Człowiek jest dzieckiem Natury. Został stworzony aby wędrować po Ziemi. Przebywać na otwartej Przestrzeni, pośród lasów, gór, rzek, jezior i łąk. Tam może wdychać świeże powietrze i pić kryształowo czystą wodę ze strumieni, wchłaniać cudowne zapachy kwiatów i ziół oraz emitowane przez wszystkie rośliny olejki eteryczne. Tylko w naturalnym mikroklimacie wytwarzanym przez naszą Matkę – Ziemię można być zdrowym i szczęśliwym. Dowodem na to są starożytne rzeźby antycznych ludzi, muskularnych, smukłych, pełnych siły i piękna oraz mitologiczne opowieści o dawnych bohaterach obdarzonych nadludzka mocą. Jeden z nich to syn Gai – Ziemi Gigant Alkioneusz, którego nie można było pokonać dopóki dotykał ziemi, od której czerpał swą nadludzką energię. Być może jest to przesłanie Starożytnych Mędrców: Dopóki człowiek przestrzega praw Planety i szanuje wszystko co żyje, jest chroniony Siłami Natury. Gigant został zwyciężony przez Herkulesa, który uniósł olbrzyma pozbawiając go witalnych sił Ziemi. Alkioneusz przegrał, bo stracił kontakt z Planetą. I podobnie jest chyba w naszych czasach ze współczesnym człowiekiem. Ludzie odwrócili się od swojej Matki Ziemi. Zatruli powietrze, wodę, żywność. Wycieli roślinność i lasy, wymordowali zwierzęta. Pobudowali pomieszczenia nazywane domami. Tam spędzamy większość czasu nie widząc i nie czując Świata stworzonego przez Boga. Straciliśmy kontakt ze Źródłem.
Takie myśli krążyły w mojej głowie, kiedy siedziałem za ladą w swoim sklepie. Okratowane okna i drzwi tworzyły moją własną więzienną celę w której byłem i więźniem i strażnikiem jednocześnie, gdyż musiałem pilnować nocą z rewolwerem bębenkowym pod poduszką prawie stu rowerów, aby moi bliźni po raz drugi mnie nie okradli. Strażnikiem był też Urząd Skarbowy, ZUS, Urząd Miejski i Banki, którym musiałem płacić comiesięczną daninę zmuszony do takiego stylu życia przez SYSTEM oraz wgrywane do mojego umysłu od dzieciństwa schematy zachowań. Sprzedawałem rowery, a była zima więc marzłem w pustym pomieszczeniu marnując czas szybko upływającego życia. Jedyną przyjemnością było słuchanie muzyki i marzenia, że być może kiedyś będę Wolnym Człowiekiem. Gdzieś daleko istniał inny świat. Ciepłe morza, złociste plaże, palmy kołyszące się na wietrze, monumentalne góry, zaokrąglone wzgórza i kwieciste doliny, ptaki śpiewające na drzewach i cichutko szepczące strumyki. I nagle usłyszałem ekscytujący głos pięknej Kylie Minogue, która razem z Nickiem Cave śpiewała o pięknym miejscu, gdzie rosną wciąż dzikie róże. To był sygnał z innego świata. Mężczyzna spotyka najpiękniejszą kobietę, TĄ JEDYNĄ, która żyje w szarej codzienności zmęczona i zniechęcona, ale ON zapatrzony w jej cudowne oczy zabierze ją do innego, wspanialszego świata:
Jeśli pójdziesz ze mną znikną wszystkie Twoje złe myśli, smutki i przygnębienia. Pokażę Ci cudowny brzeg rzeki gdzie dzikie róże wciąż kwitną Tak słodkie, czerwone i wolne!
Przepiękna poezja i muzyka oraz niezwykła uroda australijskiej GWIAZDY natchnęły mnie do napisania własnej wersji tej pieśni. Dostosowałem ją do naszych schematów zachowań i codziennego życia oraz zmieniłem zakończenie na bardziej pozytywne i optymistyczne. Przesłanie jest proste: Poza murami miast, pełnych brudu, zgiełku, agresji, niepokoju i zła istnieje inny Wielki Świat piękny i szlachetny i TAM Człowiek może być Szczęśliwy i Wolny. Wiem, że to prawda bo odnalazłem mój DOM POD GWIAZDAMI. Ale on istnieje dla każdego z nas i być może i TY odnajdziesz kiedyś SWE MIEJSCE. Pewnego dnia ktoś nagle popatrzy w Twoje oczy inaczej, szczególnie, poda Ci rękę i delikatnie zaprosi:
Pójdź ze mną a znikną Twe smutki i niepokoje bo zabieram Cię TAM, GDZIE DZIKIE RÓŻE wciąż KWITNĄ, tak Cudowne, Czerwone i Wolne!
Masz niby wszystko a brak Ci radości, Budzisz się zmęczona i pędzisz do pracy Szefa musisz znosić humory i złości I nie wierzysz aby mogło być inaczej. Koledzy przeciętni i niezbyt ciekawi Zapędzeni za kasą sprzedają swój czas I często chciałabyś to wszystko zostawić By móc rzec: Piękna trwaj chwilo, choć ten jeden raz
Więc aby smutek z pięknej twarzy Twej zniknął Zabiorę Cię TAM gdzie dzikie róże wciąż kwitną.
Wracasz z pracy a w radiu same złe wieści Bierzesz prysznic i obiad zjadasz bez smaku W banku kredyt weź, będziesz miała korzyści Emerytura da Ci życie bez strachu. W telewizji wypadki i katastrofy Dyktator w Afryce znów strzela do ludu, Kup szampon a złotem zabłysną Twe włosy Lecz Ty nie wierzysz i nie czekasz już cudu.
Więc aby smutek z pięknej twarzy Twej zniknął Zabiorę Cię tam, gdzie dzikie róże wciąż kwitną.
Turystyczne firmy kuszą folderami, Luksusowy hotel i wszelkie wygody Morze lśni i plaże złotymi piaskami Lecz w obcych tłumie nie czujesz swobody. W ogrodzonych domach ukryci znajomi, W przedszkolach dzieci pośród innych samotne, Ojcowie na grillach chwalą się autami To wszystko zaczyna być Ci obojętne.
Więc aby smutek z pięknej twarzy Twej zniknął, Zabiorę Cię Tam, gdzie dzikie róże wciąż kwitną.
Szare dni bezsensem przytłaczają ducha, Rodzice uczyli: wyjdź za mąż i pracuj Lecz nie odnalazłaś swego przeznaczenia, Nie obwiniaj innych i sobie nie współczuj. Mąż tak naprawdę nigdy Cię nie rozumie, Na mecze i piwo włóczy się z kumplami Córeczka nie słucha a syn się buntuje, I sama zostajesz ze swymi troskami.
Więc aby smutek z pięknej twarzy Twej zniknął, Zabiorę Cię tam, gdzie dzikie róże wciąż kwitną.
Wieczorami często z psem lubisz wychodzić, Młodzież przytroczona piwami na ławkach, Boją się jak Ty, że zawsze można zmienić, Karty w grze, w której los człowieka jest stawką. Stawiałaś pytania profesorom w szkole Oświata wtłacza program, nie uczy jak żyć, Ma tylko zapewnić przetrwanie w systemie, I nikt odpowiedzi nie potrafił Ci dać.
Więc aby smutek z pięknej twarzy Twej zniknął, Zabiorę Cię Tam, gdzie dzikie róże wciąż kwitną!
Zawiedziona lata beztroski wspominasz, I radości, gdy byłaś dziewczynką małą, A na sprawy błahe codziennie czas tracisz, Nocą płaczesz, że życie Cię oszukało. Może kiedyś rozmowy ze mną zapragniesz I na polnej drodze wśród drzew się spotkamy, Po młodzieńczych, błękitnych oczach mnie poznasz I rękę Ci podam i razem pójdziemy.
I sprawię CUD, aby smutek z pięknej twarzy Twej zniknął W bajkowym śnie, gdzie dzikie róże wciąż kwitną!
Krzysztof Buczyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze