Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jarku, postawiłeś mnie w kłopotliwej sytuacji, gdyż muszę sprostować, dla dobra ogólnego, Twoją interpretację mojego tekstu, za co Cie z góry przepraszam.
Otóż, nie napisałem iż władza sie onanizuje - porównałem jedynie zadowolenie z siebie (samozadowolenie zespołu- dokładnie) do samozadowolenia wprawnego onanisty. Codziło o określenie jakości uczucia i to zespołu, nie władzy.
Samogwałt, o którym pisałem pod koniec, ponieważ wiedziałem że może w tym mieście tylko z jednym się kojarzć, opatrzyłem odpowienią adnotacją, która wyjasniała jego użycie: to znaczy zadawanie gwałtu ( przemoc fizyczan i nie tylko) samemu sobie.
Z konieczności Jarku poprawiam Twój komentarz, ale to co zrobiłeś, jestem przekonany bez złej woli, generuje taka sytuację, w której to komentarz żyje własnym życiem a nie wraca się do tekstu podstawowego, co często jest szkodliwe tekstu.
A co do pytania postawionego między zdaniami, odpowiadam: tak, bardzo chetnie, choc muszę się zastanowić jak to zrobić bo czas juz co najmniej późny.
Pozdrawiam
Intryguje mnie retoryka Twoich postow Daimonion"ie. Jeszcze bardziej mnie ciekawi co chcesz dzieki niej osiagnac?
Jesli to jest tylko popis Twojej elokwencji, to nie moge sie do niczego przyczepic, pozostaje mi tylko schylic czola przed Twoim intelektem.
Jesli jednak piszesz na tym forum, bo kolacze sie w Tobie odrobina wiary, ze ma to jakis sens, ze byc moze dzieki temu, gdzies cos drgnie, i Twoje posty, ktorym trudno przewaznie zarzucic braku duzej porcji racji i zdrowego rozsadku, nie beda takim strzelaniem panu Bogu w okno.
Jesli tak jest, to musze sie przyczepic to jednej rzeczy;-)
Otoz piszac o onanizujacej sie wladzy, byc moze trafiasz w sedno wg Ciebie, ale czy w ten sposob dajesz komus szanse na rozpoczecie jakiegokolwiek dialogu?
Wydaje mi sie, ze to nie jest najskuteczniejsza droga do tego, zeby ktos zadumal sie nad Twoimi slowami. Ba, byc moze przyznal Ci racje i w poniedzialek podjal jakies decyzje administracyjne;-)
Szkoda mi, ze potrafimy tylko narzekac, krytykowac zamiast cos wspolnie zrobic. Burmistrz Brymora, jak mozna bylo sie przekonac, chce rozmawiac, a to, wydaje mi sie, jest bardzo duzo.
Jasne, ze dwaj zrzedliwi dziadkowie w Muppetach, ktorych puenty uwielbiam, sa swietni, ale czy temu miastu niezbedna jest taka loza szydercow, na ktorej, tak szczerze mowiac, panuje nieopisany scisk;-)
pozdrawiam
Z pierwszym Pana zdaniem zgadzam się, ale dalej jest Pan w błędzie.
Obecnie Bielice wraz z Modlinem są brane pod uwagę przy lokalizacji lotniska dla tanich linii lotniczych. Tanii przewoźnicy bedą obecni na Okęcie (zdaniem MI) przez okres 1-1,5 roku.
Panie Masłowski, z całym szacunkiem.
Jak bysmy mieli w Sochaczewie pieniadze to niepotrzebne byłoby lotnisko. Z drugiej strony konstrukacja jest taka, że jakby kasa była to całą sprawę można by powierzyć tak zwanemu KOMUKOLWIEK i nie trzba by zespołu. Nie po to powołano zespół by stwiedził, że nie ma kasy. Zadaniem zespołu było zorganizowanie środków (najlepiej obcych) i wykorzystanie ich dla dobra Sochaczewa obiecując darczyńcom, ustalone wcześniej granty, bo tego zadania nie można było powierzyć KOMUKOLWIEK. Poto był zespół. A zespół zrobił to co napisałem wcześniej i jest tam gdzie jest.
Niech pan juz nie pisze że nie ma kasy. nikt kto zaczyna jej nie ma. cel osiągaja ci co potrafią sobie z tym poradzić. inni, ci którzy nie osiągają celu mówią: nie miałem kasy by zrobic ten interes.
Ja nie rozumiem - czy ktoś kiedys dokonał analizy ile kosztuje PR pomysłu lotniska? Bo może jakby jeden skwerek i pomniczek mniej to by sie uzbieralo:-)
"Szkoda tylko, że nie odważono się na następny krok i nie zatrudniono specjalistów w tej dziedzinie, któży pod kierunkiem zespołu prowadziliby profesjonalną kampanię, być może dziś to Nowy Dwór na swoim portalu prezentowałby poczynania Sochaczewa."
Problem ten sam od wielu lat w Sochaczewie: PIENIĄDZE.
Nikt nie wyłożył środków na ten cel, o co zabiegał na jednej z sesji RM Przewodniczący Dariusz Dobrowolski.
To po prostu dowodzi że skuteczny marketing rynkowy, polityczny czy społeczny a także wszelkie jego pokrewieństwa jak np. PR jest w i e d z ą i to w dodatku bardzo drogą wiedzą. Tej wiedzy nie zdobywa się w kilka tygodniu lub z kilku książek to lata doświadczeń, pasmo sukcesów a także porażek bo nie ma jednej, jedynej skutecznej metody działań w marketingu.
Kiedyś na naszym forum rozgorzala dyskusja nad promocją miasta - pisano wtedy że promocję można "czuć" - otóż NIE, amatorskie podejście przynosi amatorskie efekty tak jak w każdej dziedzinie ludzkiej akywności. A różnica jest taka jak koncert kilku samouków a Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia.
Z pozycji naszego miasta, które (nie ma co ukrywać) nie jest na najlepszej pozycji medialnej (czyt. media same się Sochaczewem nie interesują) co chyba każdy wie, nakłady poczynione w tym zakresie powinny być wypadkową naszej pozycji (tzn. tym większe im mniejsze zainteresowanie mediów). Jeśli byłyby za wysokie powinno paść pytanie czy Sochaczew powinien w ogóle brać udział w tym wyścigu. Ktoś powie a czemu nie? Przecież nawet jeśli nie wygra to trochę szumu narobi - otóż znów NIE, takie działanie tworzy wizerunek nieskuteczności np. w oczach potencjalnych inwestorów. To dlatego Mszczonów ma najwyższy wskaźnik inwestycji per capita - po prostu od wielu lat prowadzi i spójną i przede wszystkim skuteczną strategię marketingową i nie pozwala sobie na działania będące celem samym w sobie.
A na starcie wszystkich działań powinni stanąć ludzie, którzy na prawdę się na tym znają - to oczywiście kosztowałoby - ale także przyniosło wymierne efekty. Firmy PRowe oferują przede wszystkim mierzalny efekt a także mechanizmy kontroli swoich działań. Skuteczny plan marketingowy także opiera się na 1. realnych przesłankach (w tym m.in. analizach i badaniach marketingowych) - 2. szczegółowym harmonogramie działań - oraz... 3. sposobach weryfikacji osiągniętych efektów oraz kryteriach oceny całego planu. Podstawom błędem czynionym przy kostruowaniu takiego planu jest często zapominanie o 1 i 3 części a koncentrowaniu się tylko na samych działaniach, powiedzmy, promocyjnych.
Podobnie jak ZEN absolutnie nie mam pretensji do zespołu, który uważam że jest potrzebny jako organ nadzorujący działania ze strony naszych samorządów. Szkoda tylko, że nie odważono się na następny krok i nie zatrudniono specjalistów w tej dziedzinie, któży pod kierunkiem zespołu prowadziliby profesjonalną kampanię, być może dziś to Nowy Dwór na swoim portalu prezentowałby poczynania Sochaczewa.
Powiem tak, po składzie dumnego zespołu można było wnioskować że już na starcie koledzy i koleżanki,z zapałem młodych ambitnych działaczy, są w przysłowiowej d u p i e.
Brak refleksji, że takie działanie kosztuje oraz wiedzy, że trzeba budować lobby zaowocowało tym, czym powinno to znaczy NICZYM.
Nawet jeżeli zespół wiedział co zrobić to i tak d u pa bo nic nie zrobił. W zasadzie nasze starania można prównac do łucznika strzelającego do ptaka, któremu brak właściwej samooceny i nie wie on biedaczek, że ma wadę wzroku, w rekach to nie łuk tylko pistolet na wodę trzyma, ptak to nie ptak tylko nisko przelatujący samolot i właśnie poleciał w innym kierunku niż łucznik wycelował.
Ale cóż, buta i samozadowolenie, brak samokrytyki, przekonanie o własnej nieomylności prawie jak u wprawnego onanisty nie mogły dobrze się skończyć.
Moim zdaniem wszystkie działania ukierunkowne były na to by Sochaczew nie wygrał.
Zastanówmy się może nad takim scenariuszem:
"Teoretycznie Kaziu, jeżeli ty rządzisz dziś to ja mam szanse robic to jutro bo lud ciemny i raz to mnie a raz ciebie wybiera. a jak my tu Kaziu będziemy mieli lotnisko to nam sie tu Kaziu inteligenty po studiach pozjeżdźają i do władzy będą chcieli wtedy Kaziu będzie nas trzech itruniej sie dogadać!!! A Kaziu ty popatrz, że na takie miasto z lotniskiem to i ci na góóórze będą mieli chęć.
Kaziu ty wybierz samych inteligentów do tego zespołu. Niech lud wie i docenia, że coś robisz w sprawiwe. Przecież te inteligenty po studiach nigdy sie nie dogadają i nic nie załatwią. Kaziu ja ci mówię to lotnisko to nam tu nie potrzebne!!!"
W związku z tym wzywam władze miasta by zaprzestały samogwałtu!!!!
co nalezy rozumieć: by działały dla dobra miasta a nie wbrew jego interesowi.
Powiem szczerze, że nie wierzę własnym oczom. Z przytoczoną tu wiadomością miałem już okazję zapoznać się wcześniej w innych źródłach. Nie widzę jednak sensu trak dokładnego jej przytaczania w Sochaczewskich mediach. Jest dobrze gdy się wie, co robią nasi konkurenci i że dzieli się tą wiedzą z mieszkańcami powiatu. Jako osoba mająca pewne teoretyczne i zawodowe doświadczenie w marketingu nie rozumiem jednak proporcji konstrukcji tej wiadomości, tzn. że daje się wyczerpujący news dotyczący działań jakiegoś konkurenta, a rolę Sochaczewa ogranicza się do skwitowania czymś co można podsumować: „my też jesteśmy nienajgorsi, bo tak jest i już…” Gdybym był ministrem Polem czy Piłatem i dla rozrywki czytałbym lokalne portale wiadomych czterech miast, to taka postawa Sochaczewa na pewno by mnie nie przekonała. Coś mi się wydaje, że zespół powołany do spraw promocji lokalizacji wspomnianej inwestycji pod Sochaczewem nie bardzo już ma pomysł, co dalej robić. Robi to wrażenie pogodzenia się z przewidywaniem, ze Sochaczew już nie ma szans. Nawet gdyby ktoś faktycznie wiedział, że sprawa na dziś jest przesądzona, to postawa r-e-z-y-g-n-a-c-j-i lub braku aktywności w dalszym promowaniu Powiatu czy Miasta Sochaczew w wiadomej sprawie wszelkimi środkami i gdzie się tylko da jest błędna. To co dziś w obecnych warunkach polityczno-decyzyjnych może wydawać się całkowicie przesądzone – jutro może się gwałtownie zmienić. Z tym tylko, że takie okazje czekają na tych, którzy są do tego odpowiednio przygotowani i nie rezygnują łatwo ze swoich racji. Jeżeli natomiast spośród czterech konkurujących „drużyn” jedna okaże oznaki „psychicznej” rezygnacji to może faktycznie będzie pierwszym kandydatem do „odstrzału”.
Szanowni czytelnicy moich luźnych dyrdymałków! W odróżnieniu od niektórych innych „wojowników” na tym portalu celem mojej pisaniny nie jest dowalenie komu czy czemuś, w szczególności nie chodzi mi o krytykę włodarzy miasta czy powiatu, ani tych którzy bezpośrednio czuwają i uczestniczą w prolotniskowym projekcie. Chciałbym jednak na nowo ożywić ten temat i pobudzić odpowiedzialne czynniki i najwyższe władze do zastanowienia się nad kilkoma kwestiami. Dla przykładu:
- czy dotychczasowe działania były rzeczywiście wszystkim co można było zrobić,
- czy w ogóle istnieje strategia prowadzenia tej sprawy, która powinna być modyfikowana zależnie od zmieniających się okoliczności zewnętrznych – wiem że przy ważnych kampaniach marketingowych taki wewnętrzny dokument, plan działań zwykle istnieje. Jeżeli sprawa jest szczególnie ważna, to często powierza się prowadzenie takiej kampanii wyspecjalizowanej firmie zewnętrznej. Staram się od jakiegoś czasu na własnej wiedzy odtworzyć taki plan obserwując inicjatywy naszych władz i wspomnianego zespołu odpowiedzialnego za projekt. Przyznam szczerze, że mam wątpliwości, co do istnienia spójnej strategii działań. Świadczą o tym choćby długie okresy ciszy medialnej w omawianej sprawie oraz np. po prostu przytaczanie wyczerpujących informacji co tam ciekawego wymyślili konkurenci Sochaczewa dla zwiększenia swych szans. Czy rzeczywiście sprawa jest już definitywnie rozstrzygnięta na naszą niekorzyść???
To na razie tyle – skończyła mi się płyta,
Kto chce wiedzieć więcej niech mądrzejszych ode mnie pyta…
Pozdrowienia dla dzielnych czytelników
Od Zen-ka
Pisarza - gawędziarza
Jarku, postawiłeś mnie w kłopotliwej sytuacji, gdyż muszę sprostować, dla dobra ogólnego, Twoją interpretację mojego tekstu, za co Cie z góry przepraszam.
Otóż, nie napisałem iż władza sie onanizuje - porównałem jedynie zadowolenie z siebie (samozadowolenie zespołu- dokładnie) do samozadowolenia wprawnego onanisty. Codziło o określenie jakości uczucia i to zespołu, nie władzy.
Samogwałt, o którym pisałem pod koniec, ponieważ wiedziałem że może w tym mieście tylko z jednym się kojarzć, opatrzyłem odpowienią adnotacją, która wyjasniała jego użycie: to znaczy zadawanie gwałtu ( przemoc fizyczan i nie tylko) samemu sobie.
Z konieczności Jarku poprawiam Twój komentarz, ale to co zrobiłeś, jestem przekonany bez złej woli, generuje taka sytuację, w której to komentarz żyje własnym życiem a nie wraca się do tekstu podstawowego, co często jest szkodliwe tekstu.
A co do pytania postawionego między zdaniami, odpowiadam: tak, bardzo chetnie, choc muszę się zastanowić jak to zrobić bo czas juz co najmniej późny.
Pozdrawiam
Intryguje mnie retoryka Twoich postow Daimonion"ie. Jeszcze bardziej mnie ciekawi co chcesz dzieki niej osiagnac?
Jesli to jest tylko popis Twojej elokwencji, to nie moge sie do niczego przyczepic, pozostaje mi tylko schylic czola przed Twoim intelektem.
Jesli jednak piszesz na tym forum, bo kolacze sie w Tobie odrobina wiary, ze ma to jakis sens, ze byc moze dzieki temu, gdzies cos drgnie, i Twoje posty, ktorym trudno przewaznie zarzucic braku duzej porcji racji i zdrowego rozsadku, nie beda takim strzelaniem panu Bogu w okno.
Jesli tak jest, to musze sie przyczepic to jednej rzeczy;-)
Otoz piszac o onanizujacej sie wladzy, byc moze trafiasz w sedno wg Ciebie, ale czy w ten sposob dajesz komus szanse na rozpoczecie jakiegokolwiek dialogu?
Wydaje mi sie, ze to nie jest najskuteczniejsza droga do tego, zeby ktos zadumal sie nad Twoimi slowami. Ba, byc moze przyznal Ci racje i w poniedzialek podjal jakies decyzje administracyjne;-)
Szkoda mi, ze potrafimy tylko narzekac, krytykowac zamiast cos wspolnie zrobic. Burmistrz Brymora, jak mozna bylo sie przekonac, chce rozmawiac, a to, wydaje mi sie, jest bardzo duzo.
Jasne, ze dwaj zrzedliwi dziadkowie w Muppetach, ktorych puenty uwielbiam, sa swietni, ale czy temu miastu niezbedna jest taka loza szydercow, na ktorej, tak szczerze mowiac, panuje nieopisany scisk;-)
pozdrawiam
Z pierwszym Pana zdaniem zgadzam się, ale dalej jest Pan w błędzie.
Obecnie Bielice wraz z Modlinem są brane pod uwagę przy lokalizacji lotniska dla tanich linii lotniczych. Tanii przewoźnicy bedą obecni na Okęcie (zdaniem MI) przez okres 1-1,5 roku.