Reklama

Mitologia narodowa

Tygodnik Echo Powiatu
22/06/2006 13:32
Polacy wracają już z Mundialu. W zasadzie sprawa była do przewidzenia. Wiemy, na co stać naszych piłkarzy. Jednak przed każdymi Mistrzostwami Świata trwa owo narodowe „nakręcanie się’. Iskrę na proch rzucają dziennikarze zajmujący się sportem. Nie do końca przecież da się o nich powiedzieć, że są to dziennikarze „sportowi”, ponieważ ich rola sprowadza się tylko do podgrzewania emocji – najczęściej negatywnych. Sport jednak, wbrew pozorom, jest przede wszystkim dziedziną rozumu, chłodnej kalkulacji i treningu. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze pokora. Zarówno wobec rywali, jak i własnych umiejętności. Na wszystkich wymienionych elementach zbywa naszym zawodnikom i trenerom. Ostatecznie okazuje się, że – przy braku pierwszych – brakuje również ducha sportowej walki.
Futbolowy absurd nie zna miary. W jednej z gazet przed meczem z Niemcami jej redaktor zastanawiał się, czy Miroslav Klose zaśpiewa obydwa hymny? Z treści artykułu wynika, że piłkarz był tak zdziwiony pytaniem, iż ostatkiem sił powstrzymał się przed pokazaniem dziennikarzowi, żeby ten puknął się w głowę. Co zresztą byłoby jak najbardziej wskazane. Od wielu już lat, wobec braku sukcesów biało-czerwonych ulubionym zajęciem komentatorów jest szukanie polskich korzeni u zagranicznych piłkarzy.
Już po meczu z Ekwadorem padło stwierdzenie, które jeszcze tego samego wieczoru stało się prawda niepodważalną i bezdyskusyjną, że oto Polska ma jednych z najlepszych kibiców na świecie, i że to jest dzisiaj podstawowy atut polskiego futbolu. Nie ma tu miejsca na pojęciowe dywagacje. Moim zdaniem, to nie kibice wygrywają mecze, tylko piłkarze. Mogą więc być najlepsi na świecie (co jest zresztą wysoce wątpliwe, bo do Niemiec pojechała grupa wybrańców), a nie zmieni to faktu, że polska piłka nożna jest w opłakanym stanie.
Polskie życie społeczne ze wszystkim jego składnikami jest niczym jeden wielki mit. W żadnej z jego dziedzin, czy mówimy tu o polityce, religii, czy kulturze nie mamy do czynienia z choćby ziarnem myślenia pragmatycznego. Wszystkim w sposób niepodzielny rządzą emocje, we wzbudzaniu których jesteśmy w Europie, a może i na świecie, prawdziwymi mistrzami. Ta smutna rzeczywistość obejmuje również sport.

Andrzej Gąsiorowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości