również podczas gry, co u nas jest nie do pomyślenia. Na pytania odpowiadały też pozostałe zawodniczki oraz ich trener, który, jako były pong-pongista, jak się zwierzył, od bardzo dawna marzył o założeniu takiej drużyny i gdy córka zaczęła odnosić w tej dziedzinie sukcesy, wreszcie na to się zdecydował.
Ale najatrakcyjniejsze dla młodzieży były zapewne pokazowe pojedynki naszych znakomitych zawodniczek a także możliwość poodbijania z nimi piłeczki, z czego skorzystało bardzo wielu. Na zakończenie przyszedł czas na autografy (atrakcyjne były zwłaszcza te na piłeczkach ping-pongowych), prezenty od klubu (czapeczki, kalendarze, piłeczki) oraz wspólne zdjęcia pamiątkowe.
Zapewne spotkanie to zostanie na długo w pamięci młodych ludzi, może też część z nich zachęci do uprawiania tenisa stołowego. Podobnie, jak uczniów Szkoły Podstawowej w Rybnie, gdzie jeszcze tego samego dnia gościła mistrzowska drużyna tenisistek.
Sławomir Burzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze