Reklama

Motocykliści dla powodzian

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
14/07/2010 09:03
Rockowy stadion
Piątkowy wieczór, a raczej już noc, z pewnością na długo pozostanie w pamięci fanów rocka. Stało się tak za sprawą grupy TSA, która zagrała w mieście nad Bzurą. Występ legendy polskiego rocka był zwieńczeniem charytatywnej imprezy „Motocykliści dla powodzian”. Jak powiedział jeden z ridersów – Tomasz Sołdaczuk „Idea zrodziła się podczas jednego z wyjazdów. Zobaczyliśmy przerwane wały i tragedię ludzi ze Świniar. Postanowiliśmy im pomóc”.
Stowarzyszenie Motocykliści Sochaczewa myśl przekuli w czyny i na boisku bocznym Orkana odbył się towarzysko-muzyczny piknik. Kilkudziesięciu motocyklistów zaprezentowało swoje mechaniczne rumaki i mogło się spotkać w gronie przyjaciół. Sporą atrakcją był wóz bojowy strażaków, na którym spora grupa odziana w skóry zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie. Wśród motocyklistów było kilku Hells Angells. Oprócz jeźdźców posłuchać muzyki przyszło kilkaset innych osób, większość z nich ubrana była w koszulki z logo TSA.
Wróćmy do muzyki. Jako pierwsi na scenie pojawili się rockmani z Alligatora. Zespół rozpoczął od „Jak ma być”. Ostra grała, a pod sceną młodzież rozkręciła swój młyn. Kapela jak zwykle zagrała sporo fajnego rocka. Szkoda tylko, że tym razem „zapomnieli” o Dzwonach Piekieł AC/DC. Po nich na scenie pojawili się chłopcy z Lemon City. Dobrze brzmiące gitary i robiący solidną robotę drumer to zbyt mało. Młodzi muzycy muszą poszukać swojej drogi. HWSC to wrocławska kapela, która zagrała dla powodzian. Ostre, melodyjne kawałki i wokal Oli Pawlik (czasami drapieżnością przypominała Małgorzatę Ostrowską z czasów Lombardu) dały naprawdę super efekt. Pewnym zaskoczeniem był zaśpiewany a capella „Mercedes Benz” (z polskim tekstem) z repertuaru Janis Joplin. Zakończenie koncertu też było efektowne - „Buenos Aires”, hit Maanamu.
I wreszcie nadeszła oczekiwana chwila, na scenie pojawili się ludzie z TSA. Marek Piekarczyk rozpoczął od „Maratończyka” … i można było się rozkoszować muzyczną ucztą, która trwała prawie dwie godziny. Nie mogło zabraknąć głównych dań - „51”, „Alien” i zagrane jako bis „Trzy zapałki” z kapitalnym gitarowym solo Andrzeja Nowaka. Zespół pokazał, że nadal jest w doskonałej formie i swoich fanów traktuje poważnie. Gdy umilkły ostatnie dźwięki, smutno się zrobiło, że muzyka przestała nam w uszach grać.
Z pewnością była to bardzo udana impreza i trzeba by życzyć sobie, żeby częściej w naszym mieście takie się odbywały, a miejsce na płycie bocznej jest jakby stworzone do tego celu.
(et)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zbymus 2010-07-19 23:21:29

    Banery na koncert TSA wykonała http://moto-socho.pl/album_pic.php?pic_id=5482 Przepraszamy za pomniecie na liście sponsorów koncertu. http://moto-socho.pl/viewtopic.php?t=1718

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ahaczesio 2010-07-19 15:21:02

    A lemon city gorąco polecam! słyszeliście ich nowy singiel "zaczekam", byl na koncercie! do obejrzenia na youtube lub mp3 na wrzuta.pl

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama